O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Grecka prawniczka: potomkowie ofiar niemieckiej masakry w Distomo do dziś nie otrzymali żadnego odszkodowania

Pomimo korzystnego wyroku greckich sądów, potomkowie ofiar niemieckiej masakry w Distomo (miejscowość w Grecji - PAP) do dziś nie otrzymali żadnego odszkodowania - powiedziała w rozmowie z PAP Christina Stamouli, grecka prawniczka zajmująca się kwestią odszkodowań dla ofiar zbrodni niemieckich w czasie II wojny światowej. „W Grecji jest odwrotnie niż w przypadku Polski, gdzie to rząd próbuje coś zdziałać. Nasze rządy tylko mówią, natomiast to cywile starają się dochodzić swoich praw” – dodaje prawniczka.

Masakra w Distomo. Fot. ORESTIS PANAGIOTOU PAP/EPA
Masakra w Distomo. Fot. ORESTIS PANAGIOTOU PAP/EPA

Podobnie jak jej siostra i ojciec, Stamouli zaangażowana jest w tzw. sprawę Distomo, miejscowości gdzie 10 czerwca 1944 roku Niemcy zamordowali prawie 220 mieszkańców.

Jak zaznacza prawniczka, sprawa ubiegania się o odszkodowania od Niemiec w Grecji ma różne wymiary, w tym zadośćuczynienie dla ofiar, reparacje dla państwa oraz spłata pożyczki, którą grecki bank centralny udzielił Niemcom pod przymusem, i która nie została zwrócona.

„Sprawa Distomo nie dotyczy oczywiście roszczeń zgłaszanych przez państwo, tylko przez indywidualne osoby” – podkreśla prawniczka. Jednocześnie zauważa, że mowa o niemieckich ofiarach, które nie były celem eksterminacji ideologii nazistowskiej, tak jak w przypadku Żydów, Romów, komunistów czy osób homoseksualnych.

„Mówimy o prostych mieszkańcach greckich wiosek i miasteczek, który padły ofiarą niemieckich zbrodni” – mówi Stamouli.

W połowie lat 90. jej ojciec, Ioannis Stamouli, który stał na czele lokalnej władzy w Distomo, doszedł do wniosku, że po zawarciu traktatu 2+4 w kwestii zjednoczenia Niemiec greckie ofiary mogą ubiegać się o odszkodowania za poniesione w czasie II wojny światowej szkody.

„Mój ojciec przedstawił tę ideę Andreasowi Papandreu, ówczesnemu premierowi Grecji, który był podobnego zdania. Od tej pory sprawa odszkodowań od Niemiec miała mieć dwa wymiary: indywidualny i państwowy – powiedziała Stamouli.

W listopadzie 1995 roku mieszkańcy Distomo wystąpili z roszczeniami w stosunku do Niemiec, które zostały uznane przez sądy w Grecji. Natomiast greckie MSZ wystosowało notę do rządu niemieckiego.

Jednak zgodnie z greckim prawem, jeśli sądy krajowe podejmą decyzję przeciwko innemu państwu, jej egzekucja musi zostać zatwierdzona przez greckie ministerstwo sprawiedliwości. A z tym, jak podkreśla Stamouli, przez lata były problemy, gdyż po odejściu Papandreu ze stanowiska premiera kolejne rządy nie chciały wchodzić w konflikt z Niemcami.

„Kiedy w greckich sądach zapadła decyzja w sprawie Distomo, na czele rządu stał już Kostas Simitis z socjalistycznej partii PASOK, który był niechętny całej sprawie” – powiedziała Stamouli.

Jej ojciec wykorzystał więc przepisy prawa europejskiego o możliwości egzekucji prawa w innym państwie Wspólnoty. „Próbował wyegzekwować decyzję greckich sądów we Włoszech, gdzie Niemcy miały pewne aktywa” – dodała prawniczka.

Państwo włoskie nie przewidywało konieczności uzyskania zgody tamtejszego ministerstwa sprawiedliwości, aby przystąpić do egzekwowania wyroku. „Jednak kiedy Niemcy zrozumieli, że ofiary z Distomo są zdeterminowane dochodzić swoich praw poza Grecją, zaczęli negocjować z Włochami” – powiedziała prawniczka.

Rząd Silvio Berlusconiego skierował sprawę do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, który wydał decyzję zgodną ze stanowiskiem niemieckim. Jednak przez te wszystkie lata po wydaniu decyzji na korzyść ofiar masakry w Distomo, sądy włoskie na wszystkich poziomach wyrokowały zgodnie z interesem ofiar.

Pomimo korzystnej decyzji sądów, potomkom ofiar niemieckiej zbrodni w Distomo do dziś nie udało się uzyskać żadnego odszkodowania. Jednak według Stamouli są oni i tak w lepszej pozycji niż mieszkańcy innych miasteczek, gdzie Niemcy dopuścili się zbrodni: przynajmniej doczekali się decyzji sądu w swojej sprawie przeciwko Niemcom.

„Wszyscy politycy w Grecji mówią, że popierają kwestię odszkodowań, ale mało kto cokolwiek robi w tym zakresie” – twierdzi Stamouli.

„W Grecji jest odwrotnie niż w przypadku Polski, gdzie to rząd próbuje coś zdziałać. Nasze rządy tylko mówią, natomiast to cywile starają się dochodzić swoich praw” – dodaje prawniczka.

Marcin Furdyna (PAP)

dsk/

Zobacz także

  • PAP/EPA/NIKOS CHALKIADAKIS
    PAP/EPA/NIKOS CHALKIADAKIS

    Afrykańska burza uderza w wyspę. Tak wygląda niebo nad Kretą [WIDEO]

  • Lotnisko w Atenach, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANA-MPA/YANNIS KOLESIDIS
    Lotnisko w Atenach, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANA-MPA/YANNIS KOLESIDIS

    Paraliż ruchu lotniczego w Grecji. Wszczęto dochodzenie ws. niedzielnej awarii

  • Lotniska w całym kraju zawiesiły loty przez problemy z częstotliwościami radiowymi. Fot. Adobe Stock/frank peters
    Lotniska w całym kraju zawiesiły loty przez problemy z częstotliwościami radiowymi. Fot. Adobe Stock/frank peters

    Paraliż na lotniskach w Grecji. Zawieszono loty

  • Wybrzeże wyspy Lesbos, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/MTI/ZOLTAN BALOGH
    Wybrzeże wyspy Lesbos, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/MTI/ZOLTAN BALOGH

    Łódź z migrantami zatonęła koło Krety. Nie żyje 18 osób

Serwisy ogólnodostępne PAP