O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Tragiczny wypadek pod Szczytnem. Są wyniki sekcji zwłok

Trzy osoby, które w ubiegłym tygodniu zginęły w tragicznym wypadku pod Szczytnem zmarły w wyniku utonięcia - poinformował PAP prokurator rejonowy ze Szczytna Artur Bekulard. Prokurator podał też, że prawdopodobną przyczyną tragedii był alkohol i nadmierna prędkość.

Do tragicznego wypadku doszło w Sędajsku na lokalnej drodze prowadzącej ze Szczytna do wsi Witówko. Fot. KP PSP Szczytno
Do tragicznego wypadku doszło w Sędajsku na lokalnej drodze prowadzącej ze Szczytna do wsi Witówko. Fot. KP PSP Szczytno

W nocy z czwartku na piątek do rzeki Sawicy pod Szczytnem wpadła skoda, którą podróżowały cztery osoby. Trzy z nich zginęły na miejscu, czwartą ratownicy odnaleźli kilkaset metrów dalej. Mężczyzna wyszedł z wypadku niemal bez szwanku, po spędzeniu nocy na obserwacji w szpitalu został wypisany do domu.

"Cała trójka zmarła w wyniku utonięcia"

"Przeprowadzona sekcja zwłok wszystkich ofiar wypadku wykazała, że cała trójka zmarła w wyniku utonięcia, nie zaś w wyniku obrażeń spowodowanych wypadkiem samochodu" - poinformował we wtorek PAP prokurator rejonowy w Szczytnie Artur Bekulard.

Missing element zawartości.

Prokuratura w Szczytnie przesłuchała też mężczyznę, który jako jedyny przeżył wypadek. Gdy go przewożono do szpitala był pijany. "Z jego relacji wynika, że alkohol pili także wszyscy inni uczestnicy tego tragicznego wypadku. Po alkoholu postanowili autem pojechać nad jezioro, by tam poodpoczywać. Uczestnik wypadku zeznał, że kierowca prowadził auto bardzo szybko. Oczywiście będziemy teraz jego zeznania weryfikować, m.in. pobraliśmy do badań na zawartość alkoholu krew i mocz zmarłych, a wrak auta zostanie poddany badaniom technicznym" - podkreślił prokurator Bekulard.

Świadek wypadku przyznał śledczym, że nie pamięta momentu wypadku, nie wie też, jak wydostał się z tonącego auta. Wskazał jednak, kto gdzie siedział w aucie - jego opis zgadza się z tym, co ustalono podczas oględzin. Na tej podstawie można wskazać, że samochodem, który wpadł do rzeki kierował 30-letni mężczyzna. Osierocił on dwoje małych dzieci. Pozostałe ofiary wypadku - mężczyzna i kobieta mieli 24 i 21 lat. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

gn/

Zobacz także

  • Dwie osoby śmiertelnie potrącone w centrum Barda. Fot. PAP/	Przemysław Piątkowski (zdjęcie ilustracyjne)
    Dwie osoby śmiertelnie potrącone w centrum Barda. Fot. PAP/ Przemysław Piątkowski (zdjęcie ilustracyjne)

    Tragiczny wypadek na dolnym Śląsku. Dwie osoby śmiertelnie potrącone w centrum Barda

  • Brytyjski śmigłowiec, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/TOMS KALNINS
    Brytyjski śmigłowiec, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/TOMS KALNINS

    Wielka Brytania. Rozbił się śmigłowiec marynarki wojennej. „Sytuacja jest rozwojowa”

  • Na miejscu zginęły dwie osoby - 28-letni kierowca auta oraz 35-letni pasażer. Fot. PAP/	Darek Delmanowicz (zdjęcie ilustracyjne)
    Na miejscu zginęły dwie osoby - 28-letni kierowca auta oraz 35-letni pasażer. Fot. PAP/ Darek Delmanowicz (zdjęcie ilustracyjne)

    Tragiczny wypadek w Płocku. Samochód runął z wiaduktu. Dwie osoby nie żyją

  • Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian. Fot. PAP/	Jarek Praszkiewicz
    Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian. Fot. PAP/ Jarek Praszkiewicz

    Podejrzany ws. wypadku, w którym zginął poseł Litewka nie miał w organizmie zabronionych substancji

Serwisy ogólnodostępne PAP