Marek Kondrat po 25 latach wraca do Teatru Telewizji
Już jesienią zobaczymy Marka Kondrata w nowej produkcji Teatru Telewizji – „Królu Maciusiu Pierwszym” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Aktor pojawi się na „największej scenie świata” po blisko ćwierć wieku. Dyrektor Teatru Telewizji namawiał go do powrotu przed kamerę przez ostatnie dwa lata.
W czerwcu 2025 fanów Marka Kondrata zelektryzowała wiadomość, że po kilkunastoletniej przerwie wraca on do aktorstwa i zagra Ignacego Rzeckiego w nowej ekranizacji „Lalki”. Film z jego udziałem trafi do kin 30 września.
Jak właśnie ujawniła TVP, jesienią będzie można zobaczyć Kondrata także w Teatrze Telewizji. Przyjął bowiem rolę w spektaklu „Król Maciuś Pierwszy”, w nowoczesnej adaptacji klasycznej powieści Janusza Korczaka, w reżyserii Tadeusza Kabicza. Wcieli się w Doktóra - człowieka, dla którego niezwykle ważne jest to, by darzyć dzieci szacunkiem i okazywać im troskę. Michał Kotański – dyrektor Teatru Telewizji, namawiał Kondrata do powrotu na „największą scenę świata” przez ostatnie dwa lata.
„Prowadziłem z Michałem Kotańskiem, dyrektorem Teatru Telewizji, rozmowy na temat mojego udział w adaptacji książki »Warto żyć« Lejba Fogelmana. Obiecałem mu, że zagram w tym spektaklu. Opowieść o wesołym Żydzie i jego życiowych przygodach związanych z naszym krajem była dla mnie ciekawa z powodu mojej młodości i pamięci o 1968 r., kiedy nastąpił exodus Żydów z Polski. To był motyw, dla którego podjąłem decyzję o powrocie na chwilę do zawodu. Tak mi się przynajmniej wtedy zdawało” – mówi, cytowany w komunikacie, Marek Kondrat.
„Jednak wypadki na świecie potoczyły się tak, że najpierw muzułmanie zaatakowali Izrael, a potem Izrael odpowiedział atakiem na Strefę Gazy. Polityka wzięła górę nad kulturą, zresztą nie pierwszy raz. Przeszła mi ochota na dotykanie się dzieła z jakimkolwiek narodem w tle i jego peregrynację. Jednak w związku z tym, że dałem słowo dyrektorowi Teatru Telewizji i obiecałem mu swój udział w tym przedsięwzięciu, to żeby nie wyjść z tej sytuacji z kompletnie podkulonym ogonem, zgodziłem się zagrać małą rolę w »Królu Maciusiu Pierwszym«. Dostrzegłem w tym spektaklu pewną łączność z moją przeszłością. Postać Janusza Korczaka, która filozofia wychowawcza święci dziś triumfy, zawsze była mi bliska” – dodaje artysta, który ma na swoim koncie ponad 50 ról w spektaklach Teatru Telewizji.
Na szklanym ekranie zobaczymy Kondrata w wyrazistej charakteryzacji. Aktor żartuje, że w pełnym kostiumie przypominał swojej żonie... cesarza Franciszka Józefa. (PAP Life)
ag/ep/