O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Skazana była sekretarka z niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof składa apelację

97-letnia była sekretarka z niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof, przed tygodniem skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu za pomocnictwo w ponad 10 tysiącach zabójstw, postanowiła złożyć apelację - ogłosił w środę sąd w Itzehoe.

Była sekretarka z obozu Stutthof w sądzie Fot. Marcus Brandt/PAP/EPA
Była sekretarka z obozu Stutthof w sądzie Fot. Marcus Brandt/PAP/EPA

Kobieta jako pracownik cywilny, zatrudniona była w komendanturze niemieckiego obozu koncentracyjnego pod Gdańskiem od czerwca 1943 r. do kwietnia 1945 r. W ten sposób miała pomagać osobom kierującym obozem koncentracyjnym w systematycznym zabijaniu więźniów. Ponieważ nie miała wówczas ukończonych 19 lat, proces toczył się przed izbą dla nieletnich.

Więcej

Podejrzany podczas doprowadzenia do prokuratury Fot. PAP/Waldemar Deska
Podejrzany podczas doprowadzenia do prokuratury Fot. PAP/Waldemar Deska

Śmierć taksówkarza w Częstochowie. Są prokuratorskie zarzuty

Proces rozpoczął się jesienią 2021 roku. Prokuratura wnioskowała o karę w zawieszeniu na dwa lata, obrona domagała się uniewinnienia.

Sekretarka milczała niemal do końca procesu. W 40. dniu rozprawy przemówiła: "Jest mi przykro z powodu wszystkiego, co się stało żałuję, że byłam wtedy w Stutthofie. To wszystko, co mogę powiedzieć".

Od 1939 do 1945 roku w Stutthofie więziono około 110 000 mężczyzn, kobiet i dzieci z 28 krajów. Większość z nich pochodziła z Polski, Związku Radzieckiego i Rzeszy Niemieckiej. Wśród więźniów było około 50 000 osób narodowości żydowskiej. Niemcy zamordowali blisko 65 000 więźniów tego obozu. Wielu z nich zmarło z przepracowania, niedożywienia i chorób. Podczas ewakuacji obozu i marszów śmierci zamordowano kilka tysięcy więźniów.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

mar/
 

Serwisy ogólnodostępne PAP