Messi może zostać najskuteczniejszym zawodnikiem w historii. Wystarczy jedna bramka z Austrią
W poniedziałek na piłkarskim mundialu w Ameryce Północnej dojdzie do ciekawego meczu. Obrońca trofeum Argentyna zagra z Austrią, a Lionel Messi ma szansę przejść do historii mistrzostw świata. W innych starciach Francja zmierzy się z Irakiem, Norwegia z Senegalem, a Jordania z Algierią.
Trener Argentyny Lionel Scaloni uznał Austrię za dobrą drużynę. Jego zdaniem zespół Ralfa Rangnicka, podobnie jak Algieria „dąży do zdobycia bramki”. Obie ekipy zanotowały zwycięstwa w pierwszych meczach turnieju. Argentyna pokonała 3:0 Algierię, a Austria 3:1 Jordanię.
- Austria gra bardziej bezpośrednio, wychodzi na boisko, by przejąć inicjatywę, a to dobrze wpływa na widowiskowość meczu - przyznał Scaloni przed spotkaniem w Dallas.
Scalani: Austria ma bardzo dobrych piłkarzy, którzy potrafią wywierać presję
48-latek wyraził szacunek dla reprezentacji Austrii i przyznał, że spodziewa się trudnego meczu. - Austria ma bardzo dobrych piłkarzy, którzy potrafią wywierać presję. Grają bardzo ofensywnie To naprawdę przeciwnik, którego należy traktować poważnie - dodał.
Selekcjoner Argentyńczyków podkreślił, że ma na ławce rezerwowych zawodników, którzy mogą zmienić przebieg meczu, takich jak Giuliano Simeone czy Nico Paz. - Drużyna może grać jeszcze lepiej – zaznaczył.
Niemiecki trener Austrii Rangnick zgodził się, że wszelkie algorytmy wskazują, że jego zespół ma małe szanse na zwycięstwo w tej rywalizacji.
- Wszystko jest przeciwko nam, ale możemy wygrać. To sport drużynowy i jeśli zagramy odważnie i solidnie, możemy odnieść sukces. Argentyna prezentuje znakomity poziom, ale ważne jest to, co my zrobimy - ocenił.
Po ustaleniu składu wyjściowego szkoleniowiec potwierdził, że Alessandro Schopf, który doznał złamania szczęki w meczu z Jordanią, będzie mógł zagrać ze specjalną szyną ochronną, z którą już trenował.
W tym spotkaniu oczy praktycznie całego futbolowego świata będą zwrócone na Messiego, który w środę skończy 39 lat. Kapitan Argentyńczyków zapowiedział, że chciałby zostać samodzielnym liderem wśród najskuteczniejszych piłkarzy mundialu w historii. Aktualnie dzieli pierwsze miejsce z Niemcem Miroslavem Klose. Obaj mają na koncie po 16 goli.
Poniedziałkowy mecz będzie trzecim spotkaniem obu drużyn i pierwszym w ramach oficjalnych rozgrywek FIFA. Pierwsze spotkanie odbyło w 1980 roku na słynnym Praterze w Wiedniu, a niezwykły występ zaliczył nieżyjący już legendarny piłkarz Diego Armando Maradona. W wygranym 5:1 meczu strzelił trzy bramki. Był to jedyny mecz, w którym „La Pelusa” zdobył hat-tricka, mając na sobie koszulkę „Albicelestes”. Kolejne spotkanie odbyło się dziesięć lat później, również w stolicy Austrii. Argentyna po raz kolejny przyjechała tam jako aktualny mistrz świata i musiała zadowolić się remisem 1:1.
Jordania zagra z Algierią
W innym spotkaniu grupy J w San Francisco Jordania zagra z Algierią. Porównując miejsce w rankingu FIFA, to azjatycka drużyna (95.) ma zdecydowanie mniej atutów niż najbliższy rywal (32.).
- Jedno jest pewne, chcemy upewnić się, że nasz los jest w naszych rękach – powiedział trener drużyny z północnej Afryki Vladimir Petkovic.
Ostatni występ Algierii w mundialu miał miejsce w 2014 roku, kiedy to drużyna dotarła do 1/8 finału. Teraz w Algierii mają nadzieję, że bogata w talenty drużyna ponownie awansuje do fazy pucharowej.
W grupie I Francja w Filadelfii zmierzy się z Irakiem. Podopieczni Didiera Deschamps musieli się natrudzić, aby w poprzednim spotkaniu w turnieju pokonać odczuwający w USA duże problemy organizacyjne Senegal (3:1).
Selekcjoner wicemistrzów świata zapewnił, że jedynym celem drużyny jest awans do kolejnej rundy. Dodał, że jest przekonany, że zdobywca Złotej Piłki Ousmane Dembele, który miał problemy w meczu z Senegalem, „wróci do swojej najlepszej formy”. Kylian Mbappe wstawił się za krytykowanym Dembele. Podkreślił, że chociaż to on i Michael Olise przesądzili o losach pierwszego meczu, to fundament, który stworzył Dembele, był niezaprzeczalny. 27-letni Mbappe występem z Irakiem wejdzie do panteonu francuskiego futbolu, będzie to bowiem dla niego setny mecz w narodowych barwach.
Prosił, aby się nie sugerować nazwiskami w wyjściowym składzie. Jest przekonany, że ma w zespole co najmniej 20 zawodników z kwalifikacjami na grę w meczu od początku. Przypomniał, że potem przyjdzie czas na mecz z Norwegią, który również będzie ważny, choć może nie tak istotny jak ten z Irakiem.
Liderem tej grupy jest Norwegia, która pokonała Irak 4:1, a Erling Haaland strzelił dwa gole. Trener Skandynawów Stale Solbakken podkreślił, że jego podopieczni nie dadzą się zastraszyć ani sytuacją, ani przeciwnikiem, ale ostrzegł, że Senegal wymaga pełnego szacunku.
- To szybka i solidna drużyna, a my musimy być na to gotowi, uważając na ich kontry, a zwłaszcza skrzydłowych. Sadio Mane to świetny piłkarz, ale dla mnie najważniejsze jest to, abyśmy zachowali swoją tożsamość i skupili się na tym, co robimy najlepiej - ocenił przed występem w East Rutherford.
Program kolejnego dnia MŚ:
22 czerwca, poniedziałek
Grupa J: Argentyna - Austria (19.00, Dallas/Arlington)
Grupa I: Francja - Irak (23.00, Filadelfia)
noc z 22 na 23 czerwca
Grupa I: Norwegia - Senegal (2.00, Nowy Jork/East Rutherford)
Grupa J: Jordania - Algieria (5.00, San Francisco/Santa Clara)
(PAP)
mask/ krys/gn/