O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Machińska: strefa buforowa to odcięcie od granicy aktywistów i mediów

Uważam, że rzeczywistym powodem wprowadzenia strefy buforowej przy granicy z Białorusią jest odcięcie dużych grup aktywistów oraz mediów od przekazywania informacji o tym, co tam się dzieje - powiedziała w Studiu PAP b. zastępczyni RPO Hanna Machińska.

Hanna Machińska Fot. PAP/Leszek Szymański
Hanna Machińska Fot. PAP/Leszek Szymański

Szef MSWiA Tomasz Siemoniak w poniedziałek powiedział, że spodziewa się, że do końca tygodnia będzie gotowe rozporządzenie w sprawie wprowadzenia strefy buforowej na granicy z Białorusią. W poprzednim tygodniu premier Donald Tusk zapowiedział, że szerokość strefy będzie wynosiła ok. 200 metrów od granicy. Pierwotnie miała być wprowadzona od 4 czerwca. Zapowiedzi te miały związek z atakami na polskich żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Machińska w Studiu PAP powiedziała, że ta zapowiedź, jak i sam projekt rozporządzenia MSWiA ocenia "jednoznacznie źle". Dodała, że wprowadzenie strefy buforowej nie rozwiązuje problemu i można je porównać do wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przy granicy w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości.

"Uważam, że rzeczywistym powodem jest odcięcie dużych grup aktywistów, odcięcie również mediów od przekazywania informacji o tym, co dzieje się na granicy. (...) To nie jest instrumentarium, które jest właściwe do zarządzania kryzysem humanitarnym na granicy" - oceniła.

W ocenie b. zastępczyni RPO, na granicy znajduje się wiele kobiet, dzieci i nieletnich, a "obowiązkiem państwa demokratycznego, które respektuje prawa człowieka, jest indywidualna ocena tych osób". Dodała, że w szczególności "chodzi właśnie o te młode osoby".

"Te osoby powinny znaleźć się (za zaporą), powinny być przepuszczone przez granicę i oczywiście od dalszej oceny sytuacji jest sąd. (...) Zgodnie ze standardami międzynarodowymi, wszystkie osoby, które tam się znajdują, powinny podlegać indywidualnej ocenie. (...) Państwo musi zorganizować całą infrastrukturę i oczywiście, jeżeli w wyniku procedury okaże się, że te osoby nie mają żadnych praw i podstaw do tego, żeby znaleźć się i ubiegać się o ochronę międzynarodową, to powinny być deportowane" - powiedziała.

Machińska zaznaczyła, że problem deportacji jest "bardzo trudny w całej Unii Europejskiej", toteż w jej ocenie powinna zostać stworzona infrastruktura dla osób, które nie będą mogły być zawrócone do miejsc gdzie grozi im utrata zdrowia lub życia. Oceniła też, że po zmianie rządów nic się nie zmieniło ws. stosowania pushbacków i jest to "jawne naruszenie prawa międzynarodowego" na które UE "przymyka oko". (PAP)

autor: Adrian Kowarzyk

kno/

Zobacz także

  • Mirosław Maj. Fot. PAP/Albert Zawada
    Mirosław Maj. Fot. PAP/Albert Zawada

    Ekspert o strategii cyberbezpieczeństwa: diagnoza zagrożeń - dobra, ale brak strategicznych pomysłów

  • Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej. Fot. PAP/Albert Zawada
    Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej. Fot. PAP/Albert Zawada

    Szef MS: mamy różne warianty ws. ślubowania sędziów TK, ustabilizujemy tę sytuację

  • Jerzy Engel Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Jerzy Engel Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Engel: Polska jest faworytem meczu ze Szwecją

  • Adam Leszkiewicz Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Adam Leszkiewicz Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Prezes PGZ: udało się zakończyć dwa procesy konsolidacyjne, w planie kolejne

Serwisy ogólnodostępne PAP