O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Fogiel: twierdzenia posłów PO - kuriozalne, prezes PiS korzysta z prawa do obrony dobrego imienia

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozywając posłów PO za wypowiedzi ws. spółki Srebrna korzysta z przysługującego każdemu obywatelowi prawa do obrony swojego dobrego imienia; twierdzenia, że to próba zamknięcia ust są kuriozalne - powiedział w piątek PAP zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel.

Radosław Fogiel. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Radosław Fogiel. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Wcześniej w piątek, na konferencji w Sejmie posłowie PO Krzysztof Brejza, Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk poinformowali, że zostali pozwani przez Kaczyńskiego za wypowiedzi nt. spółki Srebrna. Kierwiński mówił, że po ukazaniu się doniesień o związkach Kaczyńskiego ze spółką Srebrna posłowie PO zapowiedzieli złożenie wniosku do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. "I to tak bardzo nie spodobało się prezesowi Kaczyńskiemu, to tak bardzo zabolało prezesa Kaczyńskiego" - powiedział Kierwiński.

Posłowi PO ocenili, że prezes PiS wystosowując pozew próbuje zamknąć im usta. Przekonywali też, że ws. Srebrnej nie działają instytucje państwa, takie jak prokuratura i służby specjalne.

Fogiel potwierdził w rozmowie z PAP, że pozwani zostali trzej posłowie PO, a w pozwie Kaczyński wystosował żądanie przeprosin i wycofania się z twierdzeń o możliwości złamania przez niego prawa.

Zastępca rzecznika PiS ocenił, że twierdzenia posłów PO o próbie zamknięcia ust są kuriozalne. "Kodeks cywilny daje możliwość obrony swojego dobrego imienia, to jest skorzystanie z przysługujących każdemu obywatelowi praw, a nie żadne zamykanie ust" - powiedział. 

Jego zdaniem również opinia PO o tym, że ws. Srebrnej nie działają instytucje państwa "nie mają oparcia w rzeczywistości". "Tam, gdzie jest potrzeba i dochodzi do złamania prawa, służby, prokuratura działają" - powiedział Fogiel.  

Więcej

Krzysztof Brejza (C), Marcin Kierwiński (P) i Cezary Tomczyk (L). Fot. PAP/ Piotr Nowak
Krzysztof Brejza (C), Marcin Kierwiński (P) i Cezary Tomczyk (L). Fot. PAP/ Piotr Nowak

Posłowie PO: Kaczyński próbuje zamknąć nam usta ws. Srebrnej, pozwał nas do sądu

Kaczyński już w połowie lutego skierował zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa zniesławienia przez "Gazetę Wyborczą" i PO. W zawiadomieniu dotyczącym Platformy wskazał, że przestępstwo zniesławienia miało polegać "na opublikowaniu przez nieustalone osoby w materiałach propagandowych Platformy Obywatelskiej (ulotkach internetowych) twierdzeń, że Jarosław Kaczyński mógł popełnić przestępstwo płatnej protekcji, oraz ukrywa majątek".

"Przestępstwa zniesławienia polegającego na opublikowaniu przez posłów Platformy Obywatelskiej na konferencji prasowej z dnia 29.1.2019 r. informacji, że Jarosław Kaczyński popełnił, względnie mógł popełnić przestępstwa: płatnej protekcji, przekroczenia uprawnień posła w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, oszustwa, firmanctwa" - napisano.

W zawiadomieniu wskazano też na przestępstwo zniesławienia polegające "na przekazaniu przez nieustalone osoby (prawdopodobnie działaczy PO) w dniach 29-30.1.2019 r. do publikacji przez portal wyborcza.pl materiałów zawierających twierdzenia, że Jarosław Kaczyński popełnił, względnie mógł popełnić przestępstwa: płatnej protekcji, przekroczenia uprawnień posła w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wyłudzenia sądowego w kwocie 4 mln zł na szkodę spółki Srebrna".

Pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 roku m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie 190-metrowego wieżowca przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Budowa - jak poddała "GW" - miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 mln euro (1,3 mld zł). W biurowcu miałyby się mieścić m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. "GW" napisała również, że Kaczyński 20 razy spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec; w jednej z rozmów brał udział prezes Pekao SA Michał Krupiński.

Złożone w prokuraturze pod koniec stycznia przez jednego z pełnomocników Birgfellnera zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do tej budowy

Postępowanie sprawdzające w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS prowadzi warszawska prokuratura okręgowa. Birgfellner był już w tej sprawie sześciokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę.

W marcu Kaczyński zadeklarował, że jeśli wszczęte zostałoby śledztwo i prokuratura wezwałaby go na przesłuchanie, to stawiłby się, bo "jest obywatelem jak każdy inny". Zaznaczył, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Pytany, czy prokuratura powinna wszcząć śledztwo ws. budowy wieżowców dla spółki Srebrna, prezes PiS odparł, że w jego przekonaniu śledztwo nie ma sensu, ale - jak podkreślił - decyzja należy do prokuratury. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ mok/

Zobacz także

  • Przemysław Czarnek. Fot. PAP/Paweł Supernak
    Przemysław Czarnek. Fot. PAP/Paweł Supernak

    PiS złoży do Sejmu wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia

  • Prezes PiS Jarosław Kaczyński i rzecznik partii Rafał Bochenek. Fot. PAP/	Szymon Pulcyn
    Prezes PiS Jarosław Kaczyński i rzecznik partii Rafał Bochenek. Fot. PAP/ Szymon Pulcyn

    Znany poseł PiS zawieszony w partii

  • Przemysław Czarnek. Fot. PAP/	Paweł Supernak
    Przemysław Czarnek. Fot. PAP/ Paweł Supernak

    PiS chce nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu ws. obniżenia VAT-u na żywność

  • Smoliński: Sejm nie jest miejscem do uciszania debaty. Fot. PAP/	Rafał Guz
    Smoliński: Sejm nie jest miejscem do uciszania debaty. Fot. PAP/ Rafał Guz

    PiS za odrzuceniem zmian w Regulaminie Sejmu nazywając go „lex Bogucki”. Projekt trafił ponownie do komisji

Serwisy ogólnodostępne PAP