O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Fogiel: premier Morawiecki w Brukseli powiedział „sprawdzam”

Premier Mateusz Morawiecki na szczycie w Brukseli powiedział „sprawdzam” i na jaw wyszła manipulacja, z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach, bo okazało się, że nie ma zgody na twarde wpisanie dobrowolności relokacji do konkluzji szczytu – uważa szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Radosław Fogiel (PiS).

Radosław Fogiel. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Radosław Fogiel. Fot. PAP/Radek Pietruszka

W piątek zakończył się dwudniowy szczyt UE podczas którego Polskę reprezentował premier Mateusz Morawiecki. Unijni liderzy nie przyjęli konkluzji w sprawie migracji. W tej kwestii nie udało się osiągnąć konsensusu wśród 27 państw członkowskich. Polska zaproponowała poprawki do projektu konkluzji, jednak nie uzyskały one jednomyślności.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał w piątek w Brukseli, że nie ma zgody polskiego rządu na przymusowość relokacji. Szef rządu deklarował, że Polska nie zgodzi się na kompletną zmianę polityki ws. migracji i jest za dobrowolnością w tej sprawie.

Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych wskazał w rozmowie z PAP, że cała dyskusja dotycząca relokacji migrantów tak naprawdę sprowadza się do dwóch kwestii - bezpieczeństwa i suwerenności krajów członkowskich UE.

Fogiel: priorytetem polskiego rządu jest bezpieczeństwo Polaków

„Priorytetem polskiego rządu jest bezpieczeństwo Polaków. Dzisiaj Polacy czują się bezpieczni, są bezpieczni i nie życzą sobie oglądać na ulicach swoich miast takich widoków, jakie mamy w Paryżu, Malmo czy Brukseli” - zaznaczył Fogiel.

Podkreślił, że Polska nie zgadzała się na przymusową relokację i nadal się nie zgadza.

W wyniku kompromitacji pierwszego podejścia do prób przymusowej relokacji, w 2018 roku w konkluzjach Rady Europejskiej została bardzo jasno zapisana kwestia nieobowiązkowego charakteru polityki migracyjnej. I to pozostaje w mocy, póki Rada Europejska nie zmieni decyzji” – zauważył.

Fogiel stwierdził jednocześnie, że w ostatnich dniach, jeśli chodzi o kwestię relokacji migrantów, „mieliśmy do czynienia najpierw z próbą manipulacji, a następnie z bardzo silnym wsparciem medialnym tej manipulacji”. „Mieliśmy przecieki medialne z Brukseli, były wywiady z brukselską komisarz Ylvą Johansson. Wszyscy próbowali wmówić Polakom, że obecny projekt relokacji jest dobrowolny i że Polska nie ma się czego obawiać” – mówił.

„Premier Morawiecki na szczycie w Brukseli powiedział zatem +sprawdzam+, czy tak jest w rzeczywistości. Jeżeli faktycznie wszyscy zgadzają się co do tego, że jest to dobrowolne, to nikt nie będzie miał problemu, by ponownie wpisać tę dobrowolność do konkluzji szczytu, jak w 2018 roku. I tu wyszła na jaw cała istota tej manipulacji, bo okazało się, że nie ma zgody na twarde wpisanie dobrowolności do konkluzji. W związku z tym, nie ma polskiej zgody na przyjęcie takiego rozwiązania” - podkreślił.

„Pozostajemy przy stanowisku, że to musi być kwestia dobrowolna, bo każde państwo ma prawo do swojej własnej polityki migracyjnej” – zaznaczył.

Fogiel wskazał też, że trzeba odróżniać uchodźców – których Polska przyjęła miliony, odróżniać legalnie przybywających pracowników, którzy dostają pozwolenia na pracę i pobyt od państwa przyjmującego i trzeba też odróżniać nielegalnych migrantów, których „część krajów Europy chce się pozbyć, w efekcie swoich zbankrutowanych polityk migracyjnych”.

Fogiel: PiS jest zdeterminowane, żeby przeprowadzić referendum

Fogiel dodał, że finalna decyzja powinna należeć do obywateli. „Dlatego PiS jest zdeterminowane, żeby przeprowadzić referendum, by Polacy się wypowiedzieli poprzez to najbardziej demokratyczne narzędzie wyrażania opinii. Wynik - jeżeli oczywiście referendum będzie miało odpowiednią frekwencję, o co będziemy apelować - będzie wiążący dla wszystkich polskich rządów w przyszłości” – zapowiedział polityk.

Fogiel podkreślił ponadto, że Polska nie tylko przeciwstawia się przymusowej relokacji, ale składa europejskim partnerom propozycje, które mogą problem migracyjny dużo lepiej rozwiązać.

”Trzeba skuteczniej strzec zewnętrznych granic Unii i potrzeba na to więcej pieniędzy z unijnego budżetu. Frontex musi być instytucją walczącą z przemytem ludzi. Nie może być tak, że gdy Frontex wspierał Polskę w obronie wschodniej granicy Unii przed hybrydowym atakiem Alaksandra Łukaszenki, to +za karę+ szef Fronteksu został zdymisjonowany” – wskazał Fogiel.

Trzeba wesprzeć rozwój państw, z których migracja pochodzi – musimy walczyć z przyczynami, a nie skutkami. Trzeba też skończyć z kontynuowaniem współpracy z organizacjami pozarządowymi, często też lobbingowymi, współpracującymi z przemytnikami ludzi, bo dzisiaj ta propozycja przymusowej relokacji, poza swoim niedemokratycznym charakterem i tym, że jest sprzeczna z unijnymi zasadami, jest też de facto nabijaniem portfeli przemytnikom ludzi” – dodał Fogiel.

Po zakończeniu w piątek dwudniowego szczytu UE w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel poinformował, że państwa UE nie zdołały osiągnąć porozumienia w sprawie wspólnych konkluzji dotyczących polityki migracyjnej.

Wcześniej ministrowie spraw wewnętrznych państw UE przyjęli stanowisko negocjacyjne w sprawie reformy regulacji migracyjnych w Unii. Stanowisko to będzie podstawą negocjacji prezydencji Rady z Parlamentem Europejskim. Polska i Węgry głosowały przeciwko poparciu tzw. paktu migracyjnego. Tzw. pakt migracyjny zawiera m.in. system "obowiązkowej solidarności". Polega on na tym, że choć "żadne państwo członkowskie nie będzie nigdy zobowiązane do przeprowadzania relokacji", to "ustalona zostanie minimalna roczna liczba relokacji z państw członkowskich, z których większość osób wjeżdża do UE, do państw członkowskich mniej narażonych na tego rodzaju przyjazdy".

Liczbę tę ustalono na 30 tys. "Natomiast minimalna roczna liczba wkładów finansowych zostanie ustalona na 20 tys. euro na relokację. Liczby te można w razie potrzeby zwiększyć, a sytuacje, w których nie przewiduje się potrzeby solidarności w danym roku, również zostaną wzięte pod uwagę" - napisano w komunikacie Rady UE. Oznacza to de facto, jak tłumaczył PAP wysokiej rangi dyplomata unijny, który uczestniczył w negocjacjach, wybór między relokacją migrantów a ekwiwalentem finansowym w przypadku braku chęci ich przyjęcia.

W połowie czerwca Sejm przyjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec unijnego mechanizmu relokacji nielegalnych migrantów, która zobowiązuje rząd do stanowczego sprzeciwu wobec propozycji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył w Sejmie, że kwestia relokacji migrantów w Unii Europejskiej musi być przedmiotem referendum.(PAP)

autor: Rafał Białkowski

dsk/

Zobacz także

  • Poseł PiS Radosław Fogiel. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski
    Poseł PiS Radosław Fogiel. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

    Fogiel: rząd powinien poprzeć własne zapisy dot. energii „wyjęte” z ustawy wiatrakowej przez Nawrockiego

  • Radosław Fogiel. Fot. PAP/Albert Zawada
    Radosław Fogiel. Fot. PAP/Albert Zawada

    Fogiel w sprawie piątkowej debaty w Końskich: pytań jest coraz więcej i na pewno nie odpuścimy

  • Radosław Fogiel Fot. PAP/Albert Zawada
    Radosław Fogiel Fot. PAP/Albert Zawada

    Fogiel: nie wierzę w zakończenie wojny na Ukrainie w tym roku

  • Poseł PiS Radosław Fogiel przed siedzibą Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, 28 bm. Radosław Fogiel był gościem Studia PAP. Fot. PAP/Albert Zawada
    Poseł PiS Radosław Fogiel przed siedzibą Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, 28 bm. Radosław Fogiel był gościem Studia PAP. Fot. PAP/Albert Zawada

    Radosław Fogiel: rozbicie na prawicy to gwarancja długich lat rządów Donalda Tuska

Serwisy ogólnodostępne PAP