Prezydent w kopalni Pniówek: to jest najtragiczniejsze miejsce na górniczej mapie Polski

2022-12-04 17:13 aktualizacja: 2022-12-05, 06:54
Fot. PAP/Tomasz Wiktor
Fot. PAP/Tomasz Wiktor
W święto św. Barbary to jest najtragiczniejsze miejsce na górniczej mapie Polski - mówił prezydent Andrzej Duda, który w niedzielę spotkał się w KWK "Pniówek z górnikami oraz rodzinami zaginionych i tragicznie zmarłych górników.

Prezydent brał udział barbórkowej mszy św. w intencji górników oraz ofiar wypadków i katastrof górniczych w kościele pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Pawłowicach (Śląskie).

Katastrofa w kopalni Pniówek 

Później spotkał z górnikami oraz rodzinami zaginionych i tragicznie zmarłych górników. W kwietniu w kopalni Pniówek seria wybuchów metanu zabiła 16 górników i ratowników górniczych. Ciała 7 z nich wciąż znajdują się pod ziemią. Trzy dni po katastrofie w Pniówku, w nieodległej kopalni Zofiówka po silnym wstrząsie i wypływie metanu zginęło 10 górników.

"To był bardzo, bardzo trudny kwiecień tego roku, najtragiczniejszy w polskim górnictwie od wielu, wielu lat, kiedy dosłownie dwa dni po tej katastrofie tutaj nastąpiła kolejna na kopalni niedaleko, także w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, na kopalni Ruch Zofiówka. Tam także zginęli górnicy" - mówił Duda. Jak przypomniał, na "Zofiówce" doszło do tąpnięcia i później wydzielił się metan.

"Skutki obydwu tych wydarzeń były dramatyczne, zwłaszcza dla rodzin, dla górników, dla środowisk obu tych kopalni i tych miejscowości, w których te kopalnie leżą i całego Górnego Śląska".

"Jestem tutaj dzisiaj, spotykam się z górnikami, spotykam się z rodzinami górników, z żonami, z wdowami po tych, którzy zginęli" - powiedział. "Chciałbym, żeby nikt z tych, którzy cierpią po tamtych wydarzeniach nie miał poczucia tego, że jest dzisiaj sam, że jest opuszczony" - podkreślał.

"Rozmawiamy także i o postępowaniach z wyjaśnieniem przyczyn tamtych wydarzeń i o tym, jakie będą następne działania" - poinformował Duda.

"Wszyscy czekamy na to, kiedy będzie możliwe przystąpienie do poszukiwania tych górników, którzy do tej pory są zaginieni tutaj w kopalni w Pniówek" - dodał. "To właśnie w to święto św. Barbary, w tą właśnie górniczą barbórkę 2022 roku bez wątpienia najtrudniejsze i najtragiczniejsze miejsce na mapie górniczej Rzeczypospolitej" - podkreślił. 

Duda: musimy realizować zmiany, aby ich koszt był do udźwignięcia dla ludzi

„To jest w ogóle bardzo specyficzny czas, wiemy, jaki mamy kryzys, jakie są zawirowania, które podważają trendy polityczne, jakie dominowały w ostatnich czasach. Niedawno został zawarty układ między górnikami a rządem na temat wygaszenia kopalni do 2049 r. w związku z polityką energetyczną UE, w związku ze zmianą miksu energetycznego RP. Ale kryzys, który wybuchł na świecie w związku z agresją Rosji na Ukrainę i wywołał ogromny wzrost kosztów surowców energetycznych, spowodował wzrost popytu na węgiel, którego jest coraz mniej, właśnie wskutek wstrzymania wydobycia” – powiedział Andrzej Duda.

Dodał, że tuż po wybuchu kryzysu rozmawiał ze specjalistami, którzy zwrócili mu uwagę, że o ile zamknięcie wydobycia jest procesem stosunkowo szybkim, możliwym do przeprowadzenia w kilka miesięcy, to wznowienie wydobycia wymaga znacznie więcej czasu.

„To też dzisiaj powoduje pewne zmiany w sposobie myślenia i pewną konieczność budowy sfery bezpieczeństwa. To jest odpowiedzialność polskiego rządu i wszystkich tych, którzy zarządzają polskim górnictwem, aby w jak największym stopniu zabezpieczyć potrzeby przemysłu, gospodarstw domowych, obywateli" - zaznaczył.

"Niestety, właśnie jest tak, że nie jesteśmy w stanie szybko przywrócić tego wydobycia. Dzisiaj jest tak, że kopalnie są mobilizowane i górnicy bardzo ciężko pracują, ciężej niż do niedawna. Ich praca jest znacznie bardziej intensywna właśnie po to, aby w miarę możliwości zwiększać wydobycie. Ale i tak konieczny jest import” – mówił Andrzej Duda.

Jak dodał, konieczne jest prowadzenie polityki zrównoważonego rozwoju, dbałość o środowisko i jakość powietrza, ale też konieczne jest, aby zwracać uwagę na to, jakie koszty ponoszą obywatele i gospodarka.

„Musimy realizować zmiany zgodnie z zasadą sprawiedliwej transformacji, aby ich koszt był do udźwigniecie dla ludzi, aby była realizowana w sposób odpowiedzialny tak, aby koszt tej transformacji nie spadał w rujnujący sposób na polską gospodarkę. O to musimy dbać i musimy dokonywać takiej transformacji, aby temu sprostać i aby zabezpieczyć dobro, bezpieczeństwo i bieżące możliwości życiowe zwykłego obywatela. To jest podstawowy obowiązek” – powiedział prezydent. (PAP)

mmi/