O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Mali: terroryści nadal przetrzymują ponad 130 osób w hotelu Radisson Blu

Wewnątrz zajętego w piątek przez islamskich terrorystów hotelu Radisson Blu w stolicy Mali, Bamako, przebywa nadal 124 gości i 12 pracowników - poinformował hotel w oświadczeniu. CNN podała, że w operacji w hotelu biorą udział amerykańskie siły specjalne.

 A video grabbed image showing armed military personnel secure the outside of the Radisson Blu luxury Hotel, during a hostage taking situation in Bamako, Mali, 20 November 2015. According to news reports, gunmen stormed the Radisson Blu hotel in Mali's capital and took 170 people hostage. At least 87 of the 170 people taken hostage at the luxury hotel stormed by suspected Islamist militants have been freed in the Malian capital Bamako, a government official reported. EPA/AFRICABLE TELEVISION / HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY  Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA / A video grabbed image showing armed military personnel secure the outside of the Radisson Blu luxury Hotel, during a hostage taking situation in Bamako, Mali, 20 November 2015. According to news reports, gunmen stormed the Radisson Blu hotel in Mali's capital and took 170 people hostage. At least 87 of the 170 people taken hostage at the luxury hotel stormed by suspected Islamist militants have been freed in the Malian capital Bamako, a government official reported. EPA/AFRICABLE TELEVISION / HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY Fot. PAP/EPA

Wcześniej malijska telewizja publiczna informowała, że wolność odzyskało ok. 80 zakładników. Informowano, że porywacze wzięli ok. 170 zakładników, w tym cudzoziemców. Trzech zakładników zginęło.

Malijskie siły specjalne, które - jak podała armia - uwalniały zakładników "piętro po piętrze", wyswobodziły ok. 30 osób, a pozostali byli w stanie sami się wydostać. Malijski minister bezpieczeństwa Salif Traore przekazał, że zginęło trzech zakładników - cudzoziemców. Świadkowie relacjonowali, że z hotelu słychać było wystrzały.

Islamscy ekstremiści weszli do hotelu, położonego w pobliżu centrum stolicy, ok. godz. 7 rano czasu lokalnego. Zarządzająca hotelem grupa Rezidor informowała, że w chwili ataku znajdowało się tam ok. 140 gości i 30 pracowników. Według malijskiego resortu bezpieczeństwa napastników w liczącym 190 pokoi hotelu było "dwóch lub trzech"; świadkowie mówili z kolei o ok. 10 uzbrojonych sprawcach. Źródła w malijskich siłach bezpieczeństwa podały, że napastnicy weszli do hotelu, strzelając i krzycząc "Allahu Akbar". Co najmniej jeden gość relacjonował, że napastnicy kazali mu recytować wersety Koranu, zanim pozwolili mu opuścić hotel.

Francuski prezydent Francois Hollande zaapelował w piątek do Francuzów w Mali, dawnej francuskiej kolonii, o zachowanie szczególnej ostrożności. Zapewnił, że Francja "użyje wszelkich możliwych środków, aby uwolnić zakładników".

Do Mali wyjechało 40 członków oddziału antyterrorystycznego francuskiej żandarmerii GIGN. Linie Air France odwołały lot do Bamako, który był zaplanowany na później w piątek.

W zajętym przez terrorystów hotelu znajdowało się m.in. 12 członków załogi Air France, ale - jak poinformował francuski przewoźnik - żadnemu z nich nie zagraża niebezpieczeństwo. Z kolei turecki premier Ahmet Davutoglu przekazał, że z oblężonego hotelu udało się uciec pięciu z siedmiu członków załogi linii Turkich Airlines. Chińska agencja Xinhua informowała o kilku chińskich turystach wśród gości hotelu.

W związku z atakiem na hotel malijski prezydent Ibrahim Boubacar Keita skrócił wizytę w Czadzie, gdzie brał udział w regionalnym szczycie.

Pochodzący z Gwinei piosenkarz Sekouba Diabate, który był wśród zakładników uwolnionych przez malijskie siły, opowiadał, że napastnicy w sąsiednim pokoju mówili do siebie po angielsku.

Malijskie władze zdementowały wcześniejsze informacje, według których napastnicy podjechali samochodem z dyplomatyczną rejestracją. Według resortu bezpieczeństwa auto na dyplomatycznych numerach zostało przez sprawców ostrzelane.

Hotel Radisson Blu w centrum malijskiej stolicy jest popularny wśród dyplomatów, zagranicznych turystów oraz pracowników linii Air France. Reklamował się jako najbezpieczniejszy hotel w kraju.

Mali pogrążyło się w chaosie w 2012 roku, kiedy powiązani z Al-Kaidą islamiści wykorzystali wojskowy zamach stanu w Bamako do zawłaszczenia separatystycznej rebelii Tuaregów i zajęcia pustynnej północy kraju. Interwencja militarna pod wodzą Francji wyparła ich stamtąd dwa lata temu, ale rebelianci, którzy dążą do oderwania północy od reszty kraju, nadal dokonują ataków.(PAP)

ksaj/ kar/

(PAP)

ksaj/ kar/

Tematy

Zobacz także

  • Zwolennicy junty wojskowej w Nigrze. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/ISSIFOU DJIBO
    Zwolennicy junty wojskowej w Nigrze. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/ISSIFOU DJIBO

    Trzy afrykańskie kraje występują z Międzynarodowego Trybunału Karnego. Jaki jest powód?

  • Malijczyk z rosyjską flagą, fot. PAP/EPA/HADAMA DIAKITE
    Malijczyk z rosyjską flagą, fot. PAP/EPA/HADAMA DIAKITE

    Rosja przerzuca swój ciężki sprzęt wojskowy z Syrii do Mali

  • Rosyjska flaga podczas protestów w Nigrze, fot. PAP/EPA/ISSIFOU DJIBO
    Rosyjska flaga podczas protestów w Nigrze, fot. PAP/EPA/ISSIFOU DJIBO

    Już nie tylko Mali. Kolejny afrykański kraj zrywa stosunki dyplomatyczne z Ukrainą

  • Protest Malijczyków. Zdjęcie ilustracyjne. fot. PAP/EPA.
    Protest Malijczyków. Zdjęcie ilustracyjne. fot. PAP/EPA.

    Republika Mali zerwała stosunki dyplomatyczne z Ukrainą

Serwisy ogólnodostępne PAP