Grupa referendalna złożyła powiadomienie o zamiarze odwołania prezydenta Olsztyna

2020-01-10 15:11 aktualizacja: 2020-01-10, 15:14
Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Złożona z sześciu osób grupa referendalna złożyła w piątek formalne powiadomienia o zamiarze przeprowadzenia w Olsztynie referendum ws. odwołania Piotra Grzymowicza z funkcji prezydenta miasta. By doszło do głosowania muszą w ciągu 60 dni zebrać 13 tys. podpisów.

Grupa referendalna uważa, że należy odwołać Grzymowicza ponieważ ten zarządza miastem nie licząc się z potrzebami mieszkańców. Jak podkreślano, zastrzeżeń do działań Grzymowicza jest tak wiele, że "każdy znajdzie to, co jest dla niego istotne".

"Dla jednych będzie to brak dotacji na żłobki i przedszkola, dla innych brak dotacji na fundusz chodnikowy, dla innych ograniczenie kultury i sportu, a jeszcze dla innych prokuratorskie zarzuty, jakie ciążą na panu Grzymowiczu" - powiedział rzecznik prasowy grupy Krzysztof Teliczan.

"Powiadamiamy prezydenta Olsztyna o naszym zamiarze, drugą osobą będzie komisarz wyborczy w Olsztynie" - mówił Teliczan składając w ratuszu formalne powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum.

Grupa referendalna składa się z sześciu osób "związanych z różnymi środowiskami społecznymi i politycznymi Olsztyna". Pełnomocnikiem grupy jest Piotr Jastrzębski, który - jak sam przyznał - w 2010 roku startował w wyborach do rady miasta z komitetu obecnego prezydenta Piotra Grzymowicza. W skład grupy wchodzi też Teliczan, który wielokrotnie towarzyszył byłemu prezydentowi Czesławowi Małkowskiemu w sądzie podczas procesów o gwałt. Po wyroku uniewinniającym Małkowskiego Teliczan otwarcie mówił mediom, że wspierał Małkowskiego jako jego wyborca i zwolennik.

Pierwotnie zapowiadano - czyniono to w mediach społecznościowych na kontach Czesława Małkowskiego - że referendum będzie przeprowadzało stowarzyszenie o nazwie nawiązującej do tej, jaką ma klub Małkowskiego w radzie miasta. Małkowski na zamieszczonych w internecie filmach wprost konsultował ze swoimi zwolennikami zamiar referendum i przydzielał role, jakie kto ma pełnić w czasie zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum. W piątek zarówno Teliczan, jak i Jastrzębski, odżegnywali się od tego, że działają na polecenie Małkowskiego.

"Są wśród nas przedstawiciele różnych środowisk i o różnych poglądach, ale nie jesteśmy związani z żadna partią polityczną" - podkreślali.

Teliczan i Jastrzębski przyznali, że wśród osób inicjujących referendum są zarówno zwolennicy lewicy, Czesława Małkowskiego, jak i osoby związane z posłem Porozumienia Michałem Wypijem.

"Uważam Piotra Grzymowicza za złego prezydenta i będę wspierał każdą inicjatywę referendalną służącą odwołaniu go" - powiedział PAP poseł Michał Wypij.

Teliczan i Jastrzębski dopytywani o rolę Małkowskiego w inicjowaniu referendum kilka razy podkreślili, że to pomysł i działanie "grupy mieszkańców, którzy mają do tego prawo".

"Skupiamy się na tym, by odwołać Piotra Grzymowicza, kandydaci na prezydenta to dalsza perspektywa, choć osobiście uważam, że tylko pan Małkowski jest w stanie pokonać w Olsztynie Grzymowicza" - powiedział Teliczan.

"A może objawi się w wyborach jakiś nowy kandydat? Może ktoś z zewnątrz? Zobaczymy" - dodał Jastrzębski.

Jeśli grupie referendalnej uda się zebrać 13 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum do takiego głosowania mogłoby dojść pod koniec maja. Referendum nie można łączyć z wyborami prezydenckimi, które także będą się odbywać w maju.

Pytani o koszty referendum inicjatorzy tej akcji powiedzieli, że według ich rozeznania będzie ono kosztowało ok. 200 tys. zł. "O wiele więcej pieniędzy miasto płaci miesięcznie np. za obsługę prawną zewnętrznym kancelariom" - powiedział Teliczan podkreślając, że taka kwota nie jest w budżecie miasta znacząca. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

jwo/ par/