Lekkoatletyczne HMŚ. Płotkarz Szymański: rekord można pobić zawsze i wszędzie [NASZE WIDEO]
- Zadowolę siebie, gdy zdobędę medal halowych mistrzostw świata w Toruniu - powiedział płotkarz Jakub Szymański, który w tym sezonie jest niepokonany na dystansie 60 m ppł. Podkreślił, że jego zdaniem to biegacze będą podporą kadry podczas czempionatu globu na własnym podwórku.
Halowy mistrz Europy w biegu na 60 m ppł z ubiegłego roku dobrze rozpoczął rywalizację w tym sezonie. Jest niepokonany po triumfach w mityngach w Luksemburgu, Łodzi i tydzień temu w Ostrawie. Polak ma trzeci czas na listach światowych - 7,48.
W rozmowie z PAP przyznał jednak, że nie był jeszcze zadowolony z żadnego ze swoich biegów w tym roku, mimo zwycięstw.
Potrzebuję wzbudzić w sobie agresję. Nie ma się co oszukiwać: na pierwsze mityngi jeżdżę jako faworyt i to czasami troszkę osłabia agresję i chęć zwycięstwa. Muszę się tego wystrzegać. Jestem świadom, że dobrze biegam przez płotki w hali, ale startuję na tych mityngach nie tylko po to, aby wygrywać, ale również dla swoich czasów
Przyznał, że pasjonuje się bieganiem przez płotki i niuansami przygotowań. - Lubię pogadać z trenerami. Nie jest tak, że tylko wykonuję to, co oni powiedzą, bez żadnej analizy i przemyśleń. Lubię wiedzieć, czemu i co się dzieje. To jest tak techniczna konkurencja, że wypada coś o tym wiedzieć - powiedział Szymański.
Stwierdził, że czuje się jednym z najlepszych specjalistów na świecie od krótkiego sprintu przez płotki w hali. - Poczuję to jednak bardziej, jeżeli zdobędę medal halowych mistrzostw świata. Wówczas zadowolę siebie. Mogłem mieć ten medal już rok temu w Chinach, ale się nie udało, było złoto halowych mistrzostw Europy. Warto byłoby pokazać swoją dyspozycję także w światowej stawce, a nie tylko na europejskich podwórku - ocenił.
Biało-czerwoni bardzo dobrze zaczęli halowy sezon 2026, który zwieńczą mistrzostwa świata w Toruniu (20-22 marca). Anna Matuszewicz poprawiła 46-letni rekord Polski w skoku w dal, rekordy Lidii Chojeckiej w biegu na 1500 m i na milę poprawiła Klaudia Kazimierska, a z czoła historycznych tabel krajowych wynik Adama Kszczota wymazał Maciej Wyderka. Szymański jest trzeci na światowej liście wyników tego sezonu, a jego koleżanka Pia Skrzyszowska lideruje wśród pań na tym samym dystansie. Świat jednak nie śpi i rywalizacja o jakikolwiek krążek halowych mistrzostw świata dla Polaków zawsze była wyzwaniem.
- Mam nadzieję, że „średniacy”, „długasi”, czy sprinterzy, a w tym płotkarze, będą podporą dla całej kadry podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu. Osiągamy bowiem wyniki dające w hali topowe miejsca na świecie i w Europie. Bliżej mi do biegów niż do rzutów czy skoków, więc mam nadzieję, że to my będziemy głównymi przewodnikami kadry na HMŚ, a reszta złapie ten „vibe” i jako reprezentacja pokażemy coś pięknego na toruńskiej ziemi - powiedział płotkarz.
Rekordzista Polski przyznał, że nie lubi takich tartanów jak w Ostrawie, gdzie wygrał, bo woli mondo, które jest położone... właśnie w Toruniu.
- Czy stare, czy nowe - nie ma znaczenia, ale wiadomo, że w toruńskiej hali jest najnowsze. To mnie zadowala. Nie wiem, czy jest to coś, co ja mam w głowie, ale na pewno są różnice w nawierzchniach i czuję to nawet podczas treningów. Ja jestem jednak team-mondo - podsumował Szymański.
Pytany, czy gdyby miał do wyboru rekord kraju czy medal podczas HMŚ, bez wahania powiedział, że wybiera medal.
Rekord można poprawić zawsze i wszędzie, zresztą ja go już mam, a medalu światowej imprezy jeszcze nie mam. Chcę go zdobyć przy własnej publiczności. Wtedy zacznie się nowy etap mojej kariery, a ten poprzedni zostanie pięknie domknięty. Będę wówczas usatysfakcjonowany i spokojniejszy. Wiem, że mogłem to zrobić w ubiegłym roku, więc chcę tego dokonać w tym
Szymański najbliżej medalu halowych mistrzostw świata był dwa lata temu w Glasgow, gdy był piąty. Rok temu miał wybitną dyspozycję, poprawił rekord kraju, wygrał halowe mistrzostwa Europy, ale podczas czempionatu w Chinach popełnił jeden błąd na płotku w półfinale i ostatecznie został sklasyfikowany na dziewiątej pozycji.
Autor: Tomasz Więcławski (PAP)
twi/ cegl/ kgr/