Premier: Tusk kocha jakiś inny kraj, nie Polskę

2022-07-04 21:11 aktualizacja: 2022-07-05, 08:17
Donald Tusk. Fot. PAP/Artur Reszko
Donald Tusk. Fot. PAP/Artur Reszko
Podstawowa różnica między PiS a Donaldem Tuskiem jest taka, że Jarosław Kaczyński kocha przede wszystkim Polskę, a Donald Tusk kocha chyba jakiś inny kraj - mówił w poniedziałek w TVP premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił w poniedziałek w TVP Info, że ustawa o obronie ojczyzny, pomysł Jarosława Kaczyńskiego, jest już realizowana.

"Już są zamówienia złożone do naszych partnerów do Stanów Zjednoczonych. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że to trwa, że wyprodukowanie zaawansowanej technicznie broni, która jest zresztą testowana na Ukrainie, trwa. Ale powiększamy potencjał produkcyjny naszej armii tu i teraz: Kraby, Pioruny, Groty" - podkreślił.

"To rzeczywiście wielkie dzieło pana Jarosława Kaczyńskiego, to jest ta podstawowa różnica między Prawiem i Sprawiedliwością, a Donaldem Tuskiem, że Jarosław Kaczyński przede wszystkim kocha Polskę, a Donald Tusk kocha chyba przede wszystkim jakiś inny kraj, jaki, to jego zapytajcie" - powiedział Morawiecki.

Ustawa o obronie ojczyzny - przygotowana pod kierunkiem Jarosława Kaczyńskiego, gdy był wicepremierem - weszła w życie 23 kwietnia; zastąpiła 14 ustaw, w tym o powszechnym obowiązku obrony, o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych; znowelizowała kilkadziesiąt innych.

Premier: nie ma obawy, że Polska zostanie pominięta w procesie zawierania kontraktów na odbudowę Ukrainy

Ustawa przyspieszyła wzrost udziału wydatków obronnych w PKB, a jako źródła ich finansowania wskazała – poza budżetem państwa - Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych oraz przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłowego potencjału obronnego. Umożliwia też nabywanie sprzętu dla wojska w drodze leasingu. Powołanie pozabudżetowego mechanizmu finansowania zdolności obronnych szef MON zapowiadał w 2018 r., argumentując, że potrzeby wojska są większe, niż możliwości budżetu.

Zdaniem premiera "nie ma takiej obawy", że Polska zostanie pominięta w procesie zawierania kontraktów na odbudowę Ukrainy. "Rząd ukraiński jest nam bardzo wdzięczny za to, co robimy na forum międzynarodowym, my też powinniśmy być im bardzo wdzięczni, bo walczą o swoją suwerenność i nasze bezpieczeństwo" - podkreślił Morawiecki.

"Jestem przekonany, że w przyszłości polskie przedsiębiorstwa będą korzystały na odbudowie, na kolejnym wielkim planie Marshalla" - dodał.

Morawiecki przyznał też, że to kraje Europy Wschodniej najbardziej obawiają się Rosji, a z kolei np. kraje południa Europy boją się masowej migracji spowodowanej głodem w Afryce, wszyscy mają więc wspólny interes. "Powtarzam na szczycie Unii, że to jest plan Putina, zagłodzić północną Afrykę, zagłodzić kraje na Bliskim Wschodzie. Mamy więc wspólny cel" - powiedział. (PAP)

Autor: Piotr Śmiłowicz

dsk/