O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Akcja usuwania ropy po awarii rurociągu "Przyjaźń". Przyczyna nadal nieznana

Wypompowywanie ropy naftowej po wycieku z rurociągu "Przyjaźń" na odcinku zachodnim w woj. kujawsko-pomorskim przynosi efekty. Akcja będzie prowadzona nieprzerwanie, gdyż teren musi być na tyle suchy i stabilny, żeby mógł zostać rozkopany i udostępniony ekipie naprawczej PERN.

Akcja z udziałem straży pożarnej, Fot. PAP/Roman Zawistowski
Akcja z udziałem straży pożarnej, Fot. PAP/Roman Zawistowski

W środę rano PERN poinformował, że we wtorek późnym wieczorem systemy automatyki spółki "wykryły rozszczelnienie rurociągu +Przyjaźń+ na jednej z dwóch nitek zachodniego odcinka rurociągu – ok. 70 km od Płocka". Według PERN nie są na razie znane przyczyny zdarzenia. Spółka zaznaczyła, że druga nitka ropociągu "działa bez zmian".

Jak poinformowała PAP w środę po południu rzeczniczka prasowa kujawsko-pomorskiej straży pożarnej bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, akcja wypompowywania ropy naftowej po wycieku z magistrali prowadzona jest w miejscowości Żurawice, w zagłębieniu terenu na polu kukurydzy, gdzie znajduje się niewielkie oczko wodne.

Więcej

Rurociąg "Przyjaźń". Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Rurociąg "Przyjaźń". Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Rozszczelnienie jednej z nitek ropociągu "Przyjaźń". Trwa ustalanie przyczyny

"Wypompowywanie ropy po wycieku przynosi już efekty. Na początku, w ciągu pierwszych godzin, akcji nie było tego tak widać. Akcja będzie kontynuowana nieprzerwanie, gdyż teren musi być na tyle suchy i stabilny, żeby mógł zostać rozkopany do prac związanych z uszczelnieniem rurociągu, czym zajmie się specjalistyczna ekipa PERN" - powiedziała PAP bryg. Jarocka-Krzemkowska.

Rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej zastrzegła jednocześnie, iż trudno obecnie ocenić, jak dotychczas ilość ropy została wypompowana, gdyż takie szacunki utrudnia fakt, że wraz z surowcem pompowane jest błoto powstałe po wycieku. Przyznała, że równie trudno ocenić powierzchnię rozlewiska, ze względu na to, iż znajduje się ono pośrodku pola kukurydzy.

"Myślę, że akcja wypompowywania może potrwać jeszcze kilka godzin, nawet do zmroku. Mamy świadomość, że czas jest tutaj bardzo ważny" – podkreśliła bryg. Jarocka-Krzemkowska.

Jak wyjaśniła, na miejscu cały czas znajduje się kilka jednostek straży pożarnej, państwowej i ochotniczej, oraz zakładowa straż pożarna PERN.

"Główną rolę odgrywają tutaj specjalistyczne pompy do odpompowywania takich ropy i substancji ropopochodnych" - dodała rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej.

Zaznaczyła przy tym, iż na miejscu obecna jest też specjalistyczna jednostka chemiczna straży pożarnej z Włocławka.

Na miejscu są również inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - z delegatury we Włocławku, a także prokurator, prowadzący tzw. czynności przedśledcze.

PERN informował dotąd, iż na razie nie są znane przyczyny rozszczelnienia rurociągu "Przyjaźń" na odcinku zachodnim i w efekcie wycieku ropy naftowej.

Według PERN, odcinek zachodni rurociągu "Przyjaźń" łączy Bazę Surowcową w Miszewku Strzałkowskim z parkiem zbiornikowym MVL zlokalizowanym w Schwedt. "Tą częścią magistrali płynie surowiec dla dwóch niemieckich rafinerii: PCK Raffinerie GmbH Schwedt oraz TOTAL RaffinerieMitteldeutschland GmbH w Spergau" - wynika z danych spółki.

Spółka podała, że dostawy ropy naftowej do Niemiec odbywają się z uwzględnieniem możliwości technicznych po rozszczelnieniu jednej z dwóch nitek magistrali. Zapewniła też, że rafinerie w Polsce otrzymują surowiec zgodnie z planem, a sytuacja nie ma wpływu na dostęp do paliw dla kierowców.(PAP)

kw/

Zobacz także

  • Rurociąg Przyjaźń. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK
    Rurociąg Przyjaźń. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK

    Inspekcja rurociągu Przyjaźń. Misja UE nadal bez zgody władz Ukrainy, by pojechać w miejsce awarii

  • Viktor Orban Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
    Viktor Orban Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

    Orban wymierza cios w Ukrainę: to państwo terrorystyczne

  • Viktor Orban i Wołodymyr Zełenski, fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
    Viktor Orban i Wołodymyr Zełenski, fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

    Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę. Orban stawia warunek

  • Viktor Orban, fot. PAPWiktor Dąbkowski
    Viktor Orban, fot. PAPWiktor Dąbkowski

    Orban po szczycie UE. "Nikt nie miał silniejszych argumentów niż nasze"

Serwisy ogólnodostępne PAP