O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Francuski analityk: Polska może być największą siłą militarną Unii Europejskiej

Wraz z konfliktem na Ukrainie punkt ciężkości obrony Europy przesunął się na Wschód i to Polska wzięła na siebie główną odpowiedzialność za ochronę interesów i bezpieczeństwa Europy - pisze francuski analityk i publicysta Alexandre Massaux. Podkreśla, że Polska szybko rozbudowuje swoją armię i wkrótce może stać się największą siłą militarną Unii Europejskiej.

Żołnierze Wojska Polskiego. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Żołnierze Wojska Polskiego. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

"Konflikt ukraiński przetasowuje karty, zwłaszcza w Europie Środkowej. Szczególnie aktywna jest Polska, która nigdy nie ukrywała swoich obaw związanych z Rosją. Czy będzie w stanie zająć miejsce Niemiec jako kontynentalnej potęgi europejskiej?" - zastanawia się Massaux w artykule opublikowanym na łamach portalu Wszystko Co Najważniejsze.

Francuski analityk zauważa, że Polska armia już teraz jest jedną z najliczniejszych w UE, ale po spełnieniu pewnych warunków może stać się największymi siłami zbrojnymi we Wspólnocie.

"Na mocy nowych przepisów polska armia zostanie docelowo zwiększona do ok. 300 tys. żołnierzy – 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Jeśli te liczby zostaną osiągnięte, polska armia przewyższy 200-tysięczną armię francuską, która jest obecnie największą armią w UE" - pisze Massaux.

Wylicza następnie kolejne czynniki sprzyjające rozwojowi Wojska Polskiego. To przede wszystkim systematycznie wzrastający od 2014 r. budżet obronny, który osiągnął w 2020 r. równowartość ok. 2 proc. PKB. Według zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, w 2023 r. Polska przeznaczy na wojsko 4 proc. PKB.

Polska zainwestowała też w zaawansowane programy treningowe dla żołnierzy, wzmocniła współpracę z innymi państwami europejskimi i zwiększyła swój udział w misjach UE i NATO - zaznacza francuski publicysta. Przypomina, że Polska wysłała swoich żołnierzy na misje do Afganistanu, Iraku, Bośni i Hercegowiny oraz Libii.

Ekspert: za rozbudową polskiej armii stoją również czynniki geopolityczne

"Za rozbudową polskiej armii stoją również czynniki geopolityczne. Polska graniczy z Ukrainą i Rosją. Jako członek UE i NATO Warszawa odgrywa ważną rolę w obronie Europy Wschodniej przed potencjalnymi zagrożeniami" - podkreśla Massaux. Dodaje, że chociaż w Polsce w 2010 r. zniesiono obowiązkową służbę wojskową, liczący ponad 38 mln mieszkańców kraj ma wciąż duży potencjał rekrutacyjny.

Wzrastający potencjał Wojska Polskiego pokazują też liczne zakupy zbrojeniowe, w tym systemów obrony powietrznej Patriot czy myśliwców F-35, które znacznie przyspieszyły po 2022 r. - pisze analityk. Wylicza, że w zeszłym roku Polska zamówiła w USA 116 nowych czołgów Abrams i podpisała kontrakt z południowokoreańskim producentem na łącznie 1000 czołgów K2. "Dla porównania - Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają obecnie podobno po 200 czołgów" - zaznacza.

Kierunek, który obrała Polska jest ambitny, ale na drodze do stania się czołową armią UE leży jednak kilka trudności - pisze Massaux. Zauważa, że są to przede wszystkim koszty; zakupy, szkolenia i utrzymanie takich sił pochłoną olbrzymie środki, a Polskę, podobnie jak resztę Europy, dotyka inflacja i problemy gospodarcze, finansowanie armii obciąża zaś budżet i dług publiczny. "Jest to tym bardziej problematyczne, że Polska pozostaje największym beneficjentem netto budżetu UE. Trzeba ponadto uwzględnić napięte relacje między polskim rządem a instytucjami europejskimi, co może być źródłem problemów" - ocenia.

Massaux jako drugi problem wskazuje konieczność zdobycia niezbędnego khow-how. By mieć silną armię nie wystarczą same zakupy uzbrojenia, potrzebne są realne zdolności taktyczne i wyszkolenie bojowe, a także skuteczne dowodzenie - zdobycie wiedzy i umiejętności wymaga zaś czasu - tłumaczy.

"Polskie dozbrajanie się jest zjawiskiem, które warto zauważyć i analizować. Wraz z konfliktem na Ukrainie punkt ciężkości obrony Europy przesunął się na Wschód i państwa europejskie muszą do tego dostosować swoje strategie" - konkluduje francuski analityk.(PAP)

dsk/

Zobacz także

  • Wojsko będzie kontynuować wsparcie Straży Granicznej w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie” oraz „Bezpieczny Zachód” Fot. X/Dowództwo Operacyjne RSZ
    Wojsko będzie kontynuować wsparcie Straży Granicznej w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie” oraz „Bezpieczny Zachód” Fot. X/Dowództwo Operacyjne RSZ

    Przedłużono wsparcie wojska dla SG w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie” i „Bezpieczny Zachód”

  • Polskie wojsko. Fot. PAP/Paweł Supernak
    Polskie wojsko. Fot. PAP/Paweł Supernak

    Premier: nie zgodzę się na udział Polski w wojnie na Bliskim Wschodzie

  • Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (C), sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk (L) oraz szef nowo powołanego ośrodka, kierownik Zakładu Informatycznego Wsparcia Logistyki ITWL płk dr hab. inż. Mariusz Zieja (P) podczas uroczystości podpisania umowy powołującej Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA) Fot. PAP/	PAP/Paweł Supernak
    Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (C), sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk (L) oraz szef nowo powołanego ośrodka, kierownik Zakładu Informatycznego Wsparcia Logistyki ITWL płk dr hab. inż. Mariusz Zieja (P) podczas uroczystości podpisania umowy powołującej Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA) Fot. PAP/ PAP/Paweł Supernak

    OSA przyspieszy testy i produkcję sprzętu dla wojska. „To jest autostrada dronowa”

  • Szkolenie bojowe obejmujące zwalczanie dronów z wykorzystaniem broni indywidualnej żołnierza Fot. wojsko-polskie.pl
    Szkolenie bojowe obejmujące zwalczanie dronów z wykorzystaniem broni indywidualnej żołnierza Fot. wojsko-polskie.pl

    Żołnierze szkolą się w zwalczaniu dronów. Adaptacja do „warunków współczesnego pola walki”

Serwisy ogólnodostępne PAP