Polska 2050: rząd PiS prowadzi kreatywną księgowość i dewastuje finanse publiczne

2022-10-07 16:02 aktualizacja: 2022-10-07, 18:05
Lider Polski 2050 Szymon Hołownia podczas konferencji prasowej Fot. PAP/Paweł Supernak
Lider Polski 2050 Szymon Hołownia podczas konferencji prasowej Fot. PAP/Paweł Supernak
Domagamy się uczciwości w mówieniu o tym, jaki jest realny stan finansów państwa - apelował w piątek lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Rząd PiS prowadzi kreatywną księgowość i dewastuje finanse publiczne - przekonywali z kolei politycy ugrupowania Paulina Hennig-Kloska i Mirosław Suchoń.

W piątek w Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na 2023 r. Ministerstwo finansów przyjęło, że przyszłoroczne dochody państwa wyniosą 604,7 mld zł, wydatki 672,7 mld zł, a deficyt nie przekroczy 68 mld zł.

"Ta kreatywna księgowość w połączeniu z budżetem państwa to wielka asteroida; kiedy uderzy w gospodarkę, to wywoła falę zmiatającą polskie firmy, polskich przedsiębiorców i polskich pracowników. I wszyscy na tym ucierpią" - mówił w piątek na briefingu prasowym poseł Polski 2050 Mirosław Suchoń.

Podkreślał, że rząd PiS tego nie widzi i brnie dalej w tę kreatywna księgowość. "Rząd chce w przyszłym roku złupić obywateli" - ocenił. Wyliczył przy tym, że podatek od firm ma wzrosnąć o ponad 30 proc., wzrosnąć mają także dochody z podatku handlowego. "Obywatele nie mają szans tego wytrzymać" - podkreślał.

Zapowiedział, że podczas debaty budżetowej Polska 2050 będzie zgłaszać poprawki, aby poprawiać budżet, a także będzie domagać się, aby rząd zaprzestał kreatywnej księgowości i ujawnił prawdziwe informacje na temat stanu finansów publicznych.

Posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska podkreślała, że czynnikiem napędzającym inflację w Polsce jest m.in. obniżanie standardów prowadzenia finansów publicznych.

"Kreatywna księgowość rządu prowadzona z dużym rozmachem, każdego dnia rzutuje na zaufanie do naszego państwa, zarówno podmiotów zewnętrznych, naszych partnerów w KE i UE, jak i inwestorów" - mówiła. Podkreślała, że nasza waluta jest obecnie "symbolicznie słaba".

Przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia mówiąc o stanie zadłużenia państwa zwracał uwagę na "fundamentalną nieuczciwość rządzących". "Kłopot polega na tym, że oprócz oficjalnego budżetu oni prowadzą tajną księgowość. Mają drugi zeszyt i w tym zeszycie na lewo wpisują, jak jest naprawdę" - mówił o rządzących. "Domagamy się uczciwości w mówieniu o tym, jaki jest realnie stan finansów państwa" - apelował.

Zauważył również, że w ustawie okołobudżetowej wpisano, że w wyjątkowych wypadkach "skarb państwa może zostać uznany za niewypłacalny". Przekonywał, że trzeba naprawić system i poinformował, że Polska 2050 domaga się ustanowienia w Polsce rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Jego zdaniem, powinna to być instytucja niezależna od polityki i powoływana na kadencje w takim samym trybie, w jakim powołuje się Rzecznika Praw Obywatelskich.

Lider Polski 2050 zapowiedział też walkę o to, by zapisane zostały reguły wyprowadzania jakichkolwiek zobowiązań poza oficjalny budżet państwa. "Aby nikt nas już więcej nie próbował bezczelnie w środku kryzysu okradać" - wyjaśnił.

W projekcie ustawy budżetowej na 2023 r. ministerstwo finansów przyjęło, że przyszłoroczne dochody państwa wyniosą 604,7 mld zł, wydatki 672,7 mld zł, a deficyt nie przekroczy 68 mld zł.

Przygotowując projekt resort finansów przyjął, że polska gospodarka będzie się rozwijać w nadchodzącym roku w tempie 1,7 proc., a średnioroczna inflacja ma wynieść 9,8 proc., "przy założeniu braku nowych szoków podażowych na rynku żywnościowym i energetycznym". Założono stopę bezrobocia na koniec roku 2023 w wysokości 5,4 proc., o 9,6 proc. ma wzrosnąć przeciętny roczny fundusz wynagrodzeń w gospodarce narodowej, zaś o 12,1 proc. ma wzrosnąć spożycie prywatne (w ujęciu nominalnym).

Zgodnie z projektem prognozowane dochody budżetu wyniosą 604,7 mld zł, a wydatki 672,7 mld zł. Jak wskazano, deficyt budżetowy będzie nie większy niż 68 mld zł. (PAP)

Autor: Daria Kania

mar/