Sellin: Polsce nie grozi żaden polexit, to są strachy na lachy

2019-03-22, 16:47 aktualizacja: 2019-03-22, 16:53
Gdynia, 22.03.2019. Od lewej: Antoni Szymański, Karol Rabenda, Jarosław Sellin, Danuta Sikora, Anna Fotyga i Piotr Muller podczas prezentacji kandydatów pomorskiego PiS w wyborach do parlamentu europejskiego, 22 bm. w Gdyni. (aw/mr) PAP/Adam Warżawa
Gdynia, 22.03.2019. Od lewej: Antoni Szymański, Karol Rabenda, Jarosław Sellin, Danuta Sikora, Anna Fotyga i Piotr Muller podczas prezentacji kandydatów pomorskiego PiS w wyborach do parlamentu europejskiego, 22 bm. w Gdyni. (aw/mr) PAP/Adam Warżawa
Polsce nie grozi żaden polexit, to są strachy na lachy, które głoszą nasi przeciwnicy. Żadna poważna siła polityczna nie ma takiego planu. My chcemy Unię Europejską uzdrawiać – powiedział w piątek w Gdyni wiceminister kultury Jarosław Sellin – kandydat PiS do PE.

W piątek przed gdyńskim Muzeum Emigracji zaprezentowani zostali pomorscy kandydaci Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego. Składającą się z dziesięciu nazwisk listę przedstawił pomorski pełnomocnik PiS poseł Marcin Horała.

Jak poinformował, na pierwszym miejscu listy znalazła się europosłanka Anna Fotyga, na drugim - Sellin a na trzecim - b. radna pomorskiego sejmiku a dziś dyrektor gdyńskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego Danuta Sikora.

Fotyga przypomniała, że w obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego pełni funkcję przewodniczącej podkomisji bezpieczeństwa i obrony, jest też członkiem prezydium komisji spraw zagranicznych. „Specjalizuję się również, można powiedzieć, w promowaniu Polski i wydarzeń z historii Polski. W mijającej kadencji sądzę, że zrobiłam z tego rzeczywiście pewną specjalność, moją i moich współpracowników” – powiedziała.

Dodała, że w następnej kadencji Parlamentu Europejskiego chciałaby „zająć się podobnymi sprawami, kontynuować również sprawę kompetencji państwa członkowskiego, solidarności wewnątrzunijnej i równych praw państw członkowskich”.

Sellin zwrócił się z apelem do mieszkańców Pomorza, aby głosowali na listę Zjednoczonej Prawicy. „Na tej liście są politycy, którzy wiedzą, co to znaczy polski interes narodowy i o co chodzi również w strukturach Unii Europejskiej, również w Parlamencie Europejskim. Chodzi przede wszystkim o to, żeby - w partnerstwie oczywiście z naszymi przyjaciółmi, którzy tę organizację tworzą, ale walczyć przede wszystkim o polski interes narodowy i my jesteśmy w tych sprawach wiarygodni, bo udowodniliśmy również przez ostatnie cztery lata, że to, co zapowiadamy, to dokładnie robimy” – powiedział.

„Polsce nie grozi żaden polexit. To są strachy na lachy, które głoszą nasi przeciwnicy. Żadna poważna siła polityczna nie ma takiego planu. My chcemy Unię Europejską uzdrawiać, my chcemy ją reformować, naprawiać, tak żeby ona się nie rozpadała, bo się rozpada z powodu błędów takich polityków jak Donald Tusk (przewodniczący Rady Europejskiej), Timmermans (Frans – pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej) czy Juncker (Jean-Claude - przewodniczący KE) i ta katastrofa, jaką jest wyjście Wielkiej Brytanii - jednego z najważniejszych krajów Unii Europejskiej - z Unii Europejskiej przejdzie do historii, że właśnie działa się w czasach rządów tych polityków” – powiedział Sellin.

„My chcemy, żeby Unia Europejska trwała, żeby się zreformowała, żeby służyła wszystkim obywatelom Europy i żeby wszystkie państwa Europy były traktowane równomiernie, żeby były sprawiedliwie traktowane, żeby nie było podwójnych standardów i o to w Parlamencie Europejskim będziemy zabiegać” – dodał.

Na czwartym miejscu listy znalazł się poseł, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Muller, a na piątym senator Antoni Szymański. Kolejne miejsca na liście zajmują dwie prawniczki Arleta Kurzelewska i Danuta Białooka-Kostenecka, wiceprezes Porozumienia Karol Rabenda oraz b. burmistrz Pelplina a obecnie wiceprezes Lotosu Patryk Demski. Pomorską listę PiS zamyka wicewojewoda pomorski Mariusz Łuczyk.

Przed kilkoma dniami także Koalicja Europejska ujawniła nazwiska części kandydatów na eurodeputowanych. W okręgu pomorskim na miejscu pierwszym znalazł się europoseł PO, b. komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski, a tuż za nim - Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego w styczniu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Na liście są także m.in. poseł PO-KO Grzegorz Furgo oraz (na miejscu ostatnim) europoseł Jarosław Wałęsa.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierać 52 europosłów. W całej Unii wybory odbędą się w dniach 23-26 maja; Europejczycy wybiorą w sumie 705 europosłów. (PAP)

autor: Anna Kisicka

aks/ mok/