O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

MŚ 2026. Argentyna najbardziej polaryzującą drużyną turnieju

Argentyna jest najbardziej polaryzującą drużyną podczas piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Kibicuje jej liczna rzesza fanów Lionela Messiego. Z drugiej strony obrońcy tytułu wzbudzają niechęć i są oskarżani o preferencyjne traktowanie przez FIFA i sędziów.

Piłkarze i kibice reprezentacji Argentyny, fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK
Piłkarze i kibice reprezentacji Argentyny, fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK

Wielu ludzi śledzących mundial w Kanadzie, USA i Meksyku kibicowało każdej drużynie, która mierzyła się z Argentyną. W fazie pucharowej sympatyzowali z Republiką Zielonego Przylądka, Egiptem i Szwajcarią. Nawet Anglia zyskała w mediach społecznościowych mnóstwo deklaracji wsparcia przed meczem półfinałowym. Dlatego można przypuszczać, że w niedzielnym finale ci kibice będą wspierać reprezentację Hiszpanii.

Argentyna to jedna z najbardziej utytułowanych i rozpoznawalnych piłkarskich reprezentacji. Trzykrotnie wygrała mistrzostwa świata (1978, 1986, 2022) i 16 razy triumfowała w Copa America. Diego Maradona jest ikoną futbolu, podobnie jak Lionel Messi. „Albicelestes” to uznana marka, która budzi podziw, ale również irytację, złość i zazdrość rywali.

Tożsamość Argentyny została ukształtowana przez niezwykłych piłkarzy o światowej sławie. Maradona stworzył najbardziej buntowniczy mit sportowy Argentyny, prowadząc zespół do mistrzostwa świata w 1986 roku. Strzelił dwa gole w ćwierćfinale z Anglią (2:1). Jego efektowny rajd i „Ręka Boga” pozostają centralnym punktem piłkarskiej historii Argentyny.

Wspomnienie gola zdobytego „Ręką Boga” wciąż boli wielu angielskich kibiców. Natomiast Argentyńczycy często postrzegają go jako element szerszej historii buntu i zemsty po wojnie o Falklandy w 1982 roku, w której Wielka Brytania utrzymała kontrolę nad spornym terytorium. Po zwycięstwie nad Anglią (2:1) w półfinale tegorocznych MŚ, argentyńscy piłkarze wymachiwali transparentem z napisem „Falklandy są Argentyńskie”, nawiązującym do długotrwałego sporu o wyspy, co stanowiło jawne naruszenie przepisów FIFA, zakazujących politycznych deklaracji.

Messi różni się od Maradony. Jest mniej kontrowersyjny, ale jego popularność zyskała jeszcze większy zasięg. Osiągnął więcej niż „Boski Diego” i znacznie dłużej utrzymał się na szczycie. Już od 20 lat należy do grona najlepszych piłkarzy na świecie. W tym czasie osiem razy zdobył Złotą Piłkę. Sięgnął po wszystkie najważniejsze klubowe trofea z Barceloną, stając się twarzą dominującej drużyny, choć ten sukces uczynił go celem dla kibiców rywali. Jego rywalizacja z Portugalczykiem Cristiano Ronaldo podzieliła świat piłki nożnej na dwa obozy.

Po latach porównywania do Maradony i narzekania na brak sukcesów z reprezentacją, Messi poprowadził Argentynę do zwycięstwa w mistrzostwach świata w Katarze w 2022 roku. 39-letni piłkarz w każdym zakątku świata ma swoich wielbicieli, którzy podczas wielkich turniejów wspierają „Albicelestes”. Inni jednak znudzili się narracją skupioną na Messim i uwielbieniem, jakie go otacza.

Wizerunek Argentyny w Ameryce Łacińskiej jest złożony. Kraj od dawna postrzega siebie jako odrębny kulturowo, ukształtowany przez silne wpływy europejskie i kulturę piłkarską, która często traktuje zwycięstwo jako dowód wyjątkowości narodu. Ta pewność siebie jest czasami podziwiana, ale w niektórych częściach Ameryki Południowej podsyca stereotyp argentyńskiej arogancji.

Kibice wykorzystują turnieje piłkarskie, aby wyrazić dumę narodową za pomocą flag i okrzyków, jednak fanatyzm Argentyńczyków może wydawać się skrajny i czasem przekształca się w nacjonalizm. Incydenty związane z rasizmem i ksenofobią ze strony argentyńskich kibiców były zgłaszane i udostępniane w mediach społecznościowych. Argentyńczycy nadal skandują na stadionach obraźliwą piosenkę, która wyśmiewa afrykańskie pochodzenie wielu francuskich piłkarzy. Kiedyś śpiewali ją również argentyńscy piłkarze, za co przepraszali w 2024 roku.

Argentyński komentator telewizyjny Eduardo Feinmann na początku lipca powiedział, że „z głębi duszy nienawidzi Meksykanów, którzy wszystkiego zazdroszczą Argentyńczykom”. Wywołało to międzynarodowy skandal. Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum określiła jego słowa jako „oburzające”.

Argentyna od ponad 100 lat toczy z Brazylią rywalizację o prymat w Ameryce Południowej. Podczas mundialu w 2014 roku i porażce Brazylii z Niemcami (1:7) w półfinale, argentyńscy kibice śpiewali piosenkę „Brasil, decime que se siente” (Brazylio, powiedz mi, jak się czujesz), drwiąc z gospodarzy i jednocześnie ciesząc się z awansu Argentyny do finału.

Napięcie w relacjach z Chile nasiliło się po tym, jak Chile pokonało Argentynę w finałach Copa America w 2015 i 2016 roku - w obu przypadkach po rzutach karnych. Meksyk i Argentyna również toczą zaciętą rywalizację i wielokrotnie mierzyły się w mistrzostwach świata.

Styl gry Argentyny, charakteryzujący się wirtuozerią i sprytem może być przyjemny dla oka, ale niektórzy uważają go za sprzeczny z ideałami fair play. Dlatego wielu kibiców ma podejście „ktokolwiek, byle nie Argentyna” i sympatyzuje ze wszystkimi rywalami „Albicelestes”.(PAP)

mg/ krys/ sma/

Zobacz także

  • Lionel Messi celebrujący awans do finału MŚ, fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK
    Lionel Messi celebrujący awans do finału MŚ, fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK

    Argentyna jako trzecia może obronić tytuł. Do tej pory udało się to tylko dwa razy

  • Slavko Vincić, fot. PAP/EPA/EFE/ALEX CRUZ
    Slavko Vincić, fot. PAP/EPA/EFE/ALEX CRUZ

    Sędzia finału MŚ zabrał głos. "Niesamowity zaszczyt"

  • Szymon Marciniak, fot. PAP/EPA/AMY KONTRAS
    Szymon Marciniak, fot. PAP/EPA/AMY KONTRAS

    Finał mundialu nie dla Szymona Marciniaka. "Karty nie ułożyły się pomyślnie"

  • Szymon Marciniak. Fot. PAP/EPA/	AMY KONTRAS
    Szymon Marciniak. Fot. PAP/EPA/ AMY KONTRAS

    Mundial 2026. Polski sędzia nie poprowadzi finału mistrzostw świata

Serwisy ogólnodostępne PAP