Modżtaba Chamenei wybrany na nowego najwyższego przywódcę Iranu
Irańskie Zgromadzenie Ekspertów mianowało Modżtabę Chameneia, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneia, na stanowisko najwyższego przywódcy kraju – poinformowały irańskie państwowe media, cytowane przez agencję Reutera.
56-letni Modżtaba Chamenei nosi średni rangą tytuł duchowny w szyickim islamie – hodżatoleslama, niższy od ajatollaha i wielkiego ajatollaha. Jest znany z bliskich, pielęgnowanych od dziesięcioleci powiązań z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Przez lata był kluczowym łącznikiem między ojcem a dowództwem tej formacji.
Syn Alego Chameneia, zabitego w trwających od 28 lutego atakach USA i Izraela na Iran, był jednym z głównych kandydatów na nowego najwyższego przywódcę islamskiej republiki, choć panująca w kraju ideologia nie pochwala zasady dziedziczenia tej funkcji.
Według doniesień amerykańskiego dziennika „New York Times” z początku marca Ali Chamenei miał przekazać swoim zwolennikom sprzeciw wobec dziedziczenia stanowiska najwyższego przywódcy.
Wcześniej w niedzielę Mohsen Hejdari, przedstawiciel prowincji Chuzestan w 88-osobowym Zgromadzeniu Ekspertów, oświadczył, że wyboru dokonano zgodnie z zaleceniem Alego Chameneia, który mówił, że jego następca powinien być „nienawidzony przez wroga”, a nie przez niego chwalony.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę stacji ABC, że następny przywódca Iranu nie przetrwa zbyt długo, jeśli nie będzie miał poparcia Waszyngtonu. Izrael zapowiedział z kolei, że nowy najwyższy przywódca Iranu – niezależnie od tego, kto nim zostanie – automatycznie stanie się celem dla jego sił zbrojnych.
W czwartek Trump przyznał, że Modżtaba Chamenei najprawdopodobniej przejmie władzę po ojcu. Jednak oświadczył, że jest to dla niego nie do przyjęcia. – Tracą czas. Syn Chameneia to przeciętniak. Muszę być zaangażowany w wyznaczenie (następcy), tak jak w przypadku Delcy (Rodriguez) w Wenezueli – powiedział Trump.
Rodriguez przejęła obowiązki prezydenta na początku stycznia po obaleniu przez siły USA i wywiezieniu do Nowego Jorku dotychczasowego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro.(PAP)
mrf/ sp/