Obowiązkowe szczepienia służb mundurowych? Niedzielski: rozmawiam z szefami MON i MSWiA

2021-12-22 19:14 aktualizacja: 2021-12-22, 19:46
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
Rozmawiam z szefami MON i MSWiA o szczepieniu służb mundurowych. Ustaliliśmy, że przez okres świąteczny przeprowadzimy dokładniejsze analizy m.in. poziomu wyszczepienia - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski.

Na antenie RMF FM szef MZ poinformował, że podpisał rozporządzenie, które wprowadza obowiązkowe szczepienia dla medyków, z siłą obowiązywania od 1 marca.

"Drugą grupą, o której w tej chwili rozmawiamy, to grupa służb mundurowych, dotyczy to zarówno wojska, jak i policji czy straży granicznej. Razem z panem ministrem Mariuszem Błaszczakiem oraz panem ministrem Mariuszem Kamińskim prowadzimy rozmowę" – powiedział szef MZ.

"Ustaliliśmy, że przez okres świąteczny przeprowadzimy dokładniejsze analizy dotyczące poziomu wyszczepienia i tego, co oznacza formalnie w tej sytuacji brak szczepienia, czy to jest tylko przesłanka do kary administracyjnej, czy przesłanka do tego, by pod kątem organizacji pracy dokonywać jakieś konkretne działania" – dodał.

Szef MZ był dopytywany w internetowej części wywiadu o to, co mógłby zrobić pracodawca z osobą, która odmówi szczepienia przeciwko COVID-19, mimo że byłaby w grupie zawodowej do tego zobowiązanej.

"Dokładnie o tym dyskutujemy, bo o ile w innych miejscach pracy są takie możliwości organizacji, które mogą oznaczać bądź to przesunięcie na zaplecze tak zwane - mówię tu o służbach mundurowych czy też o kwestii tego, jak organizowana jest praca medyczna, to w szkole jest to o wiele trudniejsze" - ocenił.

Indagowany, co stanie się z osobami, które nie mogą być przesunięte w inne miejsce powiedział, że trzeba rozważyć rozwiązania, "które oznaczają czasowe odsunięcie."

Odniósł się też do obowiązku szczepień medyków. "Tu (medycy - PAP) muszą dać przykład (...) i ten przykład musi rozpocząć się od tej grupy" - stwierdził. Pytany o to, co będzie można zrobić z osobami, które się nie zaszczepią przyznał, że będzie można je odsunąć od bezpośredniego kontaktu z pacjentem. "Przynajmniej ja będę tak do tego zagadnienia podchodził, bo na pewno będziemy rozmawiali z dyrektorami szpitali, instytutów, jak działać" - dodał.

Minister powiedział, co sam by zrobił w przypadku, gdyby był pracodawcą. "Absolutnie nie chciałbym kontynuować współpracy" - oznajmił. Dopytywany, czy zwolniłby takiego przedstawiciela służb medycznych z pracy, odpowiedział twierdząco. (PAP)

Autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Szymon Zdziebłowski

kgr/