Kolejny atak Izraela na Bejrut
Izraelska armia po raz kolejny zaatakowała w piątek południowe przedmieścia stolicy Libanu, Bejrutu. Wojsko poinformowało, że celem jest infrastruktura terrorystycznego Hezbollahu. Izraelski minister obrony Israel Kac zapowiedział, że armia będzie kontrolowała całe południe Libanu.
Wojsko izraelskie wydało wcześniej ostrzeżenie dla cywilów, by opuścili południowe przedmieścia Bejrutu, w które wymierzony był atak. Nie ma doniesień o ofiarach i stratach.
Po południu izraelska armia przekazała, że Hezbollah prowadzi ostrzał rakietowy północy kraju. Nie odnotowano ofiar.
Piątkowe ataki to kolejna wymiana ciosów między Izraelem a wspieranym przez Iran Hezbollahem. Ta kontrolująca część Libanu organizacja ponad miesiąc temu przyłączyła się do wojny USA i Izraela z Iranem, stając po stronie Teheranu.
Izrael prowadzi również ofensywę lądową na południu Libanu, terenie, który był niegdyś opanowany przez Hezbollah.
Media przytoczyły w piątek wypowiedź jednego z izraelskich dowódców, według którego całkowite rozbrojenie Hezbollahu jest nierealne i nie jest celem obecnej operacji. Oficer dodał, że wymagałoby to zajęcia przez Izrael całego terytorium Libanu, czego nie ma w planach.
Izraelska armia wydała po tym oświadczenie, podkreślające, że rozbrojenie Hezbollahu pozostaje „długoterminowym celem”.
W podobnym tonie wypowiedział się minister Kac, zaznaczając, że proirańska grupa zostanie pozbawiona broni „metodami wojskowymi i politycznymi”.
Kac dodał, że Izrael utrzyma „kontrolę bezpieczeństwa” nad południowym Libanem aż do leżącej ok. 30 km od granicy rzeki Litani. Powiedział, że 600 tys. Libańczyków, którzy uciekli z tego terenu, nie będzie mogło wrócić do domu, zanim nie zostanie zapewnione bezpieczeństwo północnego Izraela.
Izraelskie wojsko pracuje nad utworzeniem strefy buforowej wzdłuż granicy, która uniemożliwi Hezbollahowi ostrzeliwanie północy kraju - przekazał portal Times of Israel. Projekt zakłada wyburzenie na pasie ziemi o szerokości ok. 4 km niemal wszystkich zabudowań i wysiedlenie tamtejszej ludności.
Według ministerstwa zdrowia Libanu od 2 marca, gdy kraj został wciągnięty do konfliktu, zginęło co najmniej 1345 osób. ONZ podaje, że ponad 1,2 mln z 6 mln mieszkańców Libanu zostało przesiedlonych.
Oenzetowska misja pokojowa UNIFIL poinformowała w piątek, że trzech jej żołnierzy zostało rannych w eksplozji na południu Libanu. W ostatnich dniach w ostrzałach i wybuchach na tym terenie zginęło trzech żołnierzy UNIFIL, wszyscy z nich byli Indonezyjczykami. Dowództwo misji nie określiło, kto był odpowiedzialny za ataki.
Siły UNIFIL składają się obecnie z ok. 7500 żołnierzy z 47 państw, w tym 140 Polaków. (PAP)
adj/ kar/ grg/