Mundial 2026. Pilkarze Iranu mówią Meksykanom „muchas gracias”
Kapitan reprezentacji Iranu Alireza Jahanbakhsh wyraził wdzięczność narodowi meksykańskiemu za wsparcie podczas piłkarskich mistrzostw świata - Chciałbym powiedzieć „muchas gracias'” – obwieścił z uśmiechem.
Jahanbakhsh podkreślił wdzięczność mieszkańcom Meksyku, którzy powitali Iran po tym, jak został zmuszony do przeniesienia obozu treningowego z Tucson w Arizonie. Iran ma swoją bazę w Tijuanie i stąd podróżuje do Stanów Zjednoczonych na mecze.
- Kochamy Meksykanów. Myślę, że wszyscy podzielają to samo uczucie – powiedział Jahanbakhsh po tym, jak Iran zremisował z Belgią 0:0 w w drugim występie na mundialu, podtrzymując tym samym swoje nadzieje na awans do fazy pucharowej. Agencja informacyjna IRNA udostępniła na kanale X nagranie wideo z wypowiedzią Jahanbakhsha.
- To po prostu niewiarygodne, jak serdecznie nas tam przyjęto, a gościnność jest niesamowita. Myślę, że w drużynie panuje teraz naprawdę serdeczna więź z Meksykanami - przyznał.
Iran wdzięczny Meksykowi
Niektórzy mieszkańcy Tijuany nawet pojechali do Los Angeles, aby dopingować swoich nowych przyjaciół. Na meczu z Belgią meksykańscy kibice mieli na sobie czapki i koszulki klubu Tijuana. Wielu z nich najwyraźniej uznało Iran za swoją drużynę numer 2.
- Czujemy się jak w domu, kiedy jesteśmy w Tijuanie i kiedy przyjeżdżają tu, żeby nas wspierać. To dla nas wiele znaczy – powiedział Jahanbakhsh.
- Będziemy tam jeszcze przynajmniej cztery lub pięć dni. Miejmy nadzieję, że to potrwa trochę dłużej - dodał, mając na myśli awans do fazy pucharowej.
Iran rozpoczął udział w mistrzostwach od remisu 2:2 z Nową Zelandią i obecnie zajmuje drugie miejsce w grupie G z dwoma punktami. Prowadzi Egipt po zwycięstwie nad Nową Zelandią, a Belgia jest trzecia.
Zespół trenera Amira Ghalenoeiuda uda się teraz do Seattle, gdzie w decydującym meczu fazy grupowej zmierzy się z Egiptem. Awans do 1/16 finału jest wciąż w jego zasięgu. (PAP)
mask/ krys/ ppa/