O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

"Król latynoskiego trapu" na PGE Narodowym. Bad Bunny wystąpi dziś w Warszawie

Szykuje się jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń tego lata. Po raz pierwszy na polskiej scenie pojawi się Bad Bunny – jeden z najpopularniejszych obecnie gwiazdorów estrady na świecie. Koncert w Warszawie jest częścią trasy "DeBÍ TiRAR MáS FOToS World Tour", która promuje najnowszy album portorykańskiego artysty.

Bad Bunny. Fot. PAP/EPA/FREEK VAN DEN BERGH
Bad Bunny. Fot. PAP/EPA/FREEK VAN DEN BERGH

We wtorek wieczorem Bad Bunny zagra na PGE Narodowym. Warszawski koncert stanowi część globalnej trasy „DeBÍ TiRAR MáS FOToS World Tour”, w ramach której zaplanowano 56 stadionowych występów na kilku kontynentach. Inauguracja tournée odbyła się w Santo Domingo na Dominikanie, a następnie muzyk odwiedził kraje Ameryki Łacińskiej, Australię oraz Europę. Oprawa występów została zaprojektowana jako spektakl inspirowany kulturowym dziedzictwem Portoryko – miejsca urodzenia piosenkarza i rapera. Finałowe muzyczne show odbędzie się 22 lipca w Belgii.

Bad Bunny, a właściwie Benito Antonio Martínez Ocasio, urodził się w 1994 roku. Karierę rozpoczął od publikowania utworów w serwisie SoundCloud, a zanim zdobył światową sławę, pracował przy pakowaniu produktów w supermarkecie. Przełom nastąpił w 2016 roku za sprawą singla „Diles”, po którym jego kariera nabrała błyskawicznego rozpędu. Dziś „król latynoskiego trapu”, jak nazywają go fani, należy do grona najbardziej rozchwytywanych artystów świata. Jego twórczość wykracza jednak poza reggaeton i latin trap, czerpiąc również z popu, hip-hopu, rocka i tradycyjnych karaibskich brzmień.

32-letni gwiazdor estrady słynie z tego, że konsekwentnie tworzy piosenki w języku hiszpańskim, udowadniając, że globalny sukces nie wymaga śpiewania po angielsku. W ostatnich latach jego utwory wielokrotnie biły rekordy popularności w serwisach streamingowych, regularnie trafiając na szczyty światowych list przebojów. Bad Bunny znany jest także z odważnego wizerunku i śmiałych modowych eksperymentów, czego dowodem są nie tylko wyraziste kostiumy sceniczne, ale też eklektyczne stylizacje z czerwonych dywanów.

Więcej

Zobacz galerię (10)
Shakira w Rio de Janeiro Fot. PAP/EPA/ANDRE COELHO
Shakira w Rio de Janeiro Fot. PAP/EPA/ANDRE COELHO

Shakira na plaży Copacabana. Darmowy koncert przyciągnął dwa miliony ludzi [ZDJĘCIA]

Ostatnie miesiące były dla muzyka wyjątkowo intensywne. W lutym przeszedł on do historii jako pierwszy artysta, którego w pełni hiszpańskojęzyczny krążek zdobył statuetkę Grammy w kategorii Album Roku. Wyróżniono w ten sposób jego najnowszą płytę „DeBÍ TiRAR MáS FOToS”, którą promuje trwające międzynarodowe tournée. Podczas ceremonii Bad Bunny wygłosił poruszające przemówienie, w którym ostro skrytykował politykę imigracyjną administracji Donalda Trumpa oraz działania powołanych przezeń służb ICE.

Swoją przemowę rozpoczął od dosadnego wezwania: „Zanim podziękuję Bogu, powiem jedno: precz z ICE!”. Wokalista potępił też dehumanizujące określenia stosowane wobec migrantów. „Nie jesteśmy dzikusami, nie jesteśmy zwierzętami, nie jesteśmy kosmitami. Jesteśmy ludźmi” – mówił ze sceny. Autor hitu „MIA” angażuje się też w działalność charytatywną. W 2018 roku założył organizację Good Bunny Foundation, której celem jest wspieranie potrzebujących dzieci i młodzieży poprzez zapewnienie im dostępu do edukacji muzycznej, artystycznej i sportowej.

Bad Bunny zapisał się też w historii jako pierwsza latynoska gwiazda koncertu organizowanego w przerwie Super Bowl, czyli finałowego meczu o mistrzostwo w futbolu amerykańskim. Jego występ był swego rodzaju manifestem kulturowej różnorodności i hołdem złożonym Ameryce Łacińskiej – podczas 13-minutowego show piosenkarz nawiązał do kolonialnej przeszłości Karaibów, stawiając w centrum widowiska dumę ze swojego pochodzenia i wezwanie do jedności ponad podziałami. Koncert okazał się ogromnym sukcesem. Obejrzało go 128,2 mln widzów, a muzyk otrzymał za występ aż 9 nominacji do nagrody Emmy – nie tylko jako wykonawca, ale i producent wydarzenia.

Mimo gwiazdorskiego statusu, Bad Bunny konsekwentnie strzeże swojej prywatności. W rozmowach z prasą wielokrotnie podkreślał, że chce oddzielać tę sferę od płaszczyzny zawodowej i skupia się przede wszystkim na działalności artystycznej. „Wiem, że coś kiedyś wyjdzie na jaw. Ludzie wiedzą o mnie wszystko, więc co mi pozostało do ochrony? Moje życie osobiste. Fani zawsze będą chcieli wiedzieć więcej, ale nie koncentruję się na tym. Zawsze będę żył po swojemu” – stwierdził w jednym z wywiadów. (PAP Life)

Iwona Oszmaniec

iwo/ag/ep/

Zobacz także

  • Piosenkarz Bad Bunny, fot. PAP/EPA/EFE/JUANJO MARTIN
    Piosenkarz Bad Bunny, fot. PAP/EPA/EFE/JUANJO MARTIN

    Papież przyjął na prywatnej audiencji artystę Bad Bunny'ego

Serwisy ogólnodostępne PAP