O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

MŚ 2026. Boniek: faworyci zawsze ci sami, liczę po cichu na Norwegię i Maroko [WYWIAD]

Zbigniew Boniek powiedział PAP przed rozpoczęciem mistrzostw świata, że faworyci są zawsze ci sami, czyli głównie Argentyna, Hiszpania, Francja i Brazylia. - Ja liczę na tzw. czarne konie, Norwegię i Maroko - dodał były prezes PZPN i wiceprezydent UEFA. Jak przyznał, na razie trudno żyć tym turniejem.

Zbigniew Boniek Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Zbigniew Boniek Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Polska Agencja Prasowa: W czwartek początek mistrzostw świata. Tuż przed poprzednim mundialem, jesienno-zimowym w Katarze, powiedział mi pan, że nie czuje tego turnieju z racji pory jego rozgrywania. A czy ten w Ameryce Północnej, choć bez reprezentacji Polski, bardziej pan czuje?

Zbigniew Boniek: Mam nadzieję, że będę czuł w późniejszej fazie. Bo na razie to, że mundial jest w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, na dodatek z udziałem aż 48 drużyn, powoduje, że ciężko się na tym wszystkim skoncentrować i trudno tym żyć. Zwłaszcza wobec faktu, że nas na mundialu nie będzie. To też jest bardzo ważny aspekt, bo bez polskich piłkarzy człowiek troszkę inaczej do tego podchodzi. Na pewno gdzieś od 1/8 finału, a tym bardziej od ćwierćfinałów, emocje zaczną się udzielać. Zostanie wówczas 16 drużyn, zapewne 13-14 z nich to będą potęgi i ze dwie-trzy niespodzianki. A później zobaczymy, kto sięgnie po tytuł.

PAP: Wybiera się pan za ocean?

Z.B.: Nie. Będę oglądać mistrzostwa w telewizji. Mówiąc nieco prywatnie, turnieje zorganizowane na tak dużej przestrzeni, przez dwa-trzy kraje - ja tego za bardzo nie kupuję. I nikt mnie do tego raczej nie przekona.

Więcej

Oficjalna piłka MŚ 2026 Fot. PAP/EPA/MARIO GUZMAN
Oficjalna piłka MŚ 2026 Fot. PAP/EPA/MARIO GUZMAN

Mistrzostwa świata w piłce nożnej. Wieczorem mecz otwarcia

PAP: Tegoroczna impreza pod względem logistycznym rzeczywiście jest wyzwaniem, szczególnie dla kibiców. Jak wspominał pan już kilka lat temu, „kiedyś wielką zaletą mistrzostw świata było to, że odbywały się w jednym kraju, a to zaczyna się trochę rozpływać”.

Z.B.: Niesamowite wyzwanie, ogromne przestrzenie, cała ta logistyka. Kibice, którzy chcą śledzić swoją drużynę, muszą pokonać czasami po cztery tysiące kilometrów. Na pewno jest to mundial, na którym zarobi się bardzo duże pieniądze, ale nie taki, gdzie kibice będą mieli wszystko tanio i spokojnie.

PAP: Tradycyjnie, jak przed każdym mundialem, dużo mówi się o sprawach pozasportowych. Nie obawia się pan, że np. konflikt USA z Iranem wpłynie negatywnie na mistrzostwa?

Z.B.: Absolutnie nie. Owszem, na świecie dzieją się obecnie różne niebezpieczne rzeczy, ale jeżeli będzie odpowiednie zabezpieczenie, to aspekt sportowy przeważy w stu procentach. Dlatego wydaje mi się, że nie ma się czym martwić.

PAP: To już trzecie z rzędu mistrzostwa świata bez Włochów. Po raz ostatni grali w 2014 roku w Brazylii, co oznacza, że młodsi kibice w Italii w ogóle nie pamiętają takiego turnieju z ich drużyną. Włosi wciąż przeżywają brak awansu czy już podchodzą spokojniej, ponieważ zdążyli się przyzwyczaić?

Więcej

Estadio Azteca w Meksyku, fot. PAP/EPA/EFE/ESQUIVEL
Estadio Azteca w Meksyku, fot. PAP/EPA/EFE/ESQUIVEL

Rusza mundial 2026. Po raz pierwszy w historii powtórka meczu otwarcia

Z.B.: Na pewno nie podchodzą spokojnie. Zwolnieni zostali prawie wszyscy, od selekcjonera do prezesa federacji. 22 czerwca są wybory nowego szefa związku. Włosi płakali szalenie mocno i wciąż płaczą. Na dodatek przegrali awans w taki sposób, w rzutach karnych (z Bośnią i Hercegowiną - PAP). Nie jest to ta drużyna, co w przeszłości. Wprawdzie mają masę utalentowanych piłkarzy, ale z tą reprezentacją szalenie się męczą. Nie tak dawno, bo w 2021 roku, zdobyli mistrzostwo Europy, a nie są w stanie awansować do mistrzostw świata.

PAP: A pana zaskoczyła ich nieobecność?

Z.B.: Brak Włochów w wielkiej imprezie zawsze zastanawia, natomiast nikt za nimi nie będzie płakać.

PAP: Wyciągną wnioski z tej porażki?

Z.B.: Gdyby w piłce wszystko polegało tylko na tym, że trzeba wyciągnąć mądre wnioski, to byłoby to bardzo łatwe. Futbol tak nie funkcjonuje i to nie jest takie proste. Zresztą wydaje mi się, że nie było żadnych przesłanek, aby myśleć, iż Włosi w tym roku nie pojadą na mundial. Mieli dobrą dla siebie grupę, z silnych drużyn tylko Norwegię. Wyciąganie wniosków jest ważne, ale ono jeszcze niczego nie gwarantuje, bo przeciwnicy... też je wyciągają.

PAP: Czy wśród uczestników MŚ 2026 jest jakaś drużyna, której będzie się pan szczególnie przyglądał? Może właśnie Norwegia? Ma duży potencjał, świetnie pokolenie piłkarzy, którzy wreszcie mogą pokazać się na wielkiej imprezie.

Image
Autor: PAP/Mateusz Krymski
Autor: PAP/Mateusz Krymski

Z.B.: Norwegia może zrobić niespodziankę, bo rzeczywiście ma mocny zespół. I chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak bardzo mocny. Natomiast trudno powiedzieć, czy to pozwoli osiągnąć jej jakiś wielki rezultat. Wiadomo, że na końcu będą się liczyć trzy-cztery drużyny europejskie, również trzy-cztery z Ameryki Południowej. Myślę, że coś dużego i ciekawego ma szansę zrobić też Maroko, które może pokonać tutaj naprawdę długą drogę...

PAP: A kto jest faworytem? Argentyna, Hiszpania, Francja, Brazylia, ktoś inny?

Z.B.: Kiedy zbliża się mundial, to faworyci ciągle są ci sami. Właśnie te cztery wymienione drużyny. I zawsze kogoś można dorzucić.

PAP: Anglię, może Niemcy?

Z.B.: Niemcy to raczej byłaby niespodzianka, gdyby zaszli daleko. Przynajmniej w teorii. Jak powiedziałem, liczę na tzw. czarne konie, czyli Norwegię i Maroko.

PAP: Będzie pan zarywać wszystkie noce na oglądanie meczów?

Z.B.: Nie planuję zostać „nocnym markiem”. Ale gdy się obudzę, od razu będę robić sobie przegląd najważniejszych wydarzeń, żeby nic mi nie umknęło. Najciekawsze mecze będę oczywiście oglądać, a niektóre zamierzam śledzić - że tak się wyrażę - zdalnie.

Więcej

Stadion Azteca w Meksyku/Jerzy Dudek. Fot. EPA/Mario Guzman/PAP/Leszek Szymański
Stadion Azteca w Meksyku/Jerzy Dudek. Fot. EPA/Mario Guzman/PAP/Leszek Szymański

MŚ 2026 - Dudek o mundialu: eksperyment z dużą dawką egzotyki

PAP: Mówiliśmy o absencji Włochów, tymczasem reprezentacji Polski nie będzie na mundialu po raz pierwszy od 2014 roku. To jednorazowa nieobecność czy może zapowiedź chudszych lat w naszym futbolu?

Z.B.: Życzę wszystkim z całego serca, żeby to był jedynie przypadkowy brak awansu, a nie początek chudszych lat.

PAP: To życzenie. A realnie?

Z.B.: Na pewno czekają nas pewne zmiany, trzeba drużynę trochę odmienić, odmłodzić. Wydaje mi się, że reprezentacja nie może być za bardzo nasycona, musi być głodna. Jest wiele rzeczy, nad którymi należy się zastanowić. Ale nie jest to w tej chwili mój problem, tylko tych, którzy teraz są (u władzy w polskim futbolu - PAP). Kiedy zostawałem prezesem PZPN jesienią 2012 roku, to też musiałem wyciągnąć wnioski, żeby jeździć na następne turnieju. W 2012 graliśmy na Euro, bo sami z Ukrainą ten turniej zorganizowaliśmy. W 2014 jeszcze nie awansowaliśmy na MŚ, ale byliśmy na wszystkich kolejnych. Są oczywiście wątpliwości i ryzyko, że może nastąpić dłuższy okres bez Polski, lecz widzę, że UEFA chce zmienić zasady rywalizacji o udział w wielkich imprezach. Poczekajmy więc, jak one będą wyglądać, a potem wypowiem się w sposób bardziej konkretny.

Rozmawiał: Maciej Białek (PAP)

bia/ pp/ know/

Zobacz także

  • Miroslav Koubek. Fot. PAP/EPA/Francisco Guasco
    Miroslav Koubek. Fot. PAP/EPA/Francisco Guasco

    MŚ 2026. Czech Koubek będzie najstarszym trenerem w historii, ale... tylko przez dwa dni

  • Oficjalna piłka MŚ 2026 Fot. PAP/EPA/MARIO GUZMAN
    Oficjalna piłka MŚ 2026 Fot. PAP/EPA/MARIO GUZMAN

    Mistrzostwa świata w piłce nożnej. Wieczorem mecz otwarcia

  • Marco Rubio Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Marco Rubio Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

    Marco Rubio na czele amerykańskiej delegacji na otwarcie mundialu

  • Estadio Azteca w Meksyku, fot. PAP/EPA/EFE/ESQUIVEL
    Estadio Azteca w Meksyku, fot. PAP/EPA/EFE/ESQUIVEL

    Rusza mundial 2026. Po raz pierwszy w historii powtórka meczu otwarcia

Serwisy ogólnodostępne PAP