O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Akcja poszukiwania lwicy jest krytykowana jako "najdroższe safari w Niemczech"

Krytycy mówią o najdroższym safari w Niemczech i kwestionują zakrojoną na szeroką skalę operację policji poszukiwania domniemanej lwicy pod Berlinem. "Bezpieczeństwo naszych obywateli nigdy nie może zależeć od pieniędzy", powiedziała zaś portalowi MAZ szefowa związku zawodowego policjantów (GdP) w Brandenburgii Anita Kirsten.

Akcja poszukiwawcza lwicy w Berlinie, Fot. PAP/DPA/Fabian Sommer
Akcja poszukiwawcza lwicy w Berlinie, Fot. PAP/DPA/Fabian Sommer

"Poważnie traktujemy wszystkie informacje od ludności, oceniamy je i uruchamiamy odpowiednią operację” – stwierdziła w poniedziałek w rozmowie z portalem gazety "Maerkische Allgemeine Zeitung" (MAZ) Anita Kirsten.

"Nie można lekceważyć zagrożenia ze strony lwicy na wolności" - podkreśliła wskazując, że uzasadnione jest użycie dużych sił, "dopóki sytuacja nie zostanie wyjaśniona". Obowiązkiem policji jest zakładać, że sytuacja jest poważna, dopóki potencjalne zagrożenie nie zostanie zażegnane lub sytuacja wyjaśniona.

Wciąż nie wiadomo, ile kosztowała operacja. Rządzący Berlinem burmistrz Kai Wegner nadal uważa, że akcja poszukiwawcza z użyciem dronów i helikoptera była słuszna. Zadaniem polityków i policji jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom Berlina i Brandenburgii. "Fakt, że był to dzik, pozwala nam odetchnąć z ulgą", powiedział w programie telewizji RTL/ntv.

W ubiegłym tygodniu policja z Berlina i Brandenburgii prowadziła szeroko zakrojone poszukiwania rzekomej lwicy, którą miano zauważyć na wolności w okolicy Kleinmachnow. Ostatecznie analiza nagrania, które miało pokazywać lwicę wykazała, że prawdopodobnie był to jednak dzik. Poszukiwania odwołano.

"Ta operacja to bez wątpienia najdroższe safari, jakie kiedykolwiek odbyło się w niemieckich lasach!" - powiedział w piatek portalowi dziennika "Bild" Heiko Teggatz, zastępca szefa związku zawodowego niemieckiej policji (DPolG), podkreślając wysokie koszty operacji z udziałem helikopterów, dronów i kilkuset pracowników służb ratunkowych.

Poszukiwania lwicy zaowocowały wieloma memami w niemieckich mediach społecznościowych. Na jednym widać postaci z filmu "Król Lew" - Mufasę i Simbę melancholijnie wpatrzonych w przestrzeń. "Tato, gdzie jest mama?" - pyta mały lew Simba. "W Berlinie mój synu" - pada w odpowiedzi.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

kw/

Tematy

Zobacz także

  • Wręczenie nagród Berlinale Bear podczas ceremonii zamknięcia 76. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
    Wręczenie nagród Berlinale Bear podczas ceremonii zamknięcia 76. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

    „Yellow Letters” Ilkera Çataka ze Złotym Niedźwiedziem dla najlepszego filmu

  • Koła olimpijskie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/MICHAEL BUHOLZER
    Koła olimpijskie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/MICHAEL BUHOLZER

    Wprowadzili do sprzedaży koszulki z igrzysk z 1936 roku w Berlinie. MKOI pod ostrzałem krytyki

  • Blackout w Berlinie. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
    Blackout w Berlinie. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

    Blackout w Berlinie. Niemcy oferują milion euro nagrody za informacje o sprawcach

  • Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i przewodnicząca Bundestagu Julia Kloeckner, fot. PAP/EPA/Albert Zawada
    Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i przewodnicząca Bundestagu Julia Kloeckner, fot. PAP/EPA/Albert Zawada

    Marszałek Sejmu spotkał się w Berlinie z przewodniczącą Bundestagu

Serwisy ogólnodostępne PAP