O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Agnieszka Radwańska odpadła w trzeciej rundzie turnieju US Open

Rozstawiona z "10" Agnieszka Radwańska na trzeciej rundzie zakończyła udział w wielkoszlemowym turnieju US Open. Polska tenisistka przegrała w Nowym Jorku z reprezentantką gospodarzy CoCo Vandeweghe (20.) 5:7, 6:4, 4:6.

epa06179850 Agnieszka Radwanska of Poland hits a return to CoCo Vandeweghe of the US on the sixth day of the US Open Tennis Championships at the USTA National Tennis Center in Flushing Meadows, New York, USA, 02 September 2017. The US Open runs through September 10.  EPA/ANDREW GOMBERT *** Local Caption *** 53000073 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2017 / ANDREW GOMBERT
PAP/EPA © 2017 / ANDREW GOMBERT / epa06179850 Agnieszka Radwanska of Poland hits a return to CoCo Vandeweghe of the US on the sixth day of the US Open Tennis Championships at the USTA National Tennis Center in Flushing Meadows, New York, USA, 02 September 2017. The US Open runs through September 10. EPA/ANDREW GOMBERT *** Local Caption *** 53000073 Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2017 / ANDREW GOMBERT

Radwańska tego dnia miała przeciwko sobie nie tylko potężnie zbudowaną rywalkę, ale i publiczność zasiadającą na mogącym pomieścić 23 771 widzów korcie centralnym - Arthur Ashe Stadium.

Prawie 26-letnia Vandeweghe słynie z bardzo silnego uderzenia i o ile ma dobry dzień, to jest bardzo skuteczna. Sobotnie spotkanie zaczęła jednak od autowych zagrań, a grająca cierpliwiej Polka objęła prowadzenie 3:0. Amerykanka jednak rozkręcała się z każdą kolejną minutą, czego efektem było wygranie przez nią pięciu kolejnych gemów.

Kibice mogli zacierać z radości ręce w końcówce - zawodniczki rozegrały wiele długich i efektownych wymian. W 10. gemie Polka prowadziła 40:15, ale wykorzystała dopiero czwartą okazję na przełamanie, broniąc wcześniej trzy piłki setowe. Zawodniczka z USA kilka razy psuła pierwsze podanie, a następnie w wymianach posyłała piłkę na aut lub w siatkę. Po ostatniej akcji rzuciła ze złością rakietą o kort. Ostatnie słowo w tej partii należało jednak do niej.

W drugiej odsłonie na jedynego "breaka" trzeba było czekać aż do samego końca. Przy stanie 1:1 Vandeweghe zmarnowała okazję na niego, a w szóstym gemie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego nie wykorzystała prowadzenia 40:15. W końcówce pomogła jej nieco rywalka, która znów zaczęła popełniać proste błędy, za co złościła się sama na siebie.

W decydującej partii Amerykanka, trenowana przez słynnego przed laty australijskiego tenisistę Pata Casha, ograniczyła niecelne zagrania i starała się zmuszać do błędów Polkę. Ta, przegrywając 0:2, odrobiła stratę. Trzy kolejne gemy były efektem przełamań. Reprezentantka gospodarzy znów zdenerwowana rzucała rakietą, ale ostatecznie to ona cieszyła się ze zwycięstwa. W kluczowych momentach pomagała sobie serwisem, a przy podaniu krakowianki returnem.

Mecz trwał prawie trzy godziny. Radwańska zanotowała 25 uderzeń wygrywających i 29 niewymuszonych błędów. Jej przeciwniczka miała ich - odpowiednio - 49 i 54. Dodatkowo Amerykanka posłała cztery asy. Obie zawodniczki nie wystrzegły się podwójnych błędów.

Był siódmy pojedynek tych tenisistek, a drugi w tym roku. Bilans jest wciąż korzystny dla Radwańskiej, która wygrała pięć z tych konfrontacji (wszystkie na kortach twardych, na których rywalizuje się też w Nowym Jorku), w tym w dwóch setach (6:3, 6:2) niespełna miesiąc temu w pierwszej rundzie turnieju WTA w Toronto. Jedynej do soboty porażki doznała przed rokiem na trawie w Birmingham.

Polka po raz 12. z rzędu startowała w US Open. To jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym jeszcze nigdy nie znalazła się w "ósemce". Na 1/8 finału zatrzymała się pięciokrotnie - w latach 2007-08 i 2012-13 oraz w poprzednim sezonie.

Vandeweghe w styczniu dotarła do półfinału Australian Open, a w lipcu do ćwierćfinału Wimbledonu, natomiast w US Open do tego roku jej najlepszym wynikiem była druga runda. O miejsce w "ósemce" powalczy z Czeszką Lucie Safarovą.

Radwańska w tym sezonie zmagała się z kłopotami zdrowotnymi i spadkiem formy. W lipcu wyszła za mąż za swojego sparingpartnera i drugiego trenera Dawida Celta. Ostatnio w New Haven dotarła do półfinału.

Na pierwszej fazie zmagań z nowojorskim turniejem pożegnała się Magda Linette.

Wynik meczu 3. rundy gry pojedynczej kobiet:

CoCo Vandeweghe (USA, 20) - Agnieszka Radwańska (Polska, 10) 7:5, 4:6, 6:4. (PAP)

an/ sab/

Serwisy ogólnodostępne PAP