Klacz Encarina najlepszym koniem pokazu w Janowie Podlaskim

2019-08-11 14:43 aktualizacja: 2019-08-12, 12:07
Klacz Encarina przygotowywana do wybiegu. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Klacz Encarina przygotowywana do wybiegu. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Klacz Encarina ze stadniny w Janowie Podlaskim została uznana w niedzielę za najlepszego konia 41. Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi. W pokazie zaprezentowano ponad sto koni z państwowych stadnin i hodowli prywatnych.

Po południu w stadninie w Janowie Podlaskim rozpocznie się aukcja koni arabskich Pride of Poland.

Od piątku w janowskiej stadninie międzynarodowe jury oceniało najlepsze polskie konie arabskie. Zwierzęta oceniane były w wielu kategoriach, w zależności od wieku, osobno klacze, osobno ogiery. Sędziowie oceniali m.in. budowę koni (głowę, tułów, kończyny), ale także ich zachowanie w ruchu. Najlepszym przyznano w niedzielę tytuły czempionów.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski, który wręczał nagrody hodowcom, podkreślił, że pokaz w Janowie Podlaskim to święto konia arabskiego w Polsce. "Pokazy, które mieliśmy okazję oglądać dowodzą jaka silna, dobrze funkcjonująca jest hodowla koni arabskich w Polsce" - powiedział.

PAP/Maria Samczuk

Nawiązując do aukcji Pride of Poland Ardanowski powiedział, że polskie konie zasilają hodowle na świecie. "Jeżeli nasze konie mogą zasilać hodowle gdzieś na świecie, to jesteśmy z tego zadowoleni, bo to dzięki Polsce przetrwała hodowla koni arabskich. (...) Odgrywaliśmy i cały czas odgrywamy ważną rolę w hodowli koni arabskich. Naszymi wynikami hodowli, tym najwyższym potencjałem genetycznym, jakim polskie konie arabskie sobą reprezentują, chcemy dzielić się ze światem" – powiedział.

Ardanowski zaprzeczył, jakoby tegoroczna aukcja miała być wyprzedażą najcenniejszych koni. "Wystawiamy konie dobre, które wstydu nam nie przynoszą, cieszą się zainteresowaniem, ale nie wyprzedajemy sreber rodowych. Najlepszych koni sprzedawać nie będziemy. Najlepsze konie są potrzebne po to, żebyśmy mogli realizować program hodowlany" – podkreślił.

Zapewnił, że konie zaoferowane na aukcji w Janowie Podlaskiem, jeśli nie zostaną tu sprzedane, to pozostaną w kraju przez rok. "Nie ma możliwości umawiania się pod stołem, kombinowania. Jeżeli nie zostaną tu w uczciwej konkurencji sprzedane, to będą pracowały na rzecz naszej hodowli pozostając w stadninach" – zapewnił Ardanowski.

Najlepszy koń janowskiego pokazu, klacz Encarina zdobyła też tytuł czempiona Polski klaczy młodszych (czyli dwu i trzyletnich). Czempionką Polski klaczy starszych została Wieża Mocy wyhodowana w Michałowie, a klaczy rocznych – Florissima, także z Michałowa.

Czempionem ogierów rocznych został Star Farid, prywatnego hodowcy Wojciecha Parczewskiego, ogierów młodszych – Ames jr z prywatnej hodowli Janusza Ryżkowskiego, natomiast czempionem ogierów starszych – Pomian ze stadniny w Janowie Podlaskim.

Do tegorocznego narodowego pokazu zgłoszono ponad sto koni z polskich stadnin państwowych w Janowie Podlaskim, Michałowie, Białce oraz 26 hodowli prywatnych. Patronat honorowy nad pokazem objął prezydent Andrzej Duda.

Do Janowa Podlaskiego przybyło w niedzielę wielu miłośników i hodowców tych zwierząt z kraju i różnych stron świata. Kulminacyjnym punktem będzie aukcja koni arabskich Pride of Poland, która rozpocznie się po południu. Licytowanych na niej będzie 21 koni wyhodowanych głównie w państwowych stadninach w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce.

W ubiegłym roku na aukcji Pride od Poland wylicytowano sześć koni za łączną kwotę 501 tys. euro. Pięć koni nie osiągnęło na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostało sprzedanych, jedna klacz została wycofana. Później okazało się, że trzy z wylicytowanych koni nie zostały opłacone.(PAP)

Autor: Zbigniew Kopeć

kop/ mark/