Macron z apelem do USA. W tle sprawa afery Epsteina
Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył w poniedziałek, że sprawa Jeffreya Epsteina, amerykańskiego przestępcy seksualnego, dotyczy głównie Stanów Zjednoczonych i że amerykański wymiar sprawiedliwości musi „wykonać swoją pracę”. Podkreślił, że sprawa podsyca teorie spiskowe.
Macron ocenił, że „system” Epsteina był bardzo rozległy i że wymiar sprawiedliwości musi „wykonać swą pracę w sposób niezależny i w spokoju”. Zaapelował o „prawdziwą pracę dziennikarską” w kwestii, która - jak zauważył - podsyca wiele teorii spiskowych.
- Jest to sprawa, która dotyczy przede wszystkim Stanów Zjednoczonych - ocenił Macron, dodając, że nie chce „brać udziału w debacie publicznej na ten temat”.
Dodał, że „przyjął do wiadomości” decyzję byłego ministra kultury Francji Jacka Langa, który odszedł z kierowania Instytutem Świata Arabskiego w Paryżu. Nazwisko Langa pojawia się w opublikowanych w USA dokumentach dotyczących Epsteina, bez dowodów na to, by Lang był zamieszany w jego działalność.
Były minister na celowniku francuskiej prokuratury
W weekend francuska prokuratura finansowa, która zajmuje się ściganiem oszustw podatkowych, poinformowała o wszczęciu wstępnego postępowania dotyczącego byłego ministra i jego córki Caroline.
Lang wyjaśnił po publikacji dokumentów, że utrzymywał znajomość z Epsteinem, ale nie mógł przypuszczać, że jest on przestępcą.
Epstein został w 2008 r. skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich. W 2019 r. prokuratura federalna postawiła mu zarzuty handlu nieletnimi w celu wykorzystywania seksualnego. W tym samym roku popełnił samobójstwo w areszcie.
Śledztwo wykazało, że mężczyzna utrzymywał bardzo rozległe kontakty, m.in. z politykami i osobistościami świata showbiznesu z całego świata. Niektórym z nich oferował usługi seksualne młodych kobiet i dziewcząt, które zmuszał do prostytucji.(PAP)
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ mal/ ppa/