Hiszpania: po porażce w wyborach lider Ciudadanos zrezygnował z szefowania partią

2019-11-11 20:10 aktualizacja: 2019-11-11, 20:12
Przewodniczący liberalnej partii Ciudadanos (Obywatele) Albert Rivera (2-P). Fot. PAP/EPA/MARISCAL
Przewodniczący liberalnej partii Ciudadanos (Obywatele) Albert Rivera (2-P). Fot. PAP/EPA/MARISCAL
Po dotkliwej porażce w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Hiszpanii przewodniczący liberalnej partii Ciudadanos (Obywatele) Albert Rivera zrezygnował w poniedziałek z kierowania tym ugrupowaniem.

Przywódca liberalnej partii, która w wyborach zdobyła zaledwie 10 mandatów, czyli o 47 mniej wobec dotychczasowego stanu posiadania Ciudadanos w Kongresie Deputowanych, wziął na siebie "pełną odpowiedzialność za porażkę".

Po zakończeniu porannego spotkania z władzami partii Rivera potwierdził, że zrezygnował z kierowania Ciudadanos. Wyraził też nadzieję, że ugrupowanie to "powróci na drogę sukcesów".

Blisko 40-letni Rivera zrezygnował również z wywalczonego w wyborach mandatu deputowanego Kongresu oraz zapowiedział, że wycofa się z życia politycznego Hiszpanii.

PAP/Infografika/Adam Ziemienowicz

"Nigdy nie uciekałem od odpowiedzialności, nigdy się nie chowałem, nie zasłaniałem twarzy, byłem odważny i konsekwentny, dlatego podejmuję dziś decyzję o dymisji, aby najbliższy kongres Ciudadanos zdecydował o nowym kierunku partii" - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji w Madrycie.

Politykowi, stojącemu na czele Ciudadanos od założenia tego ugrupowania w 2006 r., zarzucano, że blokował powstanie większościowego rządu socjalistów i Ciudadanos. Kiedy po wyborach 28 kwietnia br. otoczenie premiera Pedra Sancheza zasugerowało możliwość powstania lewicowo-liberalnego gabinetu koalicyjnego, Rivera kategorycznie odmówił. Doprowadziło to do wewnętrznych tarć w kierownictwie Ciudadanos i odejścia kilku członków tej partii.

W ocenie ekspertów niedzielna porażka Ciudadanos jest przejawem szybkich zmian zachodzących na hiszpańskiej scenie politycznej. Odnotowują oni, że w niewiele ponad sześć miesięcy po wyborach z kwietnia większość elektoratu odwróciła się od partii Rivery.

Politolog Ricardo Ruiz de la Serna w rozmowie PAP zauważył, że możliwość słabego wyniku Ciudadanos była sygnalizowana już przed wyborami przez hiszpańskie sondażownie.

"Ośrodki badania opinii publicznej wskazywały na przesuwanie się sympatii centroprawicowego elektoratu bardziej na prawo, w kierunku Partii Ludowej (PP) oraz Vox. Oznacza to, że nastroje społeczne w Hiszpanii radykalizują się coraz bardziej, znika środek polityczny i pogłębiają się podziały między prawicą a lewicą" - powiedział Ruiz de la Serna.

Partia Ciudadanos uplasowała się w niedzielnych wyborach na szóstym miejscu. Najwięcej mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych wywalczyli socjaliści (120), a kolejne lokaty zajęła PP (87) oraz Vox (52). Na dalszych miejscach uplasowały się dwa ugrupowania lewicowe - Unidas Podemos oraz Republikańska Lewica Katalonii.

Z Walencji Marcin Zatyka (PAP)