Okradł rodzinę z Ukrainy. Chciał zatuszować ślady, więc... spalił im paszporty

2022-11-24 13:00 aktualizacja: 2022-11-24, 14:39
Piec, w którym 18-latek spalił dokumenty, Fot. Komenda Powiatowa Policji w Górze
Piec, w którym 18-latek spalił dokumenty, Fot. Komenda Powiatowa Policji w Górze
Policjanci w Górze na Dolnym Śląsku zatrzymali mężczyznę, który w zuchwały sposób najpierw okradł pochodzącą z Ukrainy matkę z dwójką dzieci, a potem spalił w piecu paszporty i dokumentację medyczną, by w ten sposób zatrzeć ślady kradzieży.

Podkomisarz Ariel Bujak z Komendy Powiatowej Policji w Górze przekazał, że policjanci zatrzymali 18-letniego mężczyznę i odzyskali część skradzionego mienia. Pomogli też 38-latce częściowo odtworzyć tłumaczoną wcześniej w Polsce dokumentację onkologiczną jednego z synów.

Policjant wyjaśnił, że w minioną niedzielę 20 listopada tuż po godz. 4 rano do Komendy Powiatowej Policji w Górze przybiegła roztrzęsiona kobieta, która poinformowała, że nieznany mężczyzna chwilę wcześniej ją okradł. 38-letnia obywatelka Ukrainy wraz z synami w wieku 10 i 11 lat w dniu zdarzenia planowała powrót do swojego kraju.

„Zamówiła taksówkę w celu transportu jej i dzieci do Leszna na dworzec kolejowy. W trakcie, gdy kobieta wynosiła swoje rzeczy przed posesję, w której dotychczas mieszkała, do jej syna podbiegł młody człowiek i próbował wyrwać mu plecak. Gdy to mu się nie udało ukradł stojącą obok torbę, w której znajdowały się pieniądze w kwocie 2,2 tys. dolarów i 200 euro, paszporty, bilety kolejowe, jedzenie przygotowane na drogę oraz cała dokumentacja medyczna jednego z chłopców, leczonego onkologicznie” - powiedział policjant.

Policjanci doprowadzili do ustalenia sprawcy, którym okazał się 18-letni mieszkaniec Góry – doskonale znany policjantom z wcześniejszych konfliktów z prawem.

„W trakcie dokładnego sprawdzania mieszkania i rzeczy osobistych młodego mężczyzny odzyskano pieniądze oraz przygotowaną żywność. Dokumentację onkologiczną, paszporty i inne dokumenty 18-latek zdążył spalić w piecu” - powiedział policjant.

Śledczy skierowali do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego wobec 18-latka w postaci tymczasowego aresztowania, jednak w konsekwencji procesu sąd uznał, że sprawca kradzieży szczególnie zuchwałej będzie musiał stawiać się trzy razy w tygodniu w Komendzie Powiatowej Policji w Górze w ramach dozoru.

„Górowscy funkcjonariusze dotarli do miejsca, gdzie dokumentacja medyczna była tłumaczona i pomogli w zdobyciu przynajmniej części niezbędnej do dalszego leczenia dokumentacji syna pokrzywdzonej” - powiedział policjant.

Kradzież szczególnie zuchwała zagrożona jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. (PAP)

autor: Roman Skiba

kw/

TEMATY: