"Jesteśmy zdecydowani". Niemcy mówią o środkach odwetowych wobec USA
Niemcy są zdecydowane odpowiedzieć na nowe amerykańskie cła skutecznymi środkami odwetowymi – powiedział rzecznik niemieckiego rządu. Ostrzegł, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa są nie do zaakceptowania i grożą eskalacją konfliktu handlowego. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz chce w środę spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, aby zapobiec eskalacji sporów celnych - podała w poniedziałek AFP. Szef niemieckiego rządu podkreślił w Berlinie, że cła karne zaszkodziłyby zarówno Amerykanom, jak i Europejczykom.
- Jesteśmy zdecydowani odpowiedzieć skutecznymi środkami odwetowymi, w tym cłami odwetowymi. Przygotujemy również dalsze działania w ramach polityki gospodarczej, jeśli zajdzie taka potrzeba, w razie konieczności już od lutego – oświadczył rzecznik.
W jego ocenie w sprawie panuje „szeroki konsensus wśród państw członkowskich Unii Europejskiej”.
Merz chce spotkania z Trumpem
Kanclerz Merz zapowiedział starania o spotkanie z prezydentem Trumpem, aby uniknąć eskalacji sporów celnych.
„Cła są zazwyczaj płacone przez tych, do których krajów trafiają importowane towary. W tym przypadku płaciliby je amerykańscy konsumenci, ale zaszkodziłyby one również naszej gospodarce, gospodarce europejskiej, a w szczególności gospodarce niemieckiej. Dlatego chcemy znaleźć rozwiązanie tej kwestii” – powiedział Merz podczas konferencji prasowej w Berlinie.
Cytowany przez agencję dpa szef niemieckiego rządu podkreślił, że nałożenie ceł przez Stany Zjednoczone osłabiłoby relacje transatlantyckie. Zaznaczył, że Europa domaga się realizacji swoich postulatów, ale nie chce eskalacji konfliktu. W tym kontekście Merz zapowiedział, że w środę chce „spróbować” spotkać się z Trumpem.
Kanclerz poinformował, że w sprawie ceł prowadzona jest ścisła wymiana informacji z partnerami europejskimi oraz administracją USA.
„Oczywiste jest, że chcemy utrzymać naszą pozycję jako kraj i kontynent. Zależy to od nas, dlatego w Niemczech chcemy zaakceptować rzeczywistość, wziąć na siebie odpowiedzialność i działać na rzecz Niemiec” – podkreślił Merz.
Trump grozi cłami
W sobotę Trump zapowiedział, że od 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na osiem państw europejskich - Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię - za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Państwa te wysłały na Grenlandię małe grupy żołnierzy na kierowane przez Danię ćwiczenia „Arctic Endurance”.
Zapowiedziane przez Trumpa cła mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.
W Niemczech groźby Trumpa spotkały się z oburzeniem. Największe tytuły prasowe wezwały rząd w Berlinie i UE do postawienia się Amerykanom. Wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil zapowiedział, że Niemcy nie poddadzą się szantażowi prezydenta USA i zapowiedział europejską odpowiedź. (PAP)
mobr/ ipa/ ap/ ał/