Holandia. Ulice miast opanowane przez gangi kieszonkowców

2023-08-04 10:35 aktualizacja: 2023-08-04, 11:01
Fot. PAP/EPA/Ramon van Flymen
Fot. PAP/EPA/Ramon van Flymen
Kieszonkowcy zalewają holenderskie ulice -alarmuje w piątek dziennik „De Telegraaf”. Liczba kradzieży kieszonkowych w Holandii w pierwszym półroczu wzrosła o prawie 40 procent. „W Niderlandach działają dziesiątki gangów, głównie z krajów Ameryki Południowej i Afryki Północnej” – poinformowała Rene Middag z komendy głównej policji.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy br. policja otrzymała zgłoszenia przeszło 6,5 tys. drobnych kradzieży m.in. telefonów i portfeli. W analogicznym okresie ubiegłego roku wpłynęło 4,5 tys. zgłoszeń.

Jak zauważa „De Telegraaf”, szczególnie aktywne są „mobilne gangi”, które atakują podczas masowych imprez takich jak Dzień Króla lub letnie festiwale.

„Miejsca, w których gromadzą się duże tłumy są idealnymi celami dla przestępców” – powiedział gazecie Middag. Jego zdaniem szczególnie aktywne są gangi z Ameryki Południowej i Afryki Północnej, ale także z Europy Wschodniej.

Funkcjonariusz twierdzi, że gwałtowny wzrost liczby kradzieży kieszonkowych w Holandii jest właśnie częściowo spowodowany przez obcokrajowców, którzy podróżują w poszukiwaniu łatwego łupu. „Przylatują nawet specjalnie z Ameryki Południowej, aby podróżować po Europie. W tym z Kolumbii, gdzie sieci przestępcze dokładnie wiedzą, gdzie i kiedy odbywają się ważne wydarzenia” - mówi Middag.

Złodzieje atakują głównie w tłumie np. przy bramkach wejściowych, kolejkach do toalety lub na parkiecie. „Atakują błyskawicznie i można łatwo paść ofiarą” – podkreśla policjant.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)

mmi/