O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Morderstwo w Spytkowicach. Podejrzany o zbrodnię nie przyznaje się do winy

54-latek podejrzany o zamordowanie w Spytkowicach swojej matki i siostry nie przyznaje się do winy – dowiedziała się w czwartek PAP od prokuratora Krzysztofa Dratwy z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Mężczyzna stanął przed śledczymi z Wadowic, którzy prowadzą tę sprawę.

Dom jednorodzinny w Spytkowicach, w którym odnaleziono ciała dwóch kobiet, fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
Dom jednorodzinny w Spytkowicach, w którym odnaleziono ciała dwóch kobiet, fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Podejrzany w środę został doprowadzony do prokuratury w Wadowicach.

„Został przesłuchany. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Złożył bardzo skrótowe wyjaśnienia” – powiedział prokurator Dratwa.

Dodał, że wadowicka prokuratura, która prowadzi sprawę, wystąpiła zarazem o przedłużenie mu aresztu. Sąd przychylił się do tego. Przedłużył podejrzanemu pobyt za kratami do 17 września.

Zwłoki dwóch kobiet zostały znalezione przez policję po południu 3 kwietnia 2024 r. w jednym z domów prywatnych w Spytkowicach. Wstępnie ustalono, że do zabójstwa doszło dzień wcześniej. Ofiary to 73-letnia matka i jej 48-letnia córka. Sekcje zwłok wskazywały, że zostały zamordowane. Obie miały urazy powstałe po uderzeniu siekierą. Policjanci znaleźli ją na miejscu zbrodni.

Według prokuratury sprawcą zabójstw jest 54-letni Mirosław M., syn i brat ofiar. Mężczyzna zaraz potem wyjechał do Niemiec.

Wadowicka prokuratura rejonowa 4 kwietnia wydała postanowienie o postawieniu M. dwóch zarzutów zabójstwa. W tym samym dniu śledczy wystąpili do sądu w Wadowicach o jego aresztowanie. Takie postanowienie zostało wydane. 5 kwietnia krakowski sąd okręgowy wydał europejski nakaz aresztowania.

Mężczyzna został zatrzymany 7 kwietnia w gminie Nadrensee w Niemczech. Trafił do aresztu. Zgodę na jego wydanie Polsce podjął tamtejszy sąd. Został deportowany 19 czerwca. Umieszczono go w areszcie śledczym w Jeleniej Górze, skąd teraz został przewieziony do Wadowic.

Za zabójstwo grozi kara więzienia nie krótsza niż 8 lat, 25 lat, a nawet dożywocie. (PAP)

sma/

Zobacz także

  • Kwiaty przed bramą główną ku pamięci zamordowanych, fot. PAP/EPA/MEL MUSTO
    Kwiaty przed bramą główną ku pamięci zamordowanych, fot. PAP/EPA/MEL MUSTO

    Nowe informacje ws. morderstwa na Uniwersytecie Browna. "Latami planował zbrodnię"

  • Hiszpańska Gwardia Cywilna. Fot. EPA/MORELL
    Hiszpańska Gwardia Cywilna. Fot. EPA/MORELL

    Hiszpańskie media o Polakach, którzy zabili dwóch Niemców. "Zachowywali się wyzywająco wobec policji"

  • Łańcuch sędziowski Fot. PAP/Wojtek Jargiło
    Łańcuch sędziowski Fot. PAP/Wojtek Jargiło

    26 lat więzienia za zabójstwo żony i upozorowanie wypadku na Kaszubach

  • fot. Komenda Miejska Policji w Słupsku
    fot. Komenda Miejska Policji w Słupsku

    Zbrodnia w Słupsku. Zabił współlokatora i zakopał poćwiartowane ciało w parku. Jest areszt dla 19-latka

Serwisy ogólnodostępne PAP