Dawne tradycje związane ze żniwami przypomniane podczas XIX Podlaskiego Święta Chleba

2019-08-11, 18:07 aktualizacja: 2019-08-11, 18:57
Ciechanowiec, 11.08.2019. XIX Podlaskie Święto Chleba. Obchody są organizowane przez Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Celem imprezy jest zachowanie i przekaz tradycji żniwnych, a także wzmocnienie poczucia tożsamości regionalnej i ochrona dziedzictwa kultury ludowej. Fot. PAP/Michał Zieliński
Ciechanowiec, 11.08.2019. XIX Podlaskie Święto Chleba. Obchody są organizowane przez Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Celem imprezy jest zachowanie i przekaz tradycji żniwnych, a także wzmocnienie poczucia tożsamości regionalnej i ochrona dziedzictwa kultury ludowej. Fot. PAP/Michał Zieliński
Zbiór zboża sierpem, oborywanie przepiórki, młócka cepami czy wykonywanie żniwnych bukietów nazywanych równiankami przypomniało w niedzielę w Ciechanowcu tamtejsze Muzeum Rolnictwa podczas XIX Podlaskiego Święta Chleba.

To jedna z największych letnich imprez plenerowych w regionie. Przyciągnęła tysiące odwiedzających.

Oprócz przypominania tradycji żniwnych, święto chleba to także wielki targ najróżniejszych gatunków pieczywa - od chleba i bułek po ciasta i inne cukiernicze wypieki.

Popołudniowe pokazy dawnych tradycji to nieodłączny element święta chleba. Uczestnicy imprezy mogli zobaczyć orszak żniwny, paradę starych lokomobili, które gromadzi ciechanowieckie muzeum. Nie zabrakło dorocznego konkursu na równiankę z kwiatów, zbóż i warzyw wykonywaną na święto w kościele katolickim 15 sierpnia, czyli Matki Boskiej Zielnej. Śpiewano również przyśpiewki towarzyszące dawniej pracom przy żniwach.

Święto chleba to też koncerty, które potrwają do wieczora.

Etnograf z ciechanowieckiego muzeum Stanisław Kryński powiedział PAP, że w konkursie na równiankę rywalizowało około dwustu takich bukietów. Dodał, że pokazy dawnych tradycji żniwnych ubogacono w tym roku o pokazy młócki z wykorzystaniem maszyn na silniki parowe i spalinowe, odwiedzający imprezę mogli np. spróbować swoich sił w młóceniu zboża cepami.

Nie zabrakło tzw. oborywania przepiórki. Kryński tłumaczy, że aby zapewnić dobre plony na kolejny rok, na polu, z ostatnich kłosów pleciono warkocz, dekorowano go, a wokół przepiórki ciągnięto trzymając za nogi najmłodszą żniwiarkę.

Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w ciechanowieckim skansenie jest placówką samorządu województwa podlaskiego. (PAP)

autor: Izabela Próchnicka

kow/