O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Hrubieszów. W punkcie recepcyjnym uchodźcy z Ukrainy zostają maksymalnie kilkanaście godzin

Punkt recepcyjny w Hrubieszowie (woj. lubelskie) mieści się w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (MOSiR) przy ulicy Ciesielczuka 2. Schronienie i pomoc znajdują tu setki uchodźców z Ukrainy. Głównie są to matki z małymi dziećmi.

Uchodźcy z Ukrainy w punkcie recepcyjnym w hali MOSiR w Hrubieszowie. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Uchodźcy z Ukrainy w punkcie recepcyjnym w hali MOSiR w Hrubieszowie. Fot. PAP/Wojtek Jargiło

Cały obiekt MOSiR wraz z halą sportową i otaczającym terenem został przekształcony w miejsce rejestracji, zakwaterowania i odpoczynku uchodźców oraz w magazyn artykułów spożywczych i higienicznych. Uchodźcy do punktu recepcyjnego dowożeni są busami lub autami osobowymi z przejścia granicznego w Zosinie i Dołhobyczowie. Są to głównie kobiety z dziećmi. Część z nich po rejestracji zostaje w hali, a część wyjeżdża z rodziną lub znajomymi. Wszyscy otrzymują informację o tymczasowym zakwaterowaniu, gdzie mogą się zarejestrować się, zjeść ciepły posiłek czy się przespać.

Wokół hali nawet późną nocą panuje wzmożony ruch, na miejsce docierają setki uchodźców. Wjazdu na teren obiektu pilnuje policja, która kontroluje każdy samochód i pyta o cel przyjazdu. Na miejscu pomocy i informacji udzielają wolontariusze, harcerze, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, funkcjonariusze Straży Granicznej i strażacy. Obok wejścia stoi kuchnia polowa z zupą, herbatą, pierogami i bigosem.

W hali głównej stoją setki łóżek z uchodźcami. Niektórzy śpią, inni jedzą. Jest gwarno, słychać rozmowy i płacz dzieci. Wiele osób ma ze sobą psy i koty. Wolontariusze przez megafon informują o odjeżdżających autokarach do polskich i zagranicznych miast. Trybuny hali zajęte są przez wolontariuszy, którzy cały czas rotacyjnie segregowali ubrania, buty, pościel, ręczniki, zabawki. Koło trybun ustawiono stoły z żywnością, do których podchodzą uchodźcy.

"Pomagamy jak możemy. Ludzie, którzy tutaj znaleźli schronienie muszą odpocząć. Oni przeżyli traumę i koszmar wojny" – powiedziała reporterce PAP wolontariuszka Karolina i dodała, że uchodźcy na miejscu przebywają "maksymalnie kilka, kilkanaście godzin i ruszają dalej w drogę".

Kilka metrów przed budynkiem stoją namioty wypełnione po brzegi darami dla uchodźców. Kolejne pudła układane są już koło budynku, ponieważ nie mieszczą się w namiotach. Wśród przekazywanych rzeczy są ubrania, obuwie, pieluchy, kosmetyki, artykuły higieniczne, foteliki samochodowe dla dzieci, wanienki, łóżeczka turystyczne.

Na parking koło hali co chwila podjeżdżają autobusy, które zabierają uchodźców chcących wyjechać z Hrubieszowa. Najczęściej do Warszawy, Lublina, Krakowa. Są też osoby jadące do Berlina i Pragi.

Przy polsko-ukraińskiej granicy w woj. lubelskim działa osiem punktów recepcyjnych dla uchodźców z Ukrainy: w Dorohusku, Dołhobyczowie, Lubyczy Królewskiej, Horodle, Chełmie, Hrubieszowie, Tomaszowie Lubelskim i w Zamościu. W każdym z nich uchodźcy otrzymują kompleksową pomoc prawną, medyczną i psychologiczną. (PAP)

Autorka: Agnieszka Gorczyca

Zobacz także

  •  Prezeska Polskiego Forum Migracyjnego Agnieszka Kosowicz i flaga Ukrainy. Fot. PAP/Rafał Guz/Paweł Supernak
    Prezeska Polskiego Forum Migracyjnego Agnieszka Kosowicz i flaga Ukrainy. Fot. PAP/Rafał Guz/Paweł Supernak

    Prezeska PFM o zbiórce na rzecz Ukraińców: 12 tysięcy osób postanowiło naprawić błąd państwa [WYWIAD]

  • Badanie. Fot. PAP/Marcin Bielecki
    Badanie. Fot. PAP/Marcin Bielecki

    Leczenie Ukraińców w Polsce. Od 5 marca istotne zmiany

  • Punkt pomocy dla uchodźców z Ukrainy na dworcu Warszawa Wschodnia. Fot. PAP/Albert Zawada
    Punkt pomocy dla uchodźców z Ukrainy na dworcu Warszawa Wschodnia. Fot. PAP/Albert Zawada

    Uliana Vorobets o wojnie i pomocy uchodźcom: co pół minuty dzwonił telefon [WYWIAD]

  • Ukraińska policja. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/KATERYNA KLOCHKO
    Ukraińska policja. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/KATERYNA KLOCHKO

    Konflikt między uchodźcami wojennymi w obwodzie rówieńskim. Pięć osób nie żyje

Serwisy ogólnodostępne PAP