Mistrzowie świata wrócili do Hiszpanii. Szykuje się wielka feta z kibicami
Hiszpańscy mistrzowie świata w poniedziałek wrócili do kraju, a resztę dnia wypełnią im oficjalne spotkania z królem i premierem, przejazd odkrytym autobusem ulicami Madrytu oraz feta z udziałem kibiców.
Samolot z hiszpańską ekipą wylądował na stołecznym lotnisku Barajas po godz. 14.30, a w Madrycie szykowana jest wielka fiesta z udziałem - według szacunków - nawet pół miliona kibiców.
O godz. 17.30 piłkarzy i członków sztabu oficjalnie powita i podejmie król Filip VI, który był obecny na finale w East Rutherford koło Nowego Jorku. Z Pałacu Królewskiego kapitan Rodri i jego koledzy przemieszczą się do siedziby rządu, gdzie czekać będzie na nich premier Pedro Sanchez, który również z trybun oglądał niedzielny triumf swoich rodaków.
Kadrowicze przejadą następnie ulicami Madrytu specjalnym autobusem i będą świętować z fanami. Kulminacja fety tradycyjnie nastąpi na Plaza de Cibeles, jednym z najważniejszych i najbardziej reprezentacyjnych placów hiszpańskiej stolicy. Początek wielkiego show planowany jest na godz. 18, ale autobus z piłkarzami „La Furia Roja” spodziewany jest tam ok. godz. 21.
Według burmistrza Madrytu Francisco Martina porządku i bezpieczeństwa na ulicach miasta ma strzec ponad 2000 policjantów i 400 funkcjonariuszy Gwardii Cywilnej.
Hiszpania wygrywając w niedzielnym finale w East Rutherford pod Nowym Jorkiem po dogrywce z Argentyną 1:0 po raz drugi została piłkarskim mistrzem świata. Wcześniej triumfowała w mundialu w 2010 roku. (PAP)
pp/ msl/ sma/