Domowy test wykrywający raka szyjki macicy

2019-11-07 09:56 aktualizacja: 2019-11-07, 10:03
 Nowa placówka medyczna PZU w Warszawie. Fot.  PAP/Jacek Turczyk
Nowa placówka medyczna PZU w Warszawie. Fot. PAP/Jacek Turczyk
Test wykorzystujący samodzielnie pobrane, w warunkach domowych, próbki moczu lub wydzieliny może ograniczyć konieczność tradycyjnych badań przesiewowych dotyczących raka szyjki macicy – ogłoszono podczas konferencji National Cancer Research Institute w Glasgow.

Pobranie wymazu z szyjki macicy to stosowane od dziesięcioleci badanie przesiewowe. Co kilka lat przychodnie zapraszają kobiety na badanie, podczas którego pobiera się próbkę.

Dr Belinda Nedjai i jej współpracownicy z Queen Mary University of London uważają, że proste badanie samodzielnie pobranej próbki moczu lub płynu z pochwy może pozwolić kobietom na samodzielne, komfortowe wykonywanie badań przesiewowych we własnym domu. Opracowany przez naukowców test o nazwie S5 wykrywa charakterystyczne dla nowotworów i stanów przedrakowych zmiany w moczu lub samodzielnie pobranej próbce wydzieliny pochwowej.

Aby sprawdzić metodę w praktyce, naukowcy poprosili 600 kobiet o dostarczenie samodzielnie pobranych próbek. Oprócz nowego badania wykonywano także kontrolnie tradycyjny wymaz. Stany przedrakowe udawało się wykryć z dokładnością przekraczającą 80 proc., czyli zbliżoną do tradycyjnych metod. Chociaż potrzebne będą dalsze badania, autorzy uznali uzyskane wyniki za obiecujące.

Możliwość samodzielnego wykonywania testów mogłaby zachęcać do ich przeprowadzania. Odsetek kobiet w wieku od 25 do 64 lat uczestniczących w badaniach przesiewowych mających wykryć raka szyjki macicy jest w Wielkiej Brytanii najniższy od 21 lat. Wiele kobiet ignoruje przysłane zaproszenie, ponieważ wykonywanie wymazów uważają za bolesne bądź krępujące. Inne wolałyby test domowy, ponieważ pozwoliłby zaoszczędzić czas.

Możliwe, że w ciągu trzech do pięciu lat na rynku pojawią się domowe zestawy testowe, które można byłoby na przykład kupić online lub dostać w placówce opieki zdrowotnej. Pobraną próbkę wysyłałoby się pocztą do laboratorium. Zdaniem autorów takie badania nie zastąpią obecnie stosowanych metod, jednak mogą być dla nich dobrą alternatywą. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ ekr/