Mark Ruffalo wyznał, że był bliski porzucenia aktorstwa. Aż nominowano go do Oscara...
Gwiazdor takich produkcji, jak „Spotlight”, „To wiem na pewno” czy filmowa seria „Avengers”, w najnowszym wywiadzie ujawnił, że przed laty na poważnie rozważał rezygnację z wykonywanej profesji. Mark Ruffalo nie planował jednak całkowicie porzucać świata filmu – po tym, jak po raz pierwszy stanął za kamerą, zapragnął zająć się reżyserią. „Zwolniłem agenta, menedżera i stwierdziłem: „To już koniec”” – zdradził zdobywca Złotego Globu.
Jeden z najsłynniejszych i najbardziej lubianych aktorów w Hollywood rozważał niegdyś porzucenie występów na ekranie. W wywiadzie dla „Entertainment Weekly” Mark Ruffalo wyznał, że 16 lat temu był o krok od pożegnania się z aktorstwem. Powodem była nagła fascynacja reżyserią. „Nakręciłem film i tak mi się spodobało, że postanowiłem rzucić granie. Zwolniłem agenta, menedżera i stwierdziłem: «To już koniec»” – ujawnił 58-letni gwiazdor kina.
W 2010 roku na ekrany trafił debiutancki obraz Ruffalo, komediodramat „Uzdrowiciel na wózku”. To opowieść o sparaliżowanym DJ-u, który niespodziewanie otrzymuje dar uzdrawiania. W obsadzie znalazła się plejada gwiazd – Juliette Lewis, Laura Linney, Orlando Bloom i Christopher Thornton. Produkcja została zakwalifikowana do konkursu głównego największego amerykańskiego festiwalu filmów niezależnych, Sundance Film Festival, na którym zdobyła Nagrodę Specjalną Jury.
Mark Ruffalo chciał porzucić scenę
„A potem dostałem nominację do Oscara i wszystko się zmieniło. Wróciłem do aktorstwa” – przyznał Ruffalo. Pierwszą nominację do najważniejszego trofeum w branży filmowej zdobywca Złotego Globu otrzymał za drugoplanową rolę w komediodramacie „Wszystko w porządku” z 2010 roku, w którym na ekranie partnerowały mu Julianne Moore, Annette Bening i Mia Wasikowski. Za swoją kreację aktor był też nominowany do nagród BAFTA i Critics’ Choice Award.
Wkrótce potem okazało się, że złoty okres w karierze dopiero przed nim – od tamtej pory Ruffalo wystąpił w takich głośnych produkcjach, jak „Foxcatcher”, „Spotlight”, „Biedne istoty”, „To wiem na pewno” czy bijąca rekordy oglądalności seria „Avengers”, w której aktor wcielił się w Hulka. Na swoim koncie gwiazdor ma aktualnie cztery nominacje do Oscara. Do kin trafił tymczasem najnowszy obraz z udziałem gwiazdora – thriller „Crime 101”. Ruffalo zagrał w nim detektywa wpadającego na trop nieprzewidywalnego i genialnego złodzieja. Tytuł miał premierę 13 lutego. (PAP Life)
iwo/moc/ ppa/