Aparat słuchowy może chronić przed depresją, demencją i upadkiem

2019-09-08 13:33 aktualizacja: 2019-09-08, 13:33
Fot. PAP/Marek Zakrzewski
Fot. PAP/Marek Zakrzewski
Starsze osoby które otrzymały aparat słuchowy z powodu nowo zdiagnozowanego ubytku słuchu mają w ciągu kolejnych trzech lat niższe ryzyko otępienia, depresji lub lęku oraz odniesienia obrażeń związanych z upadkiem niż osoby z nieskorygowaną utratą słuchu – informuje „Journal of American Geriatrics Society”.

Naukowcy z University of Michigan przeanalizowali dane prawie 115 000 osób w wieku powyżej 66 lat z ubytkiem słuchu i ubezpieczeniem Medicare HMO w latach 2008-2016. W przeciwieństwie do tradycyjnego Medicare, HMO Medicare zazwyczaj pokrywa część kosztu aparatów słuchowych w przypadku osób rozpoznaniem ubytku słuchu przez audiologa.

Zespół doktor Elham Mahmoudi z UM Institute for Healthcare Policy and Innovation przyjrzał się danym dla każdej osoby z ubytkiem słuchu rok przed diagnozą i trzy lata później, aby ocenić nowo zdiagnozowaną demencję, depresję, stany lękowe i upadki.

„Wiemy już, że osoby z ubytkiem słuchu mają więcej niepożądanych zdarzeń zdrowotnych i więcej współistniejących chorób, ale to badanie pozwala nam zobaczyć efekty interwencji i poszukać związków między aparatami słuchowymi a wynikami zdrowotnymi – powiedziała Mahmoudi. - Chociaż nie można powiedzieć, że aparaty słuchowe zapobiegają tym stanom, opóźnienie w wystąpieniu demencji, depresji i lęku oraz ryzyko poważnych upadków mogą być znaczące zarówno dla pacjenta, jak i dla kosztów systemu Medicare”.

Jak wykazało badanie, tylko 12 proc. osób, które mają formalną diagnozę ubytku słuchu, faktycznie dostaje aparaty słuchowe - nawet jeśli mają ubezpieczenie na co najmniej część kosztów.

Względne ryzyko zdiagnozowania demencji, w tym choroby Alzheimera, w ciągu trzech lat od rozpoznania ubytku słuchu było o 18 proc. niższe dla użytkowników aparatów słuchowych. Ryzyko zdiagnozowania depresji lub lęku przed końcem trzech lat było o 11 proc. niższe dla użytkowników aparatów słuchowych, a ryzyko leczenia urazów związanych z upadkiem - o 13 proc. niższe.

Badanie potwierdza wcześniejsze ustalenia - osoby z ubytkiem słuchu mają znacznie wyższy odsetek demencji, depresji i obrażeń związanych z upadkiem niż w populacji ogólnej. Przyczyny tego są skomplikowane i mogą obejmować utratę interakcji społecznych, utratę niezależności, utratę poczucia równowagi i mniejszą stymulację mózgu. Niektórzy badacze uważają również, że utrata impulsów nerwowych docierających z ucha do mózgu oraz utrata zdolności poznawczych prowadząca do demencji mogą być częścią tego samego procesu starzenia się.

Podczas analizy danych ujawniono również różnice w korzystaniu z aparatów słuchowych wśród osób o różnym pochodzeniu rasowym i etnicznym, lokalizacji geograficznej i płci.

Mężczyźni z ubytkiem słuchu częściej otrzymywali aparat słuchowy - 13,3 proc. w porównaniu z 11,3 proc. kobiet. Tylko 6,5 proc. osób pochodzenia latynoskiego otrzymało aparat słuchowy z powodu ubytku słuchu, w porównaniu z 9,8 proc. Afroamerykanów i 13,6 proc. białych.

Prawie 37 proc. osób z ubytkiem słuchu, które mieszkały w północno-środkowej części kraju, zgodnie z ustaleniami Biura Spisu Ludności, korzystało z aparatu słuchowego, w porównaniu z zaledwie 5,9 proc. osób w okolicach górskich.

Autorzy zamierzają kontynuować analizę danych z tej samej populacji, aby sprawdzić, czy różnice w wynikach zdrowotnych utrzymują się dłużej niż trzy lata.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/