Polscy parlamentarzyści pojadą do Kijowa? Jest zaproszenie Rady Najwyższej Ukrainy

2022-02-10 16:29 aktualizacja: 2022-02-10, 16:29
Elżbieta Witek w Sejmie, Fot. PAP/Radek Pietruszka
Elżbieta Witek w Sejmie, Fot. PAP/Radek Pietruszka
Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk zaprosił polskich parlamentarzystów do Kijowa. Takie poparcie ze strony polskiego parlamentu zaoferowała w rozmowie telefonicznej z szefem Rady marszałek Sejmu Elżbieta Witek..

Marszałek Sejmu rozmawiała w czwartek telefonicznie z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy. Tematem przewodnim rozmowy było - jak poinformowano w komunikacie Centrum Informacyjnym Sejmu - rosyjskie zagrożenie dla Ukrainy. Marszałek Sejmu zapewniła o solidarności Polski z narodem ukraińskim w obliczu niebezpieczeństwa.

Witek przypomniała, że w uchwale z 27 stycznia Sejm zaapelował do rządów państw NATO i UE o udzielenie wsparcia znajdującej się w obliczu wojny Ukrainie i stanowczą reakcję wobec agresji ze strony Rosji oraz powtórzyła, że Polska sprzeciwia się łamaniu ukraińskiej integralności terytorialnej i naruszaniu granic.

Jak poinformowano, marszałek Sejmu "wspomniała o szczególnej aktywności członków polskiego rządu" na rzecz zachowania nienaruszalności terytorium Ukrainy i jej niepodległości oraz zaoferowała "wysłanie do Kijowa delegacji parlamentarnej celem wyrażenia poparcia".

"Przewodniczący Stefanczuk złożył na ręce marszałek Sejmu podziękowania i wyraził wdzięczność za postawę Polski. Jednocześnie zaprosił grupę parlamentarzystów na spotkanie w Radzie Najwyższej" - poinformowało CIS.

Pod koniec ubiegłego roku Rosja sformułowała szereg żądań wobec USA i NATO, nazywając je propozycjami w sprawie gwarancji bezpieczeństwa. Rosja domaga się prawnych gwarancji nierozszerzenia NATO m.in. o Ukrainę. Kraje Sojuszu wykluczyły już spełnienie tego postulatu. W przypadku niezrealizowania żądań Moskwa zapowiada kroki, w tym militarne, chociaż nie precyzuje, jakie mogłyby to być działania. Ukraina i państwa zachodnie uważają, że skoncentrowanie żołnierzy przy ukraińskiej granicy przez Rosję ma służyć wywarciu presji na Kijów i wspierające go stolice. Eksperci wojskowi oraz zachodnie rządy mówią o realnej groźbie rosyjskiej agresji.(PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

kw/