Sondaż: 45 proc. respondentów niezadowolonych z pracy nowego rządu Niemiec

2022-01-21 15:25 aktualizacja: 2022-01-21, 20:56
 Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Fot. PAP/EPA/HENNING SCHACHT
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Fot. PAP/EPA/HENNING SCHACHT
Praca nowego rządu Niemiec, sześć tygodni od zaprzysiężenia, spotyka się raczej z niezadowoleniem w kraju. W badaniu przeprowadzonym przez instytut YouGov na zlecenie agencji dpa, 45 proc. respondentów było raczej lub bardzo z niej niezadowolonych , a tylko 37 proc. było zadowolonych.

„Nie wszystkim podobał się start pracy nowego rządu koalicyjnego” – podsumowuje „Die Welt”.

W piątek gabinet kanclerza Olafa Scholza (SPD) spotyka się, by omówić temat niemieckiej prezydencji w grupie G7 oraz przyspieszenia planowanych inwestycji. Szef rządu i jego szesnaścioro ministrów rozpoczęło urzędowanie 8 grudnia, składając przysięgę w Bundestagu – przypomina dziennik.

Pierwsze tygodnie koalicji SPD, Zielonych i FDP zostały zdominowały przez kryzysy: w polityce zagranicznej były to działania rządu na rzecz deeskalacji konfliktu na Ukrainie, w kraju – skupienie się na walce z pandemią koronawirusa.

Według sondażu YouGov, panujące niezadowolenie z pracy rządu dotyka niemal w równym stopniu liderów trzech głównych koalicyjnych partii: kanclerza Scholza (SPD), wicekanclerza Roberta Habecka (Zieloni) i ministra finansów Christiana Lindnera (FDP).

Z pracy Scholza niezadowolonych jest 47 proc. ankietowanych, raczej zadowolonych - 33 proc. Z kolei 43 proc. respondentów ocenia pracę Habecka raczej negatywnie, a 30 proc. - raczej pozytywnie. Niezadowolenie dominuje również w przypadku Lindnera, jednak i tak wypada on najlepiej w porównaniu z dwoma kolegami z gabinetu: 40 proc. jest z jego działań raczej niezadowolonych, a 32 proc. raczej zadowolonych.

Jak przypomina „Die Welt”, tydzień temu praca Scholza została oceniona bardziej pozytywnie w Politbarometrze stacji telewizyjnej ZDF. Tam 65 proc. ankietowanych stwierdziło, że Scholz raczej dobrze wykonuje swoją pracę jako kanclerz. Z kolei 17 proc. było zdania, że szef nowego rządu wykonuje swoją pracę raczej słabo.

Nowy gabinet zapowiedział zmiany i postęp. „Jednak po pierwszym zamkniętym posiedzeniu nie należy się spodziewać ważnych decyzji” – zauważa „Die Welt”.

Prezydencja w G7 polega na razie głównie na przygotowywaniu się do licznych spotkań na szczeblach ministerialnych, które są spodziewane aż do szczytu Grupy, zaplanowanego na 26-28 czerwca w Schloss Elmau w Alpach Bawarskich. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami niemieckiego rządu, nacisk podczas prezydencji ma być położony na ochronę klimatu, zwalczanie pandemii oraz „wzmocnienie współpracy międzynarodowej i demokracji na całym świecie”.

Marzena Szulc (PAP)

jjk/

TEMATY: