Kosiniak-Kamysz o Maduro: w żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora
W żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora, którego nie uznawała większość świata, w tym Unia Europejska, Polska i inne państwa – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz komentując w poniedziałek schwytanie i wywiezienie przez USA przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro.
W sobotę siły USA przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i inne miasta kraju. W czasie operacji schwytani i wywiezieni zostali dotychczasowy przywódca tego kraju Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores. Para została przewieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia. Wenezuelski Sąd Najwyższy przekazał obowiązki głowy państwa Delcy Rodriguez, dotychczasowej wiceprezydentce.
W żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora, którego nie uznawała większość świata, w tym nie uznawała Unia Europejska, Polska i inne państwa
Jak podkreślił, prezydent Wenezueli pełnił urząd w wyniku wyborów z 2024 roku, które nie zostały uznane przez wiele państw, w tym Polskę i jej sojuszników.
Przecież tam były liczne protesty, te wybory ewidentnie były sfałszowane, więc nie mamy co z powodów politycznych go żałować, również z powodów ekonomicznego wsparcia, które nie było wsparciem dla nas ani dla naszych sojuszników. Było raczej utrzymywaniem relacji z tymi, którzy nam źle życzą i nam zagrażają. Widać po pierwszych reakcjach Iranu czy też wypowiedziach ze strony Federacji Rosyjskiej, że to oni mają powód do zmartwień, a nie my jako Polska czy Sojusz Północnoatlantycki
W jego opinii sytuacja w Wenezueli „nie przeszkadza normalnemu działaniu na rzecz sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy”. Świadczy o tym – wskazał Kosiniak-Kamysz – spotkanie „koalicji chętnych”, czyli krajów wspierających Ukrainę, które odbędzie się we wtorek w Paryżu. Ze strony polskiej weźmie w nim udział m.in. premier Donald Tusk.
To (interwencja USA w Wenezueli) nie przeszkadza normalnemu działaniu na rzecz sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, roli Europy, roli Stanów Zjednoczonych i współdziałania Stanów Zjednoczonych i Europy
Kosiniak-Kamysz dodał, że „wielozadaniowa, wielodomenowa operacja została perfekcyjnie przez siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przepracowana i przeprowadzona”.
- Więc to zasługuje na szacunek, że zdolności operacyjne naszego najważniejszego sojusznika są na najwyższym poziomie. Systemy bezpieczeństwa, którymi się posługiwał reżim Maduro (…) w żaden sposób nie zabezpieczyły go przed perfekcyjnie działającą armią Stanów Zjednoczonych – skomentował szef MON. (PAP)
rgr/ mro/ sma/