Prokurator Generalny złożył kasację w sprawie wyroku wobec matki za zabójstwo dziecka

2022-05-15 18:29 aktualizacja: 2022-05-16, 08:23
Fot. Pixabay/qimono
Fot. Pixabay/qimono
Do Sądu Najwyższego wpłynęła kasacja od prawomocnego wyroku czterech lat więzienia dla mieszkanki gminy Zbójna (Podlaskie), skazanej za zabójstwo jej nowo narodzonego dziecka. Pół roku temu SN oddalił kasację obrońcy. Teraz swoją skargę złożył Prokurator Generalny. Jak wynika z informacji przekazanej PAP przez zespół prasowy Sądu Najwyższego, to kasacja na niekorzyść skazanej. Termin rozpoznania sprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Pod koniec kwietnia 2021 roku przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zapadł prawomocny wyrok czterech lat więzienia; to kara niższa o rok, niż orzeczona w pierwszej instancji. Oba sądy uznały, że doszło do zabójstwa, ale zastosowały nadzwyczajne złagodzenie kary.

Śledztwo w sprawie zbrodni z początku lipca 2019 r. prowadziła łomżyńska prokuratura okręgowa. Policję zawiadomił lekarz, do którego zgłosiła się kobieta. Mówił o pacjentce po porodzie, ale bez dziecka. Zwłoki noworodka odkryto w pojemniku - w ogrodzie na posesji w jednej z wsi w gminie Zbójna. Pierwsze przypuszczenia co do okoliczności śmierci wskazywały na to, że po porodzie dziecko zostało porzucone i pozostawione bez opieki, wskutek czego zmarło.

Ostatecznie jednak prokuratura uznała, że są podstawy do zarzutu zabójstwa. W informacji o akcie oskarżenia podawała, że dowody zebrane w śledztwie wskazują, iż oskarżona bezpośrednio po porodzie "spowodowała uraz okolicy potylicznej, a następnie ukryła dziecko, pozostawiając je bez należytej opieki, w następstwie czego doszło do jego zgonu".

Kobieta do zarzutów nie przyznawała się. Badana była przez biegłych, którzy ocenili, iż w tym przypadku nie można mówić o zabójstwie dziecka przez matkę w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu. Byłaby to kwalifikacja łagodniejsza dla oskarżonej, bo grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Przy przyjętej przez prokuraturę kwalifikacji prawnej zabójstwa, najniższą karą było 8 lat więzienia.

Prokuratura domagała się surowszej kary

W listopadzie 2020 roku Sąd Okręgowy w Łomży nieprawomocnie skazał oskarżoną na 5 lat więzienia, stosując w jej przypadku nadzwyczajne złagodzenie kary. Przyjął w opisie czynu, że kobieta działała wspólnie i w porozumieniu z inną, nieustaloną osobą, i w zamiarze bezpośrednim zabójstwa.

Wyrok zaskarżył nie tylko obrońca, ale i prokuratura, która w pierwszej instancji domagała się surowszej kary.

Sąd Apelacyjny zmienił opis czynu 

W kwietniu Sąd Apelacyjny w Białymstoku karę obniżył do czterech lat więzienia, również stosując nadzwyczajne jej złagodzenie, zmienił też nieco opis czynu. Uznał, że - działając z zamiarem bezpośrednim - kobieta dokonała zabójstwa swego nowo narodzonego dziecka w taki sposób, że bezpośrednio po porodzie nie zapewniła noworodkowi należytej opieki, ukryła go w wiadrze, co - łącznie z poważnym urazem i obrażeniami głowy (sąd przyjął w opisie, że doszło do nich w nieznanych okolicznościach) skutkowało zgonem dziecka.

Pierwszą kasację - na korzyść skazanej - złożył jej obrońca; w listopadzie SN uznał tę skargę za bezzasadną i ją oddalił. Teraz ze swego uprawnienia do złożenia kasacji - tym razem na niekorzyść skazanej - skorzystał Prokurator Generalny.(PAP)

Autor: Robert Fiłończuk

mmi/