O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wiceszef brytyjskiego MON: jeśli Rosja użyła na Ukrainie broni chemicznej, niczego nie wykluczamy

Jeśli Rosja faktycznie użyła w Mariupolu broni chemicznej, wszystkie opcje, jeśli chodzi o reakcję Zachodu, są możliwe - oświadczył we wtorek brytyjski wiceminister obrony James Heappey. Nie wykluczył nawet rozmieszczenia wojsk na Ukrainie.

James Heappey. Fot. Twitter/LBC
James Heappey. Fot. Twitter/LBC

W rozmowie ze stacją Sky News Heappey powiedział, że rząd brytyjski nie jest w stanie zweryfikować doniesień o ataku chemicznym, ale jeśli okażą się one prawdziwe, to "prezydent (Rosji Władimir) Putin powinien wiedzieć, że wszystkie możliwe opcje, jeśli chodzi o to, jak zareaguje Zachód, są na stole".

Więcej

Fot. Twitter/Military Clips and News
Fot. Twitter/Military Clips and News

Doniesienia o użyciu broni chemicznej w Mariupolu. USA i Wielka Brytania sprawdzają

Zwrócił jednak uwagę, że kwestia użycia środków chemicznych nie jest czarno-biała. "Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że istnieją różne sposoby użycia tego typu broni - od gazu łzawiącego, który jest środkiem do tłumienia zamieszek, po całkowicie niszczycielskie, śmiercionośne systemy broni chemicznej. Nie sądzę, by zbyt zerojedynkowe podejście do tej sytuacji było pomocne, ponieważ jest ona bardzo zniuansowana" - wyjaśnił.

Heappey: wszystkie opcje są na stole

"Trzeba też jasno powiedzieć, że są rzeczy nie do przyjęcia, a użycie broni chemicznej spotka się z reakcją i są różne opcje na stole, jeśli chodzi o tę reakcję" - podkreślił.

Zapytany później w radiu LBC, czy może wykluczyć rozmieszczenie wojsk brytyjskich lub sił NATO na Ukrainie, odparł: "Nie. Wszystkie opcje są na stole".

Odnosząc się w Sky News do doniesień o dokonywanym na Ukrainie ludobójstwie, Heappey mówił, że to, co widać w Buczy, Irpieniu czy Hostomlu po wyjściu wojsk rosyjskich, jest "po prostu przerażające". "To są miejsca, do których udało nam się wprowadzić kamery. Jak to musi wyglądać, ilu zabitych musi być w miastach, do których nie udało nam się jeszcze dostać z kamerami" - zauważył.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

dsk/

Zobacz także

  • Kowalenko: głównym celem Rosjan podczas takich ataków w środku dnia jest zwiększenie liczby ofiar wśród ludności cywilnej. Fot. X/DSNS.GOV.UA (zdjęcie ilustracyjne)
    Kowalenko: głównym celem Rosjan podczas takich ataków w środku dnia jest zwiększenie liczby ofiar wśród ludności cywilnej. Fot. X/DSNS.GOV.UA (zdjęcie ilustracyjne)

    Ukraińcy: Rosja zaatakowała, używając prawie 500 dronów i rakiet, jedna osoba zginęła

  • Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację. Fot. PAP/Adam Warżawa
    Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację. Fot. PAP/Adam Warżawa

    Wojsko poderwało myśliwce w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę

  • Służby na miejscu ataku. Fot. EPA/SERGEY KOZLOV
    Służby na miejscu ataku. Fot. EPA/SERGEY KOZLOV

    Nocne ataki Rosji na Ukrainę. Są ofiary śmiertelne i ranni

  • Ukraińska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Leszek Szymański
    Ukraińska armia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Leszek Szymański

    Ukraińska armia odparła największy od początku roku szturm na odcinku frontu w pobliżu Słowiańska

Serwisy ogólnodostępne PAP