O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Liczba ofiar śmiertelnych pożaru w kopalni wzrosła do 32. Pod ziemią wciąż są ludzie

Liczba ofiar śmiertelnych pożaru, który wybuchł w nocy z piątku na sobotę w kopalni im. Kostenki w Karagandzie w Kazachstanie wzrosła do 32 – powiadomiły media, powołując się na kazachstańskie służby ratunkowe. Kontynuowane są poszukiwania 14 górników.

Pożar w kopalni, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Pożar w kopalni, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Jak poinformowała redakcja portalu Azattyk (Radia Swoboda), w momencie wybuchu pod ziemią znajdowało się 252 górników. Do szpitali trafiło 17 osób, jeszcze jedna nie wymagała hospitalizacji. Większość poszkodowanych ucierpiała na skutek zatrucia gazem.

W momencie tragicznego zdarzenia w kopalni przebywały 252 osoby, a na powierzchnię udało się wyprowadzić 205 górników. Dziesiątki z nich mogą jeszcze być pod ziemią – przekazało radio Azattyk, lokalna redakcja Radia Swoboda.

Powołując się na właściciela kopani, firmę ArcelorMittal, portal poinformował, że przyczyną pożaru mógł być wybuch gazu.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew polecił rządowi zerwanie współpracy inwestycyjnej z firmą ArcelorMittal, do której należy szereg kopalni i zakłady metalurgiczne w regionie, a także obiekty infrastruktury w miejscowości Temyrtau. Szef państwa przekazał kondolencje rodzinom zmarłych górników.

Prokuratura generalna Kazachstanu poinformowała o wszczęciu postępowania na podstawie artykułu dotyczącego naruszenia przepisów bezpieczeństwa podczas prac górniczych lub budowlanych.

Jak przekazało Radio Azattyk, kazachstańska redakcja Radia Swoboda, do wypadku doszło 2,5 miesiąca po katastrofie w innej kopalni należącej do firmy ArcelorMittal. Wówczas śmierć poniosło pięciu górników. W listopadzie ubiegłego roku w kopalni im. Lenina również zginęło pięć osób. Ponadto cztery osoby zginęły w innym wypadku w zakładach metalurgicznych kontrolowanych przez tę firmę.

W związku z częstymi takimi zdarzeniami w obiektach należących do ArcelorMittal władze Kazachstanu zarzuciły firmie nieodpowiednie zarządzanie i nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa.

Radio Azattyk powiadomiło, że ArcelorMittal Termitau to spółka kontrolowana przez Lakshmi Mittala, brytyjskiego miliardera pochodzenia induskiego. Aktywa spółki biznesmen pozyskał w trakcie prywatyzacji w latach 90. ubiegłego wieku. (PAP)

kw/

Zobacz także

  • Służby na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/EFE/SIU WU
    Służby na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/EFE/SIU WU

    Pięcioro nastolatków zginęło w pożarze budynku. Nie byli w stanie się wydostać

  • Wóz strażacki, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/Michał Meissner
    Wóz strażacki, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/Michał Meissner

    Pożar suszarni drewna na Pomorzu

  •  Straż pożarna prosi mieszkańców o zamknięcie okien na czas trwania akcji gaśniczej. Fot. PAP/	Art Service (zdjęcie ilustracyjne)
    Straż pożarna prosi mieszkańców o zamknięcie okien na czas trwania akcji gaśniczej. Fot. PAP/ Art Service (zdjęcie ilustracyjne)

    Pożar hali magazynowej w Trzebini. Pilny apel służb

  • Kwiaty i znicze na miejscu tragedii w barze w Crans-Montanie w Szwajcarii Fot. PAP/EPA/CYRIL ZINGARO
    Kwiaty i znicze na miejscu tragedii w barze w Crans-Montanie w Szwajcarii Fot. PAP/EPA/CYRIL ZINGARO

    Adwokat rodzin ofiar z Crans-Montany żąda, by śledztwem objęto lokalne władze

Serwisy ogólnodostępne PAP