O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Koniec tzw. sprawy "Skóry". Sąd wyda wyrok ws. brutalnego zabójstwa

Krakowski sąd okręgowy wyda w środę wyrok w tzw. sprawie "Skóry", czyli brutalnego morderstwa studentki Katarzyny Z., do którego doszło prawie 25 lat temu. Oskarżonemu o ten czyn Robertowi J. grozi dożywocie.

Wyrok w tej sprawie zapaść miał w połowie lipca, ale sąd wyznaczył kolejne terminy rozpraw, na których miały zostać wygłoszone mowy końcowe stron.

Tzw. sprawa "Skóry" była nazywana jedną z największych zagadek polskiej kryminalistyki. Robert J. - oskarżony o brutalne zabicie studentki, której fragmenty skóry i ciała pod koniec lat 90. wyłowiono z Wisły - od kilku lat przebywa w areszcie. W przypadku uznania jego winy grozi mu dożywocie.

Proces domniemanego sprawcy zbrodni rozpoczął się początkiem 2020 r. i toczył się za zamkniętymi drzwiami. Prok. Piotr Krupiński z Małopolskiego Wydziału Prokuratury Krajowej, w rozmowie z dziennikarzami ocenił wówczas, że zebrane w sprawie dowody są "bardzo mocne". Innego zdania był obrońca oskarżonego, adw. Łukasz Chojniak, który argumentował, że wysnute przez prokuraturę wnioski są "niewłaściwe", a bezpośredniego dowodu na winę jego klienta nie ma.

Akt oskarżenia w tej sprawie ma cztery tomy, liczy ok. 800 stron. Natomiast akta sprawy to niemal 500 tomów. Rozpoczęcie tego procesu stanowiło finał wielowątkowego śledztwa prowadzonego m.in. przez policjantów z tzw. Archiwum X. W poszukiwanie zabójcy zaangażowanych było wielu polskich i zagranicznych ekspertów.

Według ustaleń J. miał popełnić zbrodnię z powodu zaburzeń preferencji seksualnych o cechach sadystycznych i fetyszystycznych. Mężczyzna miał stosować przemoc, pozbawić ofiarę wolności, podawać określone związki chemiczne, m.in. leki przeciwpsychotyczne i przeciwlękowe. Młodą kobietę - według aktu oskarżenia - więził, maltretował fizycznie i psychicznie; kopał ją, bił twardym narzędziem i używał noża, powodując u niej liczne złamania, a także rany kłute i szarpane. Zwłoki rozkawałkował i wrzucił do rzeki. Tożsamość ofiary ustalono dzięki badaniom genetycznym.

Roberta J. zatrzymano w 2017 r. na krakowskim Kazimierzu; nie przyznał się do winy. Jak podała PK, mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, ale odmówił odpowiedzi na niektóre pytania. W przypadku uznania winy J. grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat więzienia lub dożywocie.(PAP)

kgr/

Zobacz także

  • Oskarżony Adam Z. Fot.  PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Minęło ponad 10 lat od śmierci Ewy Tylman. Sprawa Adama Z. znów na sądowej wokandzie

  • Ekrem Imamoglu. Fot. PAP/EPA/ERDEM SAHIN
    Ekrem Imamoglu. Fot. PAP/EPA/ERDEM SAHIN

    Rusza proces głównego rywala Erdogana. Grozi mu ponad 2 tysiące lat więzienia

  • Paweł K. na sali sądowej. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
    Paweł K. na sali sądowej. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

    Adwokat od „trumien na kółkach” skazany na rok i sześć miesięcy

  •  Jeden z oskarżonych Krzysztof P. w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Fot. PAP/Art Service
    Jeden z oskarżonych Krzysztof P. w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Fot. PAP/Art Service

    Śmierć Izabeli z Pszczyny. Ogłoszono prawomocny wyrok [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP