"Największy kryzys paliwowy od dekad". Projekty ustaw ws. cen paliw skierowane do komisji
W czwartek wieczorem Sejm skierował do komisji finansów dwa projekty ustaw umożliwiających m. in. obniżenie akcyzy na paliwa za pomocą rozporządzenia oraz wprowadzenie maksymalnych cen paliw.
Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz projekt noweli ustawy o podatku akcyzowym.
Debata w Sejmie
Podczas pierwszego czytania w czwartek w Sejmie do projektów nie wniesiono poprawek.
Przedstawiciel klubu PiS Przemysław Czarnek zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie popierać propozycje zmierzające do natychmiastowego spadku cen paliw na stacjach benzynowych.
- Prawo i Sprawiedliwość będzie popierać wszystkie decyzje, które będą natychmiast zmierzały do tego, żeby ceny paliw na stacjach benzynowych natychmiast poszły w dół. Także te, które wy proponujecie - mówił Czarnek podczas pierwszego czytania rządowych projektów m.in. w sprawie umożliwienia obniżki akcyzy na paliwa oraz ustanowienia cen maksymalnych paliw.
Ocenił, że projekty są spóźnione o blisko trzy tygodnie, a na spóźnieniu projektów stracili Polacy, a zwłaszcza rolnicy. Wyliczył, że spóźnienie w ciągu trzech tygodni kosztowało Polaków 2 mld zł.
Przedstawiciel klubu KO Jarosław Urbaniak stwierdził, że procedowane projekty to „rozwiązanie dla ludzi, którzy tankują na polskich stacjach”.
- Chciałem powiedzieć w imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej, że pilnie przystąpimy do pracy nad przedłożonymi projektami. (...) Zróbmy tę sprawę i zakończmy jak najszybciej. Jeszcze jutro - wskazał Urbaniak.
Poseł PSL Mirosław Orliński zaznaczył, że jego klub popiera proponowane rozwiązania.
Tomasz Trela z Lewicy zaznaczył, że Lewica „będzie wspierać i popierać takie rozwiązania”.
Poparcie dla rządowego projektu ustawy wyraził również przedstawiciel klubu parlamentarnego Centrum poseł Rafał Kasprzyk. - Klub Parlamentarny Centrum popiera rozwiązania dobre dla Polaków i będzie wspierał przedsiębiorców, żeby ponownie nie ponosili dodatkowych kosztów - powiedział poseł.
Poseł Kamil Wnuk z Polski 2050 zaznaczył, że jego ugrupowanie popiera oba projekty i zaapelował do wszystkich stronnictw politycznych w Sejmie o ich poparcie.
Jarosław Sachajko wskazał, że koło Demokracja Bezpośrednia popiera każde rozwiązanie, które obniży ceny paliw dla Polaków, ale zaznaczył, że propozycja rządu jest spóźniona.
Również Sławomir Zawiślak z Konfederacji Korony Polski zadeklarował poparcie dla rządowego projektu. Jak dodał, „dla nas ważna jest stabilizacja gospodarki, portfele obywateli, dlatego z trudem, ale będziemy głosowali za tą ustawą”.
Z kolei Krzysztof Mulawa z klubu Konfederacja zaznaczył, że „nie ma żadnej nagłej potrzeby (wprowadzenia tych przepisów - PAP), nagła potrzeba nie ukształtowała się dzisiaj”. - Wojna nie trwa od tygodnia, nie trwa od dwóch, trwa prawie od miesiąca. (...) Można to było spokojnie przygotować, przygotować posłów do przeczytania, do zaznajomienia się, posłuchać wszystkich doradców, którzy już krytykują wasze pomysły, szczególnie ten pomysł ceny maksymalnej - mówił.
Rząd reaguje na kryzys paliwowy
Podczas prezentowania projektów w Sejmie minister energii Miłosz Motyka ocenił, że obecna sytuacja na rynku paliw to największy kryzys od ostatnich 50 lat; jest on związany przede wszystkim z gwałtownym spadkiem podaży surowca na świecie oraz silnym wzrostem cen ropy i paliw. Jak wskazał, ograniczenie podaży sięga ponad 20 mln baryłek dziennie, co przekłada się na globalny szok cenowy odczuwalny także w Europie i Polsce.
Motyka dodał, że w odpowiedzi na rosnące ceny, rząd zdecydował się na wdrożenie szerokiego pakietu działań osłonowych. Wymienił m.in. obniżkę VAT i akcyzy na paliwa oraz wprowadzenie mechanizmu maksymalnej ceny detalicznej. Rozwiązanie to ma zagwarantować, że obniżki podatków przełożą się bezpośrednio na ceny dla konsumentów.
Wyjaśnił, że mechanizm ceny maksymalnej będzie oparty o średnie ceny hurtowe największych podmiotów na rynku, a jego stosowanie będzie kontrolowane przez administrację skarbową. Ceny mają być publikowane w formie obwieszczeń ministra energii.
Dodał, że przewidziano także możliwość wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków, jeśli okaże się, że część podmiotów czerpie nieproporcjonalne korzyści z wysokich cen paliw.
Minister ocenił też, że zaproponowane przez rząd rozwiązania, to jeden z najszerszych pakietów ochronnych w Europie. Ma on ograniczyć wzrost cen paliw oraz działać antyinflacyjnie. Zapewnił również, że rynek będzie na bieżąco monitorowany, a rząd pozostaje gotowy do dalszych działań w zależności od rozwoju sytuacji na rynkach globalnych.
Szef resortu energii zwrócił uwagę, że kryzys nie został wywołany w Europie, jednak wpływa on bezpośrednio na sytuację gospodarczą naszego kontynentu. W jego ocenie kluczowym zadaniem państwa było zabezpieczenie dostaw paliw. Zapewnił, że Polska jest na ten scenariusz przygotowana dzięki dywersyfikacji kierunków importu, rozbudowie infrastruktury oraz utrzymywaniu odpowiednich zapasów.
Wiceminister finansów Jarosław Neneman odnosząc się do drugiego projektu ustawy - podkreślił, że pozwala on ministrowi finansów, aby na określony czas za pomocą rozporządzenia obniżył akcyzę do pewnego poziomu, ale nie niższego niż poziomy wynikające z unijnej dyrektywy.
- To krótka ustawa pozwalająca reagować wtedy, kiedy ta reakcja jest potrzebna - zaznaczył Neneman.
Projekt noweli ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej zakłada wprowadzenie urzędowych cen maksymalnych na benzynę i olej napędowy.
Zgodnie z propozycją, maksymalna cena paliw będzie ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Cena maksymalna będzie ogłaszana w formie obwieszczenia przez ministra energii i zacznie obowiązywać od dnia następującego po publikacji. W przypadku ogłoszenia przed dniami wolnymi od pracy, stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego.
Zgodnie z treścią projektu, podmioty dokonujące sprzedaży paliwa są zobowiązane do stosowania maksymalnej ceny w okresie obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów i usług dla paliw.
Projekt noweli ustawy o podatku akcyzowym zakłada, że minister finansów będzie mógł rozporządzeniem obniżyć stawkę akcyzy na paliwa do 30 czerwca 2026 r. Obniżka ma być wprowadzana na czas niezbędny do ograniczenia skutków wojny na Bliskim Wschodzie.
"Zdecydowaliśmy się na radykalną obniżkę"
Wcześniej premier informował, że w związku z obecną sytuacją trzeba zadbać o „możliwie najniższe ceny paliw” z punktu widzenia klienta końcowego na stacji i przypilnować, by przy okazji obecnej sytuacji nikt nie zarobił „na kieszeni Polaków”.
- Zdecydowaliśmy się na radykalną obniżkę, zarówno jeśli chodzi o VAT na paliwa, akcyzę, a także na wprowadzenie (...) ceny maksymalnej, czyli takiej ceny regulowanej na stacjach benzynowych, aby wszystkie nasze decyzje (...) rzeczywiście były pozytywnie odczuwalne przez końcowego odbiorcę na stacji paliw - mówił Tusk w czwartek wieczorem, przed specjalnym posiedzeniem rządu, na którym przyjęto powyższe projekty.
Zgodnie z informacjami na stronie Senatu, Izba Wyższa w piątek ma zająć się obiema nowelizacjami. Początek posiedzenia Senatu zaplanowany jest na godz. 14.
Wcześniej w czwartek premier Donald Tusk informował, że we współpracy z marszałkami Sejmu i Senatu rozwiązania te miałyby zostać przyjęte przez obie izby parlamentu w piątek, tak by tego samego dnia trafiły one na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker ocenił w czwartek, że działania rządu w sprawie cen paliw są spóźnione o tygodnie, a przedstawiony w tej sprawie plan nadal rozwiązuje tylko część problemów drożyzny na stacjach. „Prezydent pilnie oczekuje na ustawę” - oświadczył szef gabinetu prezydenta.
W czwartek na zamknięciu notowania akcji Orlenu spadły o 2,21 proc., do 130,68 zł za walor. (PAP)
bpk/ bch/ drag/ ał/