Migdały, konfetti i radosny bieg – tak Malta celebruje Wielkanoc
O niemal 80 proc. wzrosła liczba rezerwacji wyjazdów na Maltę w okresie wielkanocnym w porównaniu do ubiegłego roku - wynika z danych jednego z polskich biur podróży. Ci, którzy spędzą świąteczną niedzielę na tej wyspie, będą świadkami niezwykłych procesji, podczas których wierni - dosłownie - biegną z figurą Chrystusa Zmartwychwstałego.
Malta jest jednym z najbardziej katolickich krajów na świecie, dlatego Wielkanoc jest tam celebrowana z ogromnym rozmachem. O ile w ciągu Wielkiego Tygodnia panuje tam podniosły, pełen zadumy nastrój, o tyle w niedzielę rano nastrój zmienia się diametralnie - jest głośno, kolorowo i radośnie.
W wielu parafiach odbywa się unikalna tradycja. Mężczyźni niosący na ramionach ciężką figurę Chrystusa Zmartwychwstałego (L-Irxoxt) w odpowiednich momentach zaczynają z nią biec przez ulice w kierunku kościoła. Ten wielkanocny sprint symbolizuje radość ze zwycięstwa życia nad śmiercią. Najbardziej spektakularne procesje odbywają się oczywiście w stolicy Malty, Valletcie, a także w miastach Bormla czy Birgu.
Pochodom towarzyszą orkiestry dęte, w kościołach biją dzwony, z okien i balkonów sypie się konfetti, a w powietrzu unosi się zapach tradycyjnych ciastek. Figolla to najpopularniejszy maltański przysmak i wypiek wielkanocny. Bogato zdobione, duże, kruche ciastko, wypiekane w kształcie serca, baranka i króliczka, jest obficie nadziewane gęstą masą migdałową i polane lukrem królewskim. (PAP Life)
mdn/ag/ ał/