Kandydaci KO w Łodzi: w PiS nie obowiązują przyzwoitość i żadne reguły

2019-09-10 17:07 aktualizacja: 2019-09-10, 17:09
Fot.PAP/Grzegorz Michałowski
Fot.PAP/Grzegorz Michałowski
Kandydaci Koalicji Obywatelskiej z Łodzi krytykowali we wtorek marszałek Sejmu Elżbietę Witek i liderów PiS w związku z brakiem debaty nad wnioskiem o odwołanie szefa MS Zbigniewa Ziobry. Tej władzy nie obowiązuje przyzwoitość i żadne reguły - oceniła Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Klub PO-Koalicji Obywatelskiej, który współtworzą posłowie Platformy i Nowoczesnej, pod koniec sierpnia złożył w Sejmie wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości w związku z tzw. aferą hejterską w resorcie Ziobry. We wstępnym harmonogramie rozpoczynających się w środę obrad Sejmu nie ma punktu dotyczącego odwołania szefa MS.

"Jutro zaczyna się ostatnie posiedzenie Sejmu w tej kadencji. Głównym punktem porządku obrad tego posiedzenia powinna być debata nad wnioskiem o odwołanie ministra Zbigniewa Ziobry. Taki wniosek złożyła Koalicja Obywatelska i cała opozycja go popierała" - powiedziała posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska, "trójka" na liście KO do Sejmu.

"Wydawało nam się rzeczą naturalną, że w sytuacji jaka się ujawniła w Ministerstwie Sprawiedliwości, w KRS, w Sądzie Najwyższym, to co się działo w środowisku urzędników wymiaru sprawiedliwości podległych ministrowi Ziobrze, zasługuje na dogłębną i wnikliwą debatę i oczywiście naszym zdaniem - na dymisję Ziobry" - podkreślała posłanka PO-KO.

Jak dodała, takiej debaty jednak nie będzie. "Władza Sejmu w postaci pani marszałek Witek, władza PiS w postaci pana prezesa Kaczyńskiego, władza rządu PiS w postaci pana premiera Morawieckiego zdecydowała, że do tej debaty dopuścić nie można" - mówiła kandydatka Koalicji Obywatelskiej.

Zarzuciła przy tym marszałek Sejmu, premierowi i szefowi PiS brak przyzwoitości i przestrzegania jakichkolwiek reguł. Dlatego też - jak mówiła - w programie Koalicji Obywatelskiej znalazł się postulat uchwalenia po wyborach "Aktu Odnowy Demokracji", czyli pakietu ustaw, które miałyby odwrócić niektóre reformy PiS, zwłaszcza w obszarze wymiaru sprawiedliwości.

Kandydat KO do Senatu z Łodzi (z okręgu nr 23) Artur Dunin przypomniał, że "Akt" przewiduje m.in. zmiany w Trybunale Konstytucyjnym tak, by nie orzekali w nim powołani w 2015 r. tzw. sędziowie-dublerzy, a także w KRS, w przypadku której zniesiona miałby zostać możliwość wyboru jej członków przez Sejm. KO postuluje ponadto ponowny rozdział stanowisk: ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. "Nie może być tak, że prokurator (generalny - PAP) jest sędzią we własnej sprawie" - zaznaczył Dunin, obecnie poseł PO-KO.

"Jedynka" listy Koalicji Obywatelskiej z okręgu łódzkiego, dziennikarz sportowy Tomasz Zimoch przypomniał, że sam z wykształcenia jest sędzią. "Platon powiedział bardzo dawno temu, że szczytem niesprawiedliwości jest to, kiedy uchodzi się za sprawiedliwego, a nim się nie jest. Gdyby żył dzisiaj Platon, to te słowa kierowałby właśnie do ministra sprawiedliwości" - powiedział kandydat KO.

Apelował do łodzian, by stali murem za niezależnymi sędziami, takimi jak Ewa Maciejewska, która jest - według niego - zastraszana przez obecnie rządzących. Ministrowi Ziobrze zarzucił "wielki grzech zaniechania", kiedy w mediach sprzyjających PiS pojawiały się materiały dyskryminujące środowisko sędziowskie. Sędziów zamieszanych w tzw. aferę hejterską wezwał z kolei, by odeszli z zawodu, ponieważ "zszargali honor" swej profesji.

Śledzińska-Katarasińska powiedziała również, że "Akt Odnowy Demokracji" zakłada odpolitycznienie mediów publicznych, tak by pracujący w nich dziennikarze byli niezależni od władzy. "Nie mogą politycy ręcznie sterować programami radiowymi i telewizyjnymi, a wiemy, że tak się dzieje" - podkreśliła posłanka PO-KO.(PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

autorzy: Marta Rawicz, Agnieszka Grzelak-Michałowska

mkr/ agm/ pś/