O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Krwawe żniwo izraelskiego ostrzału Libanu. Światowi dyplomaci zabierają głos [WIDEO]

Libańska obrona cywilna poinformowała w środę, że w wyniku ataków Izraela zginęły co najmniej 254 osoby, a 1165 zostało rannych. To najbardziej intensywna fala izraelskich nalotów na Liban, odkąd Hezbollah na początku marca włączył się w wojnę USA i Izraela z Iranem.

Szef sztabu Sił Obronnych Izraela, generał Ejal Zamir zapowiedział, że Izrael będzie kontynuować kampanię przeciwko Hezbollahowi w Libanie. W wydanym w środę oświadczeniu Hezbollah – proirańska organizacja terrorystyczna w Libanie – potępił ataki Izraela. Nazwał je „barbarzyńską agresją” i ocenił, że legitymizują one ich „naturalne prawo do stawiania oporu i reagowania na napaść”.

Premier Libanu zwrócił się do władz Pakistanu o pomoc

Premier Libanu Nawaf Salam zwrócił się do swojego pakistańskiego odpowiednika Shehbaza Sharifa z prośbą o pomoc w zatrzymaniu izraelskich ataków i potwierdzenie, że Liban jest objęty zawieszeniem broni w wojnie USA i Izraela z Iranem.

Biuro Salama przekazało, że zadzwonił on do Sharifa, by wyrazić uznanie dla wysiłków rządu Pakistanu na rzecz zawarcia rozejmu i poprosić go o „potwierdzenie, że zawieszenie broni obejmuje Liban, aby zapobiec powtórzeniu się izraelskich ataków, których byliśmy świadkami wczoraj”.

Prezydent Iranu: izraelskie ataki na Liban pozbawiają negocjacje sensu

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian ocenił, że izraelskie ataki na Liban naruszają porozumienie o zawieszeniu broni i pozbawiają sensu negocjacje pokojowe z USA, które mają rozpocząć się w piątek. Dodał, że Teheran nie opuści narodu libańskiego.

Podobne stanowisko przedstawił rzecznik przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammada Bagera Ghalibafa, który na platformie X napisał „1 - Liban i cała Oś Oporu, jako sojusznicy Iranu, stanowią nieodłączną część porozumienia o zawieszeniu broni. 2 - Premier Shehbaza Sharif publicznie i jasno podkreślił kwestię Libanu, nie ma miejsca na zaprzeczanie lub wycofywanie się. 3 - Naruszenia zawieszenia broni wiążą się z konkretnymi konsekwencjami i SILNĄ odpowiedzią. Ugaście natychmiast pożar”.

Dalsze negocjacje pod znakiem zapytania

Już w środę, w związku z kontynuowaniem przez Izrael nalotów, pojawiły się głosy, że porozumienie o rozejmie Iran-USA może zostać zerwane. Jak doniosła irańska państwowa agencja Tasnim, powołując się na anonimowe źródło, Teheran zamierza wycofać się z tych ustaleń, jeśli Izrael nie zaprzestanie działań zbrojnych przeciwko Hezbollahowi. Takie stanowisko strony irańskiej potwierdził w nocy z środy na czwartek również sam Ghalibaf.

Inaczej kwestie kontynuowania nalotów na Liban przedstawiają USA i Izrael. Według rzeczniczki prasowej Białego Domu Karoline Leavitt - w ocenie Waszyngtonu - Liban nie jest częścią porozumienia o dwutygodniowym zawieszeniu broni. Podobny pogląd przedstawił premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Irańczycy myśleli, że rozejm obejmuje Liban, ale tak nie jest, to nieporozumienie - mówił w środę wiceprezydent USA J.D. Vance. Przestrzegł jednak Iran przed porzuceniem zawieszenia broni, oceniając, że byłby to „głupi” ruch.

Więcej

Izraelski atak na Bejrut. Fot. EPA/WAEL HAMZEH
Izraelski atak na Bejrut. Fot. EPA/WAEL HAMZEH

Siły zbrojne Izraela: w środowym ataku na Bejrut zginął sekretarz szefa Hezbollahu

- Myślę, że wynika to ze szczerego nieporozumienia. Myślę, że Irańczycy myśleli, że zawieszenie broni obejmuje Liban, a tak nie było. Nigdy nie złożyliśmy takiej obietnicy, nigdy nie wskazaliśmy, że tak będzie - powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem z Budapesztu. Wiceprezydent USA dodał, że Izraelczycy zaproponowali „powściągnięcie” działań w Libanie, lecz nie ich zawieszenie.

Przestrzegł jednak Teheran przed zarzucaniem rozmów.

- Jeśli Iran chce pozwolić, aby te negocjacje rozpadły się w konflikcie, w którym jest srogo bity w związku z Libanem, który nie ma z tym nic wspólnego (...) uważamy, że byłoby to głupie, ale to ich wybór - powiedział wiceprezydent. Wiceprezydent Vance ma stanąć na czele amerykańskiego zespołu negocjacyjnego.

W czwartek rano ambasador Iranu w Pakistanie Reza Amiri Moghadam poinformował na platformie X, że irański zespół negocjacyjny na rozmowy z USA dotrze wieczorem tego dnia do stolicy Pakistanu, Islamabadu.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w nocy z wtorku na środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Dodał, że rozejm będzie „obustronny”. Według mediów amerykańsko-irańskie rozmowy w sprawie zakończenia wojny rozpoczną się w piątek w stolicy Pakistanu - Islamabadzie. Na czele amerykańskiej delegacji ma stanąć wiceprezydent J.D. Vance.

Merz: ataki Izraela w Libanie mogą doprowadzić do załamania procesu pokojowego

- Twardość, z jaką Izrael prowadzi w Libanie działania wojenne może doprowadzić do załamania całego procesu pokojowego. Nie może do tego dojść – powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Z tego powodu kanclerz zwrócił się do władz izraelskich z prośbą „o zakończenie nasilonych ataków”.

Merz poinformował także, że Berlin wznawia bezpośrednie rozmowy z Teheranem, co ma odbywać się w porozumieniu z Waszyngtonem i europejskimi sojusznikami.

Przyznał, że planowane na piątek w Islamabadzie negocjacje pokojowe między USA i Iranem będą wyzwaniem.

Więcej

Donald Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Donald Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Trump: nasze wojsko pozostanie w pobliżu Iranu do czasu, aż Teheran zastosuje się do rozejmu

- Sukces dyplomatyczny w żadnym razie nie jest przesądzony – ostrzegł Merz. W ocenie kanclerza zawieszenie broni „jest kruche”, stanowiska stron konfliktu są „bardzo rozbieżne”, a sytuacja w cieśnienie Ormuz „pozostaje niejasna”.

Kanclerz ponownie wyraził gotowość Niemiec do udziału pod określonymi warunkami w misji zabezpieczania cieśniny Ormuz.

Kallas: działania Izraela narażają rozejm na Bliskim Wschodzie

Działania Izraela narażają zawieszenie broni między USA a Iranem - napisała w czwartek na X szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Polityczka podkreśliła, że libański Hezbollah musi się rozbroić, zgodnie z podjętymi zobowiązaniami.

Kallas przyznała, że proirański Hezbollah wciągnął Liban w wojnę, ale jednocześnie dodała, że prawo Izraela do samoobrony nie usprawiedliwia wyrządzania tak ogromnych zniszczeń. - Wczoraj w nocy izraelskie naloty zabiły setki osób. Trudno uznać, że tak brutalne działania mieszczą się w ramach samoobrony - oświadczyła.

Szefowa unijnej dyplomacji oceniła, że działania Izraela narażają zawieszenie broni między USA a Iranem na poważne ryzyko. - Rozejm z Iranem powinien objąć również Liban - dodała, podkreślając, że Hezbollah musi się rozbroić, zgodnie z podjętymi zobowiązaniami. Zapewniła też, że Unia Europejska wspiera wysiłki Libanu, zmierzające do demilitaryzacji tego ugrupowania.

Chińskie MSZ apeluje o deeskalację w Libanie i krytykuje groźby Trumpa w sprawie ceł

MSZ Chin wezwało po izraelskich nalotach do poszanowania suwerenności Libanu i deeskalacji na Bliskim Wschodzie. Odnosząc się do amerykańskich gróźb nałożenia ceł na państwa dostarczające broń Iranowi, rzeczniczka resortu oświadczyła, że „w wojnie celnej nie ma zwycięzców”.

– Suwerenność i bezpieczeństwo Libanu nie mogą być naruszane, a życie i mienie cywilów muszą być chronione – powiedziała Mao podczas briefingu prasowego. Zaapelowała do stron o „spokój i powściągliwość”. Wyraziła również nadzieję, że tymczasowe zawieszenie broni między USA a Iranem stanie się szansą na dyplomatyczne zakończenie konfliktu.

Więcej

Donald Trump. Fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS
Donald Trump. Fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS

Trump zapowiedział 50-procentowe cła na kraje dostarczające broń Iranowi

Komentując zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą nałożenia ceł w wysokości 50 proc. na państwa dostarczające broń do Iranu, rzeczniczka podkreśliła, że „stanowisko Chin w sprawie ceł jest bardzo jasne: w wojnie celnej nie ma zwycięzców”.

Szef francuskiego MSZ: potępiamy „niedopuszczalne ataki” na Liban

Szef resortu spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot potępił izraelskie zmasowane ataki na Liban, oraz przekazał, że jego kraj „w pełni” przyłącza się do dnia żałoby narodowej w Libanie. Prezydent Emmanuel Macron zapewnił o solidarności z narodem libańskim.

- Zdecydowanie potępiamy te zmasowane ataki, które w ciągu dziesięciu minut skutkowały śmiercią ponad 250 osób. (Zabici w środę) dołączyli do 1500 ofiar tego konfliktu, rozpętanego 2 marca przez Hezbollah przeciwko Izraelowi – powiedział Barrot na antenie radia France Inter. Podkreślił, że „te ataki są tym bardziej niedopuszczalne, że osłabiają tymczasowe zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które zostało osiągnięte wczoraj”.

Dodał, że Iran musi zaprzestać „terroryzowania Izraela za pośrednictwem Hezbollahu, który powinien zostać koniecznie rozbrojony, a jego broń - zwrócona państwu libańskiemu”. Barrot zaznaczył też, że Liban nie może być „kozłem ofiarnym dla niezadowolonego rządu (izraelskiego - PAP) - tylko dlatego, że doszło do zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem”.

W nocy z środy na czwartek prezydent Francji Emmanuel Macron opublikował wpis w serwie X, w którym wyraził solidarność z narodem libańskim i potępił środowe ataki.

We wcześniejszym wpisie na X Macron poinformował, że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem i prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem, którym pogratulował zawieszenia broni. Francuski przywódca określił to postanowienie jako „najlepszą z możliwych” decyzji.

Brytyjskie MSZ: chcemy, aby Liban został objęty zawieszeniem broni

Szefowa brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper powiedziała, że jej kraj chce, aby Liban został objęty warunkami zawieszenia broni między USA a Iranem. Dodała, że izraelskie uderzenia na Liban są „głęboko szkodliwe”, a konflikt Izraela z Hezbollahem musi się zakończyć, aby rozejm mógł zostać utrzymany.

- Chcemy, aby Liban został objęty zawieszeniem broni – powiedziała Cooper w czwartkowym wywiadzie dla Times Radio. Dodała, że Londyn „chce, aby (porozumienie o rozejmie zostało) rozszerzone na Liban, ponieważ w przeciwnym razie destabilizacja ogarnie cały region”. Podkreśliła też, że środowa eskalacja ze strony Izraela w postaci zmasowanych ataków na Liban była „głęboko szkodliwa” i musi zostać przerwana.

W innym czwartkowym wywiadzie dla Sky News szefowa brytyjskiego MSZ wyraziła zaniepokojenie sytuacją na Bliskim Wschodzie. - Jestem głęboko zaniepokojona eskalacją ataków ze strony Izraela, których byliśmy wczoraj świadkami w Libanie. Widzieliśmy konsekwencje humanitarne, ogromne masowe przesiedlenia ludności w Libanie. Dlatego bardzo zależy nam na rozszerzeniu zawieszenia broni na Liban - wyjaśniła.

Dodała również, że część retoryki prezydenta USA Donalda Trumpa, w tym poniedziałkowa groźba zniszczenia irańskiej cywilizacji, była niebezpieczna. - Uważam, że retoryka, której byliśmy świadkami, była całkowicie błędna - powiedziała Cooper w wywiadzie dla Sky News. W jej ocenie „tego rodzaju eskalacyjna retoryka może mieć eskalacyjne skutki”.

ek/ kar/ jowi/ rtt/ krp/ akl/ ał/

Zobacz także

  • Zwolennik Hezbollahu trzyma zdjęcie zmarłego przywódcy Hassana Nasrallaha Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH
    Zwolennik Hezbollahu trzyma zdjęcie zmarłego przywódcy Hassana Nasrallaha Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH

    Hezbollah wzywa władze Libanu, aby nie szły na „darmowe ustępstwa” wobec Izraela

  • Izrael kontynuuje ataki w Libanie. Fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI
    Izrael kontynuuje ataki w Libanie. Fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI

    Trzeci dzień rozejmu: cieśnina Ormuz nadal zamknięta, walki w Libanie trwają

  • Zniszczenia w Bejrucie. Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH
    Zniszczenia w Bejrucie. Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH

    Rozmowy w USA o zawieszeniu broni. Reuters: kolejny kraj weźmie udział w spotkaniu

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL

    Trump: powiedziałem Netanjahu, by był bardziej powściągliwy w Libanie

Serwisy ogólnodostępne PAP