O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Marek Kondrat po 25 latach wraca do Teatru Telewizji

Już jesienią zobaczymy Marka Kondrata w nowej produkcji Teatru Telewizji – „Królu Maciusiu Pierwszym” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Aktor pojawi się na „największej scenie świata” po blisko ćwierć wieku. Dyrektor Teatru Telewizji namawiał go do powrotu przed kamerę przez ostatnie dwa lata.

Nowa produkcja Teatru Telewizji – „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Fot. Karolina Jóźwiak/materiały prasowe
Nowa produkcja Teatru Telewizji – „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Fot. Karolina Jóźwiak/materiały prasowe

W czerwcu 2025 fanów Marka Kondrata zelektryzowała wiadomość, że po kilkunastoletniej przerwie wraca on do aktorstwa i zagra Ignacego Rzeckiego w nowej ekranizacji „Lalki”. Film z jego udziałem trafi do kin 30 września.

Jak właśnie ujawniła TVP, jesienią będzie można zobaczyć Kondrata także w Teatrze Telewizji. Przyjął bowiem rolę w spektaklu „Król Maciuś Pierwszy”, w nowoczesnej adaptacji klasycznej powieści Janusza Korczaka, w reżyserii Tadeusza Kabicza. Wcieli się w Doktóra - człowieka, dla którego niezwykle ważne jest to, by darzyć dzieci szacunkiem i okazywać im troskę. Michał Kotański – dyrektor Teatru Telewizji, namawiał Kondrata do powrotu na „największą scenę świata” przez ostatnie dwa lata.

Image
Nowa produkcja Teatru Telewizji – „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Fot. Karolina Jóźwiak/materiały prasowe
Nowa produkcja Teatru Telewizji – „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Fot. Karolina Jóźwiak/materiały prasowe

„Prowadziłem z Michałem Kotańskiem, dyrektorem Teatru Telewizji, rozmowy na temat mojego udział w adaptacji książki »Warto żyć« Lejba Fogelmana. Obiecałem mu, że zagram w tym spektaklu. Opowieść o wesołym Żydzie i jego życiowych przygodach związanych z naszym krajem była dla mnie ciekawa z powodu mojej młodości i pamięci o 1968 r., kiedy nastąpił exodus Żydów z Polski. To był motyw, dla którego podjąłem decyzję o powrocie na chwilę do zawodu. Tak mi się przynajmniej wtedy zdawało” – mówi, cytowany w komunikacie, Marek Kondrat.

Image
Nowa produkcja Teatru Telewizji – „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Fot. Karolina Jóźwiak/materiały prasowe
Nowa produkcja Teatru Telewizji – „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Fot. Karolina Jóźwiak/materiały prasowe

„Jednak wypadki na świecie potoczyły się tak, że najpierw muzułmanie zaatakowali Izrael, a potem Izrael odpowiedział atakiem na Strefę Gazy. Polityka wzięła górę nad kulturą, zresztą nie pierwszy raz. Przeszła mi ochota na dotykanie się dzieła z jakimkolwiek narodem w tle i jego peregrynację. Jednak w związku z tym, że dałem słowo dyrektorowi Teatru Telewizji i obiecałem mu swój udział w tym przedsięwzięciu, to żeby nie wyjść z tej sytuacji z kompletnie podkulonym ogonem, zgodziłem się zagrać małą rolę w »Królu Maciusiu Pierwszym«. Dostrzegłem w tym spektaklu pewną łączność z moją przeszłością. Postać Janusza Korczaka, która filozofia wychowawcza święci dziś triumfy, zawsze była mi bliska” – dodaje artysta, który ma na swoim koncie ponad 50 ról w spektaklach Teatru Telewizji.

Na szklanym ekranie zobaczymy Kondrata w wyrazistej charakteryzacji. Aktor żartuje, że w pełnym kostiumie przypominał swojej żonie... cesarza Franciszka Józefa. (PAP Life)

ag/ep/

Serwisy ogólnodostępne PAP